sobota, 13 sierpnia 2016

Moja skóra wręcz kocha maski Banii Agafii.

Byłam bardzo zdziwiona, gdy w Wispolu znalazłam moje ulubione maseczki do twarzy. Bez namysłu przygarnęłam aż trzy nowe dzieciaczki, ponieważ nigdy mnie nie zawiodły. Na pierwszy rzut poszło mazidło kontastowo-tonizujące. Ma zapobiegać starzeniu się skóry oraz jest odpowiedzialne za poziom nawilżenia. Moja twarz jest delikatnie przesuszona, ponieważ słońce dopieściło ją porządnie tego lata.
Czytałam, że produkt dedykowany jest cerze dojrzałej, ale ja nie wierzę w to stwierdzenie. Kosmetyków nie dobiera się do wieku, ale do potrzeb. Skóra po 25roku życia traci swoją wiotkość, ale jeśli potrzebuję bogatszych składników już teraz, to po co czekać? Cyferki na opakowaniach to jedynie chwyt marketingowy.
O produkcie:
Maska do twarzy zapewniająca efekt liftingujący, tonizuje, oczyszcza skórę i wyrównuje koloryt twarzy. Naturalne składniki wchodzące w skład maski nawilżają skórę, zwiększają jej jędrność i elastyczność.
Ślaz dziki (zwany też ślazem leśnym - Malva Sylvestris Extract) zawiera witaminy z grupy A i C, dzięki czemu nawilża skórę.
Organiczny ekstrakt białej herbaty i rdestu ostrogorzkiego mają silne działanie podciągające (liftingujące) i tonizujące.
Kladonia śnieżna jest unikatowa dzięki wysokiej zawartości kwasu usninowego, co sprzyja aktywnemu odnowieniu komórek skóry i istotnie spowalnia zmiany związane z wiekiem.
Zawiera w 100% naturalne składniki.
Sposób użycia: nanieść maskę na oczyszczoną skórę twarzy, omijając obszary wokół oczu. Po 10 minutach zmyć ciepłą wodą. Maskę stosować 1-2 razy w tygodniu.

Skład:
Aqua, Dicaprylyl Ether, Butirospermum Parkii (Shea Butter), Organic Camellia Sinensis Leaf Extract (organic white tea extract), Persicaria Hy--DROPiper Extract (extract of peppermint herbs), Malva Sylvestris Extract, Citraria Nivalis Extract (extract Cladonia snow) , Kaolin, Glyceryl Stearate, Organic Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil (organic wheat germ oil), Cetearyl Alcohol, Sorbitane Stearate, Sodium Cetearyl Sulfate, Xanthan Gum, Potasium Sorbate, Parfum, Citric Acid.

Zawsze zachwyca mnie grafika i wygląd ogólny produktów Banii Agafii. Przyciągają mój wzrok i dlatego też po nie sięgam. Maseczka umieszczona jest w 100ml saszetce z zakrętką. Jest to niezwykle wygodna i higieniczna opcja. Nie lubię wyciskanych opakowań, których nie jestem w stanie zamknąć.
W środku znajdziemy jasną, lekko zielonkawą, średnio gęstą konsystencję. Nakłada się ją na twarz z prawdziwą rozkoszą. Przypomina mi gęsty, ale lekki krem, który ma przyjemny, ziołowy aromat. Jest na tyle delikatny, że pieści mój zmysł powonienia.
Po upływie 10minut przemywam twarz letnią wodą, aby oczyścić ją z pozostałości maseczki.
Wiecie, jaka byłam zaskoczona, gdy zobaczyłam uzyskany efekt? Moja cera stała się sprężysta, napięta i nawilżona! Po kilku zabiegach zauważyłam, że bije od niej naturalny blask i nawet rozświetlacz nie jest mi potrzebny. Zmniejszyły się również drobne przebarwienia, które były moją zmorą.
Moim zdaniem warto wypróbować ją przed wielkim wyjściem. Dzięki swoim właściwością nasza skóra lepiej przyjmuje podkład, który wygląda niezwykle naturalnie.
Gdzie można ją kupić? Teraz już nie ma problemów z dostępnością, można ją dorwać w niemal każdym sklepie internetowym oraz stoiskach w galerii czy drogerii.
Cena nie jest wygórowana, ponieważ waha się w granicy 5-6zł.

Lubicie maseczki Banii Agafii? :)
Jeśli tak, to którą najbardziej?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka