czwartek, 31 marca 2016

Kosmetyki,które nie znalazły u mnie zastosowania.

Tag dokładniej nazywa się "Kosmetyki których NIE lubię, NIE rozumiem i NIE używam" i został zapoczątkowany na YT przez Karolinę Zientek oraz Karolinę Stylizacje.
Często wspominałam Wam o moich anty ulubieńcach,więc przyszedł czas, aby zebrać ich w jednym poście.
Oczywiście jest to moje upodobanie,ponieważ propozycje dla niektórych mogą być niezrozumiałe.

1.Eyeliner w pisaku
Gdy zaczynałam swoją przygodę z makijażem, właśnie taki eyeliner wybierałam. To samo robiły moje kuzynki,lecz z czasem zdałam sobie sprawę,że nie do końca są świetne.
Taki produkt nie należał do wydajnych oraz różnie bywało z trwałością.
Końcówka z czasem się niszczyła i cienka jaskółka była wyczynem.

2.Sypkie cienie
Karolina Stylizacje również ich nie polubiła. Dwa lata temu próbowałam się do nich przekonać.
Niestety moje wrażliwe oczy nie polubiły się z nimi. Pomimo świetnej pigmentacji nie miały więcej plusów. Sypały się niemiłosiernie jak każdy sypki produkt,a drobinki wchodziły mi pod powieki. 
Z czasem traciły kolor na powiece, więc rozcieranie nie miało większego sensu.

3.Podkład w musie
Do tego kosmetyku nigdy się nie przekonałam. Nie podoba mi się konsystencja. Mam wrażenie,że nie pokrywa moich niedoskonałości,a zarazem tworzy efekt maski.

4.Matowe szminki
Jest to produkt,który uwielbiam na ustach innych dziewczyn. U siebie niestety go nie akceptuję,ponieważ mam ciągłą tendencję do suchych skórek. Moje wargi po pomalowaniu wyglądają jak u osoby,która nie piła wody od wielu dni.

5.Tusz z grzebykiem
Jakiś czas temu kupiłam właśnie taki tusz. Zamiast szczoteczki posiadał grzebyk,podobny do tego który pomaga rozczesać nasze rzęsy. Niestety po stoczonej bitwie miałam sklejone rzęsy. Dałam mu kilka szans i podczas każdej próby nic się nie zmieniło.
Niestety żaden tusz z grzebykiem mi się nie sprawdził. 

6.Lepkie błyszczyki
Byłam ich wielbicielką gdy miałam krótkie włosy. Jednak jeśli jesteś posiadaczką długich włosów, wiesz coś o pasmach przyklejonych do klejących warg.
Takie malowidło w ekspresowym tempie znika,dlatego mówię mu stanowcze NIE!

7.Płynny tint to ust i policzków
Na wypróbowanie jakiś czas temu kupiłam płynny tint. Posiada przyjemny,różany zapach.
Jednak nic nie robi! Musiałabym wylać pół buteleczki,aby osiągnąć jakikolwiek efekt na policzkach. Na ustach produkt wcale się nie trzyma. Szkoda,bo liczyłam na lekko zabarwione wargi.

8.Kulki brązujące
Pomimo chęci nie mogę się do nich przekonać. Gdy malowałam kuzynkę,widziałam różnicę pomiędzy jednym, a drugim policzkiem. Niestety kolor nie wyjdzie taki sam.

9.Cienie z brokatem
Kojarzą mi sie z dyskoteką,która była 10lat temu. Jeśli brokat to tylko na szaloną imprezę.

10.Rozświetlacz z widocznymi drobinkami
Zgodzę się z Karoliną Stylizacje. Niestety rozświetlacz z widocznym brokatem nie wygląda ładnie na co dzień.
Posiadam taki jeden w pięknym złotym odcieniu i używam go jako cienia do powiek. Nietrafiony zakup nie zagości na moich policzkach.

Tak przedstawia się moja lista anty ulubieńców i niezrozumiałych produktów.
Jakich kosmetyków nie polubiłyście?

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka