sobota, 6 października 2018

Fitokosmetik – szampon z białą glinką i kompleksem płynnej keratyny. Prawdziwy hit wśród produktów do włosów.

Ostatnio na moim blogu pojawia się sporo recenzji kosmetyków do włosów i dzisiaj nie będzie inaczej, ponieważ wiele tygodni temu trafiłam na interesujący szampon do włosów z dodatkiem białej glinki oraz keratyny. Kosmetyki Fitokosmetik kuszą swoim składem i ceną, dlatego podczas każdych zakupów w sieci wybieram inny produkt do mycia pasm.


O produkcie:
Cała seria szamponów stworzona została przez czołowych ekspertów z Instytutu Rosyjskiego, wszystkie produkty zostały wykonane wyłącznie z naturalnych składników: glinek, unikalnych olejów i ekstraktów roślinnych. Ponadto twórcy linii czerpali inspirację z pięknych zakątków świata - dziewiczych wód Bajkału, ekologicznych obszarów jeziora Wałdaj, a także unikalnych wulkanów na Kamczatce.

Biała glinka - jest produktem w 100% naturalnym, nazywana porcelanową lub chińską, wydobywana jest z morza oraz jaskiń, wolna od zanieczyszczeń nie uczula ani nie podrażnia. Zawiera liczne mikroelementy i sole mineralne : krzemian glinu, aluminium, krzem, wapń, magnez, żelazo, potas oraz sód. Szeroko stosowana jako maseczka na twarz, wspomaga oczyszczanie skóry, zwiększa jej natlenienie. Wysoka zawartość soli mineralnych, cechująca glinkę nasyca skórę jak i włosy niezbędnymi pierwiastkami śladowymi, które wspomagają wytwarzanie kolagenu, zwiększając elastyczność, odświeża, odżywia i wygładza włosy. Absorbuje nadmierną produkcję łoju, łagodzi podrażnienia. Jest jedną z najdelikatniejszych glinek.

Szałwia - działa na włosy stymulująco, odżywia oraz wzmacnia je, działa odświeżająco na skórę głowy, zapobiega podrażnieniom. Dzięki niej włosy stają się zdrowsze i piękniejsze. Ponadto szałwia ma właściwości odkażające skórę głowy. Dodatkowo przeciwdziała nadmiernemu przetłuszczaniu i rozszerzaniu się porów. Hamuje proces wypadania włosów oraz ma właściwości lecznicze, przeciwłupieżowe, szałwia może również lekko przyciemnić oraz pogłębić ciemny kolor włosów.

Różeniec Górski - słynie ze swoich właściwości kojących, działa podobnie jak żeń-szeń. To bardzo silny antyoksydant, który chroni skórę oraz włosy przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych i starzeniem się oraz przywraca witalność.

Proteiny owsa - doskonale pielęgnują skórę i włosy, zmniejszają podrażnienia, nawilżają oraz odżywiają, dają uczucie jedwabistości i aksamitnej gładkości, ułatwiają rozczesywanie, chronią włosy przed uszkodzeniami środowiskowymi, zwiększają ich elastyczność i zmniejszają ryzyko złamania.

Olej z pestek winogron - ma szerokie zastosowanie w kosmetyce, bardzo dobrze się wchłania i błyskawicznie działa. Zawiera dużą ilość witaminy F (zespołu nienasyconych kwasów tłuszczowych w tym kwasu linolowego), bogaty w witaminę E, działa tonizująco i przeciwzapalnie, reguluje wydzielanie sebum. Przyspiesza proces regeneracji naskórka i włosów, wygładza je, nawilża, uelastycznia. Wzmacnia włosy czyniąc je bardziej odpornymi na zniszczenia.

Keratyna – wzmacnia włosy na całej długości, wyrównuje ich strukturę, nadaje im blasku, połysku i przywraca naturalne piękno.

Skład: Aqua, Salvia Officinalis Flower Water (hydrolat z szałwii), Schizandra Chinensis Fruit Extract (różeniec górski), Camellia Sinensis Leaf Extract (herbata chińska), Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glycoside, Coco Glucoside, Sodium Laureth-5 Carboxylate, Glycerin, Gtycereth-2 Cocoate, Kaolin (biała glinka), Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil (olej z pestek winogron), Hydrolyzed Keratin (hydrolizowana keratyna), Cocoyl Hydrolyzed Oat Protein (proteiny owsa), Parfum, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Styrene/ Acrylates Copolymer, CI42090, CI61570.

Opakowanie: Butelka wykonana z przezroczystego plastiku, który jest całkiem elastyczny, nie sprawia kłopotów podczas wyciskania resztek szamponu. Szata graficzna etykiety jest prosta, obraz na naklejce sugeruje, że są to malownicze obszary wód na terenie Rosji. Otwór opakowania jest mały, a zatrzask jest naprawdę mocny, mam problem z otwarciem klapki, gdy mam mokre dłonie.

Zapach: Po otwarciu opakowania uwalnia się świeży, kwiatowy aromat. Pozostaje on wyczuwalny na pasmach po ich wyschnięciu.

Konsystencja: Szampon jest naprawdę gęsty, podczas rozprowadzania go po włosach, należy polewać całość wodą, aby wytworzyć treściwą pianę. Produkt o dziwo jest bardzo delikatny, a zarazem skuteczny. Dzięki swojej konsystencji kosmetyk jest niezwykle wydajny, ponieważ jedno opakowanie wystarczyło mi na około 2 miesiące.

Działanie: Substancje roślinne rewelacyjnie usuwają wszelkie zanieczyszczenia, oleje, maski, a przy tym nie podrażniają skalpu, nie przyczyniają się do powstania łupieżu, a także nie przesuszają pasm. Kosmetyk skutecznie usuwa sebum, włosy po wyschnięciu są uniesione od nasady.
Zawartość glinki oraz szałwii sprawia, że wydłuża się czas świeżości, ponieważ po 3 dniach włosy wyglądają na czyste i świeże, sądzę, że produkt idealnie sprawdzi się latem lub na długich wyjazdach, gdy nie zawsze mamy możliwość skorzystania z wyposażonej łazienki.
Regularne używanie sprawiło, że pasma były cudownie gładkie i niesamowicie błyszczące, zaczęły się lepiej układać, a zarazem przestały się puszyć i wywijać.

Cena i dostępność: Rosyjski szampon kosztuje około 10 zł, można kupić go w sieci lub wybranych sklepach stacjonarnych z naturalnymi kosmetykami.

Podsumowanie: Szampon używałam wraz z mamą i obie byłyśmy niezwykle zadowolone. Włosy były leciutkie, sypkie, miałam wrażenie, że szampon ładnie je odżywił i nawilżył.
PS Pamiętajcie, że szałwia może delikatnie przyciemnić jasne włosy.

Lubicie rosyjskie specyfiki?

piątek, 5 października 2018

Kuszący i niesamowicie kobiecy zapach Police The Legendary Scent.

Zapach Police The Legendary Scent pojawił się na rynku całkiem niedawno. Jesienią uwielbiam ciężkie perfumy, które są intensywne, wyraziste, a zarazem ciepłe i tajemnicze.
Za nami już lato, dlatego zrezygnowałam ze słodkich i owocowych nut zapachowych na rzecz prawdziwej perełki.


O produkcie:
Ta kwiatowo-orientalna kompozycja jest połączeniem nowoczesnej kobiecości i uwodzicielskiej siły. Początkowo otwierają się przed nami nuty bergamotki i soczystej czarnej porzeczki. Urocza róża zestawiona z upajającym jaśminem są dopełnieniem delikatnej magnolii w tym kobiecym bukiecie. Elegancka baza rozpylonego bursztynu, kremowej wanilii i luksusowego drzewa sandałowego dopełniają ten wyjątkowy zapach.

Nuty głowy:
Bergamotka
Czarna porzeczka
Czerwona jagoda

Nuty serca:
Kwiat magnolii
Jaśmin
Róża
Kwiat pomarańczy
Bursztyn

Nuty bazy:
Drzewo sandałowe
Patchouli
Wanilia

W czarnym, kartonowym pudełeczku skrywa się prosta, a zarazem interesująca, szklana butelka o pojemności 100 ml. Wystające wypustki zdobiące szkło oraz zatyczkę dodają pazura.
Po rozpyleniu mgiełki zapach przepięknie rozwija się na skórze, wyczuwam nuty słodkiej wanilii, która po czasie zamienia się w orientalny zapach drzewa sandałowego i paczuli.
Na skórze każdej kobiety rozwijają się w inny sposób, ponieważ u mojej mamy na samym początku wyczuwam kwaskową porzeczkę, która po czasie zmienia się w aromatyczny, kwiatowy zapach.
Perfumy Police są mieszanką tajemniczości i ciepła, sądzę, że idealnie sprawdzą się podczas jesieni i zimy. Wspaniale sprawdzą się na co dzień, jak i na wieczorne wyjście lub randkę.
Warto również wspomnieć o rewelacyjnej trwałości, ponieważ zapach pozostaje wyczuwalny niemal przez cały dzień.
Pachnidło The Legendary Scent można kupić między innymi w Rossmannie oraz innych sklepach oferujących produkty marki Police. Za 50 ml butelkę zapłacimy 150 zł, za 100 ml- 199 zł.
Jestem fanką intensywnych, orientalnych nut zapachowych, dlatego jest to dla mnie idealny produkt.

Jaki zapach będzie towarzyszył Wam tej jesieni?

czwartek, 4 października 2018

PLANETA ORGANICA- SZAMPON TURECKI WZMACNIAJĄCY DO WSZYSTKICH RODZAJÓW WŁOSÓW. EUKALIPTUS, CYNAMON, OLEJ Z ORZECHÓW LESZCZYNOWYCH.

Kilka miesięcy temu poznałam szampon turecki, który na początku nie zrobił na mnie większego wrażenia, dopóki nie zaczęłam używać go regularnie. To właśnie dzięki niemu zaczęła się moja przygoda z firmą Planeta Organica. Produkt do mycia włosów zagościł u mnie wiosną i do tej pory był na pierwszym miejscu, dlatego postanowiłam Wam o nim opowiedzieć.


O produkcie:
Planeta Organica Szampon Turecki Wzmacniający Do Wszystkich Rodzajów Włosów

Hammam – wspaniały spadek po imperium Osmańskim symbolizujący filozofię dbałości o zdrowie ciała i ducha. Szampon w zgodzie z tradycjami hammamu wykorzystując starodawne recepty pielęgnacji włosów.
Zawiera certyfikowane organiczne składniki.
Nie zawiera SLS i parabenów.

Składniki aktywne:
Olej z liści eukaliptusa (Organic Eucalyptus Globulus Leaf Oil) – nasyca skórę głowy pożytecznymi mikroelementami, wzmacnia korzenie włosów, przeciwdziała wypadaniu włosów.

Orzech laskowy (Corylus Avellana Seed Oil) – zawiera witaminy A, B, E, a także potas, fosfor, magnez, żelazo, cynk, wielonienasycone kwasy tłuszczowe, dzięki którym olej orzecha wzbogaca skórę głowy odżywczymi substancjami, stymuluje aktywność brodawek włosowych co wzmacnia wzrost zdrowych i mocnych włosów.

Cynamon (Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil) – wzmacnia cyrkulację krwi, aktywizując włosowe cebulki, tym samym przyspieszając wzrost włosów.

Grejpfrut (Organic Citrus Grandis) – normalizuje pracę gruczołów łojowych, nawilża.

Skład: Aqua with infusions of Organic Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Corylus Avellana Seed Oil, Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil, Organic Citrus Grandis (Grapefruit) Fruit Extract (Eugenia Caryophyllus (Clove) Seed Extract (goździk), Vanilla Planifolia Flower Extract (wanilia), Cinnamomum Cassia Bark Extract (cynamon); Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Glycol Distearate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Sodium Chloride, Parfum, Citric Acid

Opakowanie: Butelka wykonana z nieprzeźroczystego, ciemnego plastiku mieści w sobie 280 ml płynu. Pompka działa bez zarzutu, dozuje odpowiedni ilość produktu. Szata graficzna jest bardzo zdobna, złote elementy przyciągają mój wzrok i naprawdę mi się podobają.

Zapach: Polubi go każda fanka cynamonu. Aromatyczny zapach szamponu idealnie wpasuje się w jesienną pogodę, ponieważ dla niektórych latem może być zbyt przytłaczający.
Mnie niesamowicie przypadł do gustu, ponieważ nuty zapachowe są ciepłe i otulające, pozostają wyczuwalne na pasmach po ich wyschnięciu.

Konsystencja: Niemal przeźroczysty płyn z dodatkiem srebrnej poświaty jest dość rzadki, ale też niezwykle wydajny. Wystarczy jedna porcja wyciśnięta z pompki do umycia włosów, ponieważ kosmetyk wytwarza mnóstwo piany, która cudownie oczyszcza.

Działanie: Szampon rewelacyjnie usuwa wszelkie zabrudzenia oraz sebum, wspaniale zmywa olejki, maski i inne produkty wtarte w skalp i włosy. Nie powoduje przy tym łupieżu, wysuszenia czy podrażnienia skóry, chociaż moja jest bardzo wrażliwa i kapryśna. Produkt podczas mycia nie plącze pasm, chociaż porządnie je oczyszcza.
Regularna pielęgnacja sprawiła, że włosy faktycznie się wzmocniły, przestały wypadać, dodatkowo na mojej głowie pojawiło się mnóstwo baby hair, które odstają niczym małe nitki.
Zauważyłam również, że w bardzo krótkim czasie zmieniła się ich długość, ponieważ podczas mierzenia przez okres 3 miesięcy urosły ponad 5 cm.
Pasma po wyschnięciu są ładnie uniesione od nasady, sypkie i bardzo błyszczące. Mam wrażenie, że przedłużył się również czas świeżości pasm, po 3 dniach nadal wyglądają znośnie i wyjściowo.

Cena i dostępność: Szampon kosztuje ok. 11-15 zł, wszystko zależy od sklepu. Można zamówić je w sieci lub zakupić w wybranych sklepach z naturalnymi kosmetykami.

Podsumowanie: Szampon wzmacniający sprawdził się rewelacyjnie, jestem zachwycona jego działaniem. Gładkie, miękkie i świetnie oczyszczone włosy to wszystko, czego oczekiwałam.

Który szampon jest obecnie Waszym ulubieńcem?

środa, 3 października 2018

Cafe Mimi balsam do włosów. Regeneracja i gładkość dzięki olejkowi arganowemu i mleczku kokosowemu.

Wcześniej byłam zafascynowana marką Fitokosmetik (tak, nadal ją kocham!), teraz zapałałam miłością do niepozornych balsamów Cafe Mimi. Ostatnio zużyłam rewelacyjną wersję z olejem makadamia, jedwabiem oraz panthenolem, a teraz skusiłam się na argan i mleczko kokosowe.
Ostatnio skróciłam włosy, dlatego pielęgnacja pasm stała się wygodniejsza, a testowanie nowości sprawia mi ogromną przyjemność.


O produkcie:
Balsam do włosów – regeneracja i gładkość – idealny dla każdego rodzaju włosów. Nie obciąża. Olej arganowy posiada unikalny zestaw witamin i pożytecznych dla włosów składników. Szybko regeneruje włosy, poprawia ich strukturę, nadaje blask. Mleczko kokosowe zawiera proteiny, aktywnie wygładza włosy, widocznie poprawia ich wygląd od końcówek do korzeni, ma delikatne właściwości laminujące.

Zawiera 95% składników naturalnych. Nowoczesne opakowanie pozwala wykorzystać produkt w 100%. Opakowanie wykonane z łatwo degradowalnego materiału.

Składniki aktywne:
Olej arganowy – głęboko odżywia, regeneruje zniszczoną strukturę włosów, stymuluje ich wzrost, nadaje blask.
Mleczko kokosowe – zawiera proteiny, aktywnie wygładza włosy, widocznie poprawia ich wygląd od końcówek do korzeni, posiada delikatne właściwości laminujące. Działa przeciwłupieżowo, odżywia włosy, zapobiega ich wypadaniu i pobudza porost włosów.

Skład:
Aqua, Butyrospermum parkii (Shea butter) oil (masło Shea), Argania Spinosa (Argan) Oil (olej arganowy), Cetearyl Аlcohol (z oleju kokosowego), Caprylic/Capric Triglyceride, Vegetable Glycerin (z olei roślinnych), Hydrolyzed Keratin (keratyna), Coconut milk extract (mleczko kokosowe), Behentrimonium Chloride, Betaine (z buraków cukrowych), Hydroxyethylcellulose (z cellulozy), Panthenol (prowitamina В5), Tocopheryl Acetate (witamina Е), Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Microcitrus Australasica Fruit Extract (ekstrakt limonki), Perfume, Polyquaternium-10, Citric Acid, Silicone Quaternium-18, Trideceth-6, Trideceth-12, Maltodextrin

Opakowanie: Niezwykle spodobał mi się sposób przechowywania produktów Cafe Mimi. Saszetki są o wiele bardziej poręczne, a do tego zajmują mało miejsca. Opakowanie zamykane na zatrzask jest również rewelacyjnym rozwiązaniem, tak samo, jak mały otwór.
Szata graficzna balsamu jest bardzo minimalistyczna, cieszę się, że na saszetce znajdziemy napisy również w języku angielskim, ponieważ naklejki z polskimi napisami szybko ulegają zniszczeniu.

Zapach: Kosmetyk pachnie jak reszta arganowych mazideł, żałuję, że nie wyczuwam w nim kokosowych nut, które uwielbiam. Raduję się jednak, że zapach balsamu pozostaje na włosach nawet po ich wyschnięciu, mogę się nim cieszyć do następnego mycia.

Konsystencja: Produkt jest przyjemnie gęsty niczym kremowe masełko. Rewelacyjnie rozprowadza się po włosach, nie obciąża ich oraz nie powoduje szybszego przetłuszczania.
Za każdym razem nakładam mazidło na około 5-10 minut, po umyciu włosy są lejące, nie mam problemów z poplątanymi supełkami.

Działanie: Polubiłam argan i kokosy, moje pasma je uwielbiają, tak było również w tym przypadku.
Już po pierwszym użyciu zauważyłam, że włosy były zdyscyplinowane, nie puszyły się, nie plątały, końce były ładnie dociążone, a pasma nieobciążone.
Z czasem nabrały zdrowego blasku, połysk naprawdę był zauważalny, a do tego ta cudowna gładkość i miękkość.
Zauważyłam, że po 2-3 użyciach włosy stały się śliskie, ciężko je zapleść, związać czy zrobić koka, ponieważ po kilku chwilach wyślizgują się z gumki. Zdecydowanie polepszyła się ich struktura, bez dwóch zdań widać różnicę w ich wyglądzie. Balsam zapewnia rewelacyjne odżywienie i nawilżenie.

Cena i dostępność: Rosyjskie kosmetyki można zakupić w sieci lub wybranych sklepach zielarskich z naturalnymi produktami. Cena jednej saszetki waha się w granicy 8-11 zł.

Podsumowanie: Kosmetyki Cafe Mimi są warte uwagi, produkt wspaniale wpłynął na stan moich włosów. Zapewne zakupię go ponownie, jestem zachwycona działaniem.

Czy miałyście styczność z balsamami do włosów Cafe Mimi?

poniedziałek, 1 października 2018

8 urodziny sklepu Born Pretty Store. Moje zamówienie oraz kody rabatowe.

Z samego rana dotarła do mnie przesyłka od firmy Born Pretty Store, która przyszła w ekspresowym czasie (tylko 3 tygodnie). Spośród mnóstwa cudowności wybrałam cztery lakiery do paznokci, które na żywo prezentują się kosmicznie! Trzy z nich są holograficzne, czwarty zaś będzie służył mi do stemplowania.

Dzisiaj zaprezentuję Wam te piękności w buteleczkach, a na dniach pokażę Wam, jak wyglądają na paznokciach. Nie wiem, czy zwróciłyście uwagę, ale zmieniła się szata graficzna oraz sposób przechowywania malowideł. Produkty BPS zyskały białe, proste kartoniki oraz eleganckie buteleczki o pojemności 6 ml.
Nie przeciągając więcej, zapraszam Was do zapoznania się z moim zamówieniem.

Na samym początku wrzuciłam do koszyka prawdziwy sztos. Bez wahania skusiłam się na lakier holograficzny z efektem Cat Eye. Fioletowy przyjemniaczek mieni się milionem barw, a po przystawieniu specjalnego magnesu na pomalowanej płytce możemy zaobserwować fiołkową pręgę.
Już wcześniej miałam okazję poznać produkty tego typu, jednak były to same hybrydy, z których zrezygnowałam kilka miesięcy temu.
Tęskniłam za tym efektownym, a zarazem prostym zrobieniem, więc ucieszyłam się, gdy malowidło trafiło do oferty sklepu. Ja spośród 8 kolorów wybrałam 05 o nazwie Altair And Vega.
Cena: Obecnie na promocji możecie go zakupić za $5,99.

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z turkusowym lakierem holograficznym. Spośród 10 różnych wersji postanowiłam wybrać numer 08 Green Elf.
Moja mama wypróbowała go zaraz po otwarciu koperty i obie możemy stwierdzić, że kosmetyk ma cudowne krycie, już przy pierwszej warstwie możemy cieszyć się pięknymi, błyszczącymi paznokciami.
Cena: Obecnie na promocji można go zakupić za $6,99, cena regularna wynosi $7,99

Było mi bardzo przykro, że nie mogę używać tych połyskujących pyłków do hybryd, więc gdy znalazłam top z mnóstwem duochromowych, a zarazem holograficznych płatków nie mogłam się zdecydować, który odcień wybrać spośród 8 cukiereczków.
Po kilku minutach stwierdziłam, że fioleto-różo-zieleń będzie najlepszym dla mnie.
Uwierzcie mi, że na żywo robi ogromne wrażenie, myślę już nad kolejnym malowidłem.
Cena: Obecnie na promocji można go zakupić za $4,99, cena regularna wynosi $5,99.

Na samym końcu lakier do stemplowania, który jest naprawdę gęsty. Sądzę, że poza czernią, srebrno jest kolejną, uniwersalną barwą do odbijania. Pasuje do każdego nałożonego lakieru, a do tego ładnie odbija światło.
Cena: Na promocji cena sięga $3,59, regularna $3,99

Osobiście jestem bardzo zadowolona z otrzymanego zamówienia.
Przy okazji chcę Wam wspomnieć o 8 urodzinach sklepu, wiąże się to z masą rabatów i korzystnych okazji.
Ps. na hasło MFIK3 macie możliwość korzystania z 10% rabatu.

niedziela, 30 września 2018

#3 Niedzielny manicure. Holograficzne zauroczenie od Golden Rose.

