niedziela, 6 września 2015

Prezenty z nad morza

Mama z siostrą wyjechały na tygodniowy odpoczynek nad Bałtyk. Były już tam dwa lata temu i bardzo zachwalały Jastrzębią Górę.
Wróciły wczoraj o 2 nad ranem. Z wypoczynku przywiozły mi kilka pięknych prezentów.
Zażyczyłam sobie jakąś błyskotkę :)





 A tutaj ciekawostka. W tym opakowaniu była przeźroczysta puszka w której znajdowała się muszla z małżą. Należało ją otworzyć,aby dostać prawdziwą perłę do naszyjnika. W zestawoe był również pierścionek i kolczyki z perełkami :) Mi trafiła się brzoskwioniowa perełka :)

A na koniec coś cudownego <3 Piękna bransoletka od Modern Silver <3 Jest lekka i urocza.
Mam nadzieję,że koniczynka przyniesie mi szczęście :)
Od dawna marzyła mi się drobna biżuteria od MS <3

sobota, 5 września 2015

Tag: Would You Rather...? Co wybrałabyś?



Na szybciutko Tag: Co wybrałabyś :) Pomysł zaczerpnęłam z Polskiego YT :) Jestem ciekawa co wybrałybyście Wy? :)
Jutro pokażę co dostałam w prezencie od siosty i mamy,które wróciły z nad morza <3
Wszystko jest idealne

1.Czy wolałabyś stracić wszystkie swoje maskary, eyelinