niedziela, 28 lutego 2016

Czy warto kupić puchate pędzelki?

Od ponad dwóch tygodni męczę pędzelki z sklepu Dresslink i chcę opowiedzieć o pierwszym wrażeniu.
Byłam ich bardzo ciekawa i gdy tylko nadarzyła się okazja,zamówiłam je bez większego zastanowienia. Za całość zapłaciłam lekko ponad 3,50$ czyli około 15zł.
Postanowiłam wybrać zestaw 10 pędzli do makijażu w biało złotym kolorze.
O ile się nie mylę,do wyboru mamy 6 czy 7 wersji kolorystycznych.
Słyszałam o nich wiele,ale nigdy nie poznam prawdziwej opinii,gdy ich sama nie wypróbuję.

Pędzle wyglądają estetycznie,trzonki wykonane są z dobrej jakości materiału,a włosie nie wypada i nie posiada brzydkiego,sztucznego zapachu. 
Skuwka po wielu myciach nie rozkleja się,a złoty kolor nie schodzi.
Puchacze posiadają syntetyczne włosie,które czyści się z przyjemnością.
Schną podobnie jak te z Hakuro czy Makeup Revolution.

Zestaw składa się z pięciu sztuk do twarzy oraz pięciu do makijażu oczu.
Pierwszy lekko zaokrąglony pędzel posiada zbite,twarde włosie,które świetnie spisuje się przy nakładaniu pudru czy bronzera. 
Stożkowy z zakończoną końcówką,radzi sobie z korektorem lub rozświetlaczem. Można nim dotrzeć do każdego miejsca na twarzy. Również jest twardy,przez co nie "pije" dużych ilości korektora.
Następny jest wręcz idealny do nakładania podkładu. Flat top może nie jest taki cudowny jak Hakuro,ale radzi sobie równie dobrze. Dobrze rozciera podkład.
Czwarty używam do aplikacji różu. Dzięki zaokrąglonej,ściętej końcówce można perfekcyjnie nałożyć dany produkt.
Ostatni pędzelek jest dość uniwersalny,można używać go do nakładania pudru,różu czy bronzera. Radzi sobie również z podkładem.

Puchacze do oczu są zaś miniaturkami tych do twarzy. Sprawdzają się do rozcierania i nakładania cieni oraz rozcierania korektora. Dzięki nim nie mam problemu z nakładaniem twardych cieni MUR.
Sztywne i zbite włosie nie drapie delikatnej powieki. 
Jedynie brakuje mi małego pędzla,takiego który będzie pasował do wewnętrznego kącika oka.

Czy je polecam?
Jak na tak tani produkt,nie mam zastrzeżeń. Jakościowo są niczego sobie i można dzięki nim wykonać ładny i pełny makijaż.
Chińskie pędzle sprawdziły mi się zarówno do codziennego jak i wieczornego makijażu.
Myłam je specjalnie co 2-3dzień i nie zauważyłam uszczerbku. 
Jeśli ktoś nie specjalizuje się w profesjonalnym make up'ie, jestem zdania że będziecie z nich zadowolone.

Jakie macie o nich zdanie?


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka