niedziela, 15 maja 2016

Zapach świeżo ściętych róż?

Skusiłam się na różany wosk, ponieważ tarta i jej naklejka wyglądają uroczo.
Uwielbiam róże, chociaż ich zapach nie przemawia do mnie. 
Byłam ciekawa czy moje zdanie ulegnie zmianie, gdy odpalę wosk Fresh Cut Roses, który zakupiłam w sklepie Goodies za 8zł.
Różany bukiet ma szeroką wymowę! Jeśli wręczymy go osobie, którą kochamy – na pewno uda się przywołać na jej twarzy promienny uśmiech. A kiedy świeżo ścięte róże ofiarujemy w podzięce – obdarowana nimi przyjaciółka poczuje się należycie uhonorowana. Fresh Cut Roses – aromatyczny, w pełni naturalny wosk – skrywa w sobie nie tylko zapach specjalnie wyselekcjonowanych pąków. W tej pastelowej kompozycji znaleźć możemy wszystkie, pozytywne emocje – chwile szczęścia, momenty wybaczenia i sekundy wyróżnienia – które niosą za sobą podarowane róże.

Różany zapach od małego kojarzył mi się z tanimi perfumami albo odświeżaczem powietrza.
Dałam mu szansę, ale nie byłam na tyle dzielna, aby rozpalić kominek w pokoju. Przeniosłam go do kuchni i tam ułamałam mały kawałek, pięknej różowej tarty.
Po czasie poczułam świeży aromat listków i łodyżek, a następnie słodką nutę kwiatów.
Zapach nie należy do moich ulubionych, chociaż nie jest zły.
Jego intensywność nie powoduje bólu i zawrotów głowy.
Dla innych może okazać się najładniejszym aromatem, lecz mi przypomina konfiturę z pączka oraz świeżo ścięte łodygi kwiatów.
Jakoś nie mogę przekonać się do tych aromatów.

Może Wy polubiłyście wosh Fresh Cut Roses?

Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.