czwartek, 1 stycznia 2015

Naj naj.. roku 2014

Tak więc mamy za sobą 2014rok zaczynamy nowy 2015.
Ponieważ to czas podsumowań postanowiłam napisać Wam które kosmetyki skradły moje serce i napewno będę im długo wierna :)

Rok minął bardzo szybko studniówka, matura, wakacje które nawet nie wiem kiedy przeleciały.
Wiele nowych znajomości nowych pasji i samorozwoju.
Nauczyłam się robić piękne makijaże i paznokcie hybrydowe które wychodzą coraz lepiej.
Zaopatrzyłam się w spory asenał kosmetyków i w 99% jestem mega zadowolona.

Ciekawe co podbiło moje serce w starym roku? :)


Myślałam długo o zakupie szczotki TT, szkoda było mi 30zł na zakup czegoś co może się nie sprawdzić.
Jednak bardzo się myliłam.
Swoją kupiłam na stronie kosmetykizameryki za jakieś 27zł z rabatem.
Mam grube i długie włosy, a szczotka radzi sobie z nimi idealnie.
Nie szarpie, nie plącze, idealnie rozczesuje.





Najlepsza odżywka na świecie!!!
Zawiera w składzie same oleje, które bardzo dobrze nawilżają włosy.
Efekt jest onieśmielający gdy wyschną.
Są błyszczące sypkie i miękkie.

Kosztuje troszke za dużo jak na małą butelke ale warto, efekt nie jest krótkotrwały.







Marion kuracja 60 sekundowa z olejkiem arganowym, króluje u mnie od maja.
Wygładza moje włosy i dodaje im blasku.

Biovax poznałam dzięki saszetką w Biedronce.
Kosztowały mało, a można było wypróbować każdą maske.
Dla mnie najlepsza jest z jedwabiem oraz do ciemnych włosów.
Jest gęsta przez co wydajna.





Kapsułki  z olejkiem które chronią włosy.
Dostałam je w ramach współpracy i są dla mnie lepsze niż olejek arganowy i jedwab.


Pozostawiają niesamowity zapach na włosach oraz końce są gładkie.








Chorowałam na tą paletkę od sierpnia, gdy weszła do sklepów.

Kolory są idealne na makijaż dzienny i wieczorowy.
Bez bazy trzymaja się nawet cały dzień.
Jest to moja ulubiona paletka od firmy Sleek.





Bardzo sposobała mi się kolorystyka cieni firmy MUR.
Flawless kupilam z myślą o podstawowych makijażach, znalazłam tu cudowne podstawowe brązy matowe jak i błyszczące.
Jasnych kolorów używam jako bazy pod inne cienie lub eyeliner.
Są trwałe i cudownie napigmentowane.
Do tego elegancka kasetka :)




Nigdy nie przejomowałam się brwiami.
Żyły swoim życiem. Nie robiłam nic poza wyrywaniem włosków i nadawaniem im kształtu.
Od kiedy pomalowałam brwi nie wyobrażam sobie makijażu bez zrobionych brwi.
Nawet gdy nie mam czasu na tusz czy eyeliner maluje brwi.

Kosztują ok 12zł są od MUR :)
Trwałe, wytrzymują cały dzien mimo ze często zapomne i pocieram je.



Dziewczyny a może kosmetyki które ja polubiłam są także w Waszych must have?
Które kosmetyki znacie? :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka