piątek, 17 czerwca 2016

Czego to nie wymyśli firma Farmona? Cudowna, słodka mgiełka do ciała.

Wchodząc do Biedronki, co rusz widzę masę kosmetycznych nowości. Tym razem zauważyłam uroczo wyglądającą mgiełkę do ciała o cudnym brzoskwiniowym aromacie.
Od lat używam kosmetyków Farmony, ponieważ kuszą zniewalającym zapachem.
Mgiełka posiada bardzo ładną i przyciągającą wzrok szatę graficzną. 200ml butla posiada atomizer, który rozpyla odpowiednią ilość pachnącej mgiełki. Kosmetyk posiada ciekawą konsystencję. Przypomina mi olejek, lecz na skórze nie pozostawia tłustej i lepkiej warstwy. Momentalnie wnika w skórę i nie pozostawia śladów na odzieży.
W sklepie możemy dorwać aż trzy wersje zapachowe, moją brzoskwiniową oraz papaję i bodajże mango, chociaż nie jestem do końca pewna. 
Miałam ochotę na zakup każdej z nich, ale od dziecka uwielbiam owoc soczystej brzoskwini i właśnie to zdecydowało o zakupie. 
Zapach zdecydowanie przypadł mi do gustu, pachnie identycznie jak masło do ciała. Unosi się przez wiele godzin, a następnie słabnie jak większość mgiełek. 
Produkt kusi również ceną, bo ta wynosi tylko 9,99zł. Uważam, że jest niezwykle przystępna, ponieważ dostajemy sporej wielkości opakowanie oraz bajeczny aromat.

Polecam każdemu, kto ma ochotę na soczystą brzoskwinkę.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka