czwartek, 11 października 2018

Błyszczyk Super Gloss od Deborah Milano. Hit czy kit?

Kilka tygodni po raz pierwszy miałam okazję poznać produkty Deborah Milano, na samym początku postanowiłam sprawdzić błyszczyk, ponieważ już jakiś czas temu postanowiłam ponownie do nich powrócić, miałam już dość, ciężkich matów, które przesuszały wargi.
Z racji tego, że w Rossmannie jeszcze przez kilka dni możecie skorzystać z promocji -55%, śpieszę z recenzją, abyście miały okazję wypróbować rewelacyjny kosmetyk do ust, który naprawdę polubiłam.


O produkcie:
Formuła zawiera kwas hialuronowy, który zapewnia efekt nawilżenia, wygładzenia ust oraz olśniewający blask w wymiarze 3D.

Opakowanie: Plastikowe, solidne opakowanie z dodatkiem srebrnych elementów wygląda porządnie, prosto, a zarazem efektownie. Pomimo częstego używania i noszenia w torebkach, napisy nawet po dłuższym czasie nie uległy zniszczeniu. Mały, wyprofilowany aplikator idealnie sunie po ustach, ładnie dociera do kącików. Wewnątrz przezroczystej tubki mieści się aż 5,28 g produktu.

Zapach: Nie wiem jak inne odcienie, ale mój błyszczyk pachnie słodkimi malinami (a la malinowa mamba). Aromat jest obłędny, wyczuwam go przez długi czas.

Kolor: Firma oferuje aż 9 różnych kolorów, ja mam ten o numerze 06. Piękna, nasycona czerwień z dodatkiem niebieskich drobinek. Odcień pięknie rozjaśnia zęby, optycznie wydają się o wiele bielsze.

Konsystencja/pigmentacja: Błyszczyk jest dość gęsty, lecz rewelacyjnie rozprowadza się po ustach. Produkt ma mocny pigment, krycie można stopniować. Od delikatnej warstwy do pełnego, czerwonego uśmiechu. Kosmetyk nie klei się, nie wychodzi poza kontur oraz nie rozmazuje się podczas jedzenia lub picia. Cieszę się, że malowidło nie wchodzi w drobne zagłębienia, zapewnia efekt połyskującej tafli.

Trwałość: Przez 2-3 godziny produkt wygląda idealnie, z czasem delikatnie się zjada, jednak pigment mocno wchodzi w usta i pozostawia czerwony barwnik. Podczas jedzenia ściera się od wewnątrz i na wargach pozostaje kontur, więc po posiłku należy poprawić wygląd.

Cena i dostępność: Kosmetyki Deborah Milano można zakupić w sieci lub drogeriach zaopatrzonych w szafę z malowidłami DM. Błyszczyk kosztuje ok. 35 złotych.

Podsumowanie: Produkt nie wysusza, mam wrażenie, że faktycznie nawilża i wygładza. Usta wyglądają na większe i pełniejsze, zdecydowanie jestem zadowolona z działania.
Pomimo tego, że nigdy nie byłam fanką czerwieni, ten odcień jest bardzo twarzowy i elegancki, często noszę go na wargach.

Jestem ciekawa, jaki błyszczyk Wy polecacie.
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.