Kusił mnie od początku tygodnia, nie mogłam się doczekać, aż go użyję. Mowa oczywiście o lakierze holograficznym od Golden Rose, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Uwielbiam takie błyskotki, w świetle wyglądają niesamowicie. W dniu dzisiejszym użyłam go po raz pierwszy i jaram się nim jak dziecko! Czy Wy widzicie jak pięknie się mienią?
Pozwoliłam sobie również dodać dwie naklejki wodne z ażurowymi wzorkami, które są szybsze i prostsze w obsłudze od stempli. 
Nigdy wcześniej nie miałam okazji użyć lakierów z tej serii, dlatego dopiero  po kilku użyciach z chęcią podzielę się moją opinią o tym produkcie. 


Co obecnie macie na pazurkach?

sobota, 29 września 2018

Szampon jajeczny z rokitnikiem, proteinami mlecznymi i orzeszkami, jak się sprawdził produkt Fitokosmetik?

Firmę Fitokosmetik uwielbiam, szczególnie produkty do włosów, które dają czadu. Spisują się u mnie na 5, dlatego podczas uzupełniania zapasów postanowiłam zakupić szampon (do włosów farbowanych, lecz nie zwracam na to większej uwagi, ponieważ po lecie potrzebowałam dodatkowego odżywienia) z rokitnikiem i proteinami mlecznymi, które polubiły moje pasma.


O produkcie:
Szampon zawiera wyciąg z orzechów piorących, który dzięki naturalnym saponinom doskonale się pieni, doskonale oczyszcza włosy, nie wysuszając ich przy tym.

Żółtko jajka, olej rokitnikowy oraz proteiny mleczne to nieprześcigniona ludowa receptura na głębokie odżywienie i odbudowę włosów. Żółtko wypełnia uszkodzone fragmenty włosów i odbudowuje ich strukturę na całej długości, a olej rokitnikowy głęboko je odżywia, wzmacnia i uszczelnia włosy. Natomiast proteiny mleka dbają o odbudowę ochronnej warstwy włosów, zapobiegają ich łamliwości oraz rozdwajaniu końcówek.

Aktywne składniki:
- orzechy mydlane
- olej rokinikowy
- żółtko jajka
- proteiny mleczne

Olej z rokitnika - jest skarbnicą naturalnych przeciwutleniaczy, witamin (A, E, C, D, K), minerałów, ponadto zawiera kwas Omega-7, palmitynowo - oleinowy, który jest naturalnym składnikiem lipidów skóry. Posiada właściwości regeneracyjne , antyoksydacyjne, wzmacniających naturalną ochronę anty-UV, pomaga powstrzymać wypadanie włosów , działa przeciwłupieżowo

Ekstrakt z Orzecha Mydlanego - zawiera witaminy A, B, E, minerały i wielonasycone kwasy tłuszczowe, zawiera również saponinę, która jest naturalnym detergentem o właściwościach myjących, odtłuszczających i oczyszczających. Orzechy nadają włosom połysk, miękkość oraz likwidują łupież i podrażnienia, hamują wypadanie włosów, wzmacniają cebulki włosowe, pobudzając tym samym wzrost zdrowych i mocnych włosów, regulują pracę gruczołów łojowych.

Żółtko jajka - zawiera lecytynę, która jest naturalnym przeciwutleniaczem, ma właściwości zmiękczające, odżywcze i nawilżające. Żółtko wzmacnia i regeneruje włosy, zamyka łuski nadając im blasku, miękkości, większej objętości i sprężystości. Zapobiega ich wysuszeniu i rozdwojeniu końcówek.

Proteiny mleka - nieocenione źródło witamin, minerałów i mikroelementów, które stymulują przebieg procesów metabolicznych w korzeniach włosów i przyspieszają ich wzrost. Ponadto kwas mlekowy stymuluje regenerację włosów i zwiększa ilość cebulek będących w fazie wzrostu. Naturalne proteiny odbudowują keratynową warstwę włosa, zapobiegają łamliwości i wydłużają życie włosów.

Skład: Aqua, Sapindus Mukurossi Peel Floral Water (orzechy mydlane), Cocamidoproyl Betaine, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit Extract (ekstrakt z owoców maliny właściwej), Cocamide DEA, Glycereth-2, Cocoate, Humulus Lupulus Extract (chmiel zwyczajny), Sodium Laureth-5 Carboxylate, Glycerin, Lavandula Angustifolia (Lavender) Extract (ekstrakt z lawendy), Lecithin, Hippophae Rhamnoides Oil (olej rokitnikowy), Hydrolyzed Milk Protein (hydrolizowane proteiny mleka), Maris Sal, Parfum, Glicol Distearate, Lactic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Benzyl Alcohol, Saccharomyces Cerevisiae Extract, CI 15510

Opakowanie: Plastikowa butelka wykonana z przeźroczystego plastiku posiada barwną etykietę, która zdecydowanie przyciąga mój wzrok. Nawet bez znajomości języka rosyjskiego obrazek orzechów, żółtka oraz rokitnika sugeruje zawartość tych produktów w składzie. Mówię o tym, ponieważ na całym opakowaniu nie znajdziemy napisów, chociażby w języku angielskim.
Otwór butelki jest mały, dozuje odpowiednią ilość płynu na dłoń, dzięki temu nie zmarnujemy szamponu.

Zapach: Wiem, że nie każdemu przypadnie do gustu aromat rokitnika, który dominuje w tym przypadku. Lekko słodkawy, zapach jest dość specyficzny, pozostaje wyczuwalny na włosach, mnie to jednak nie przeszkadza.

Konsystencja: Szampon o jasnożółtym zabarwieniu naprawdę mocno się pieni i już mała ilość produkt wytwarza mnóstwo przyjemnej, mięciutkiej piany. Ogromnym plusem jest fakt, że płyn skutecznie domywa oleje, które nakładam na moje pasma przynajmniej raz w tygodniu.
Średnio gęsty kosmetyk jest bardzo wydajny, przy regularnym stosowaniu 270 ml opakowanie wystarcza mi na około 2 miesiące.

Działanie: Szampon ładnie myje i oczyszcza skalp, a do tego nie podrażnia skóry, nie przyczynia się do powstawania łupieżu. Włosy po wyschnięciu są uniesione od nasady, większa się ich objętość, są niezwykle lekkie i miękkie. Orzeszki naprawdę dają radę! Zapewne dzięki nim zwiększa się czas świeżości pasm, ponieważ nawet po 2-3 dniach wyglądają schludnie, nie są przyklapnięte i przetłuszczone.
Zauważyłam, że po umyciu bije od nich blask, są dociążone, nie puszą się oraz nie wywijają.
Czy szampon je wzmacnia? Ciężko mi to stwierdzić, ponieważ nie zmagam się z tym problemem, chociaż zauważyłam, że podczas kąpieli wypada mi dosłownie kilka włosów.

Cena i dostępność: Kosmetyki Fitokosmetik można zamówić w drogeriach internetowych. Są też dostępne w lokalnych sklepach ze zdrową żywnością i produktami kosmetycznymi.
W sklepie Wizaż24 zapłaciłam mniej niż 10 zł, sądzę, że cena jest przystępna.

Podsumowanie: Szampon żółtkowy spisał się bardzo dobrze i na bank zakupię go ponownie. Mam wrażenie, że produkt nie tylko je myje, a także nawilża i odżywia.

Jakich szamponów obecnie używacie?
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.