Nawet i mnie opanował szał na lakiery termiczne. Wczoraj użyłam ich po raz pierwszy i jestem zakochana w otrzymanym efekcie! Siostra zażyczyła sobie Woo Woo, czyli grejpfrutowo fioletowy odcień, który zmienia się bez przerwy pod wpływem temperatury.
Współpraca z nimi była niemal bezproblemowa, ponieważ nakłada się je przyjemnie, nie kurczą się i nie marszczą. Mają dość rzadką, lecz nie spływającą konsystencję. Małym minusikiem jest fakt, że zmieniają swoją barwę podczas nałożenia na paznokieć i trzeba się nieźle nakombinować, aby dokładnie i starannie pokryć całą płytkę.
Aby uzyskać pełne krycie, należy pomalować aż 3warstwami, ale warto.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy komentarz jest dla mnie ważny, dzięki Tobie pisanie recenzji ma sens.