niedziela, 4 września 2016

Oliwka od Semilaca. Czuję się zawiedziona.

Ostatnio nastał wielki BUM! na lakiery Semilac. Trzymam się dzielnie i nie kupuję ich, ponieważ znam lepsze. Skusiłam się jednak na oliwkę, ponieważ jest wychwalana pod niebiosa. Jak jest naprawdę?
O produkcie:
Preparat z bogatą i przemyślaną kompozycją składników, które nawilżą i odżywią skórki w bezpośrednim sąsiedztwie płytki paznokcia. Inteligentna formuła nada otoczeniu paznokcia zdrowego wyglądu. By osiągnąć najlepsze efekty, rekomendujemy regularne aplikowanie.

Firma wyprodukowała oliwki w 4 zapachach. Cytryna, brzoskwinia i kokos nie zrobiły na mnie wrażenia, jedynie ananas jako tako podbił moje zmysły.
Opakowanie wygląda estetycznie, a pędzelek jest całkiem sporej wielkości, więc za jednym pociągnięciem pokryje całą płytkę paznokcia. Mazidło bardzo szybko wnika w naszą skórę i równie szybko znika, a zadziory jak były, tak nadal są. Mogłabym wylać morze preparatu, a sytuacja nadal nie uległaby zmianie.
Co rozumiem przez stwierdzenie oliwka do skórek? To, że w składzie znajdą się wyłącznie witaminy i naturalne substancje, które odżywią i nawilżą.
Jak przedstawia się zestawienie Semilac Care Manicure Oil? Na pierwszy miejscu umieszczona jest parafina, a następnie sok z jadalnego ananasa, dalej znajdziemy już tylko substancje aromatyczne. Halo! Chyba, ktoś zapomniał o swoich zapewnieniach. Czy parafina jest przemyślaną kompozycją? No chyba raczej nie!
Oliwko podobne cudo kosztuje od 10 do 14złotych i można zakupić je w większości sklepów kosmetycznych.
Szczerze? Czuję się troszkę zawiedziona. Oczywiście wykorzystam ją do końca, bo nie lubię wyrzucać kosmetyków, lecz następnym razem zakupię prawdziwą oliwkę z oliwek.

Znacie ją może?
Co o niej sądzicie?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka