sobota, 30 lipca 2016

Zadbaj o swoje stopy.



Jakoś boję się zaryzykować i użyć skarpetek złuszczających. Latem totalnie odpada ten zabieg, ponieważ bez przerwy chodzę w paskach czy klapkach. Na pomoc jednak wyszła mi firma Efektima, która oferuje peeling i maskę do stóp za 2,49zł. Na wypróbowanie kupiłam jedną saszetkę i na dniach biegnę do Rossmanna po więcej!

O produkcie:
PEELING DO STÓP
Kremowy peeling stworzony dla nowoczesnych kobiet. Działa szybko i skutecznie, bez konieczności przeprowadzania żmudnych i czasochłonnych zabiegów.
Dzięki precyzyjnemu połączeniu kwasu migdałowego, kwasu mlekowego oraz oleju sojowego, który zawiera również witaminę E, preparat działa błyskawicznie, przywraca stopom ich zdrowy wygląd, pozostawiając skórę miękką i gładką. Peeling reguluje odnowę komórkową, złuszczając wierzchnie warstwy naskórka (zrogowacenia), przywraca zniszczonym stopom odpowiedni poziom nawilżenia sprawiając, że skóra pozostaje intensywnie wygładzona, miękka i miła w dotyku.

MASKA DO STÓP
Dzięki precyzyjnemu połączeniu gliceryny, mocznika, parafiny, wyciągu z bergamotki, masła Shea oraz Dermosoft Decalact działanie maski jest silne i długotrwałe. Intensywnie zmiękcza i dogłębnie nawilża. Jest doskonałym preparatem na przesuszoną i zrogowaciałą skórę stóp. Po jej zastosowaniu popękana skóra na piętach staje się wygładzona, miękka i miła w dotyku.
Ponadto posiada działanie bakteriobójcze i przeciwgrzybiczne. Jest także ukojeniem dla przemęczonych i bolących stóp.

Tutaj nie mam zastrzeżenia do saszetki, ponieważ opakowanie wystarcza mi na jedno użycie.
Po otwarciu byłam zdziwiona konsystencją, ponieważ przypomina mi peeling enzymatyczny. Nie zawiera drobnych, ścierających drobinek. Posiada jasny, lekko żółty odcień i średnio przyjemny, dość kwaśny zapach.
Po 15minutach starłam maź chusteczką jak radzi producent i co zauważyłam?
Już po pierwszym użyciu widać, że zniknęły wszelkie zrogowacenia, stary naskórek i suche skórki. Pięty są bajecznie miękkie i gładkie bez użycia pumeksu.
Następnie nałożyłam maskę, która jeszcze bardziej nawilżyła już i tak miękką skórę stóp. Po raz pierwszy miałam tak przyjemne stópki, jak po wizycie w salonie kosmetycznym! Wyglądały jak nóżki małego dziecka!
Podczas zabiegu nie odczuwałam mrowienia, pieczenia, gorąca ani nie innych negatywnych właściwości.
Ogólnie jestem zachwycona produktem i na bank użyję go nie raz. Uważam, że za tak niską cenę możemy osiągnąć genialny efekt, który jest widoczny gołym okiem.

Jestem ciekawa, jakich kosmetyków do stóp używacie? :)

Ps Pisząc ten post, momentalnie przypomniałam sobie piosenkę, którą tata śpiewał mi w dzieciństwie.
Leciała jakoś tak "Moje nóżki pachną cudnie, rano wieczór i w południe!"
Takim wesołym akcentem życzę miłego, sobotniego wieczoru.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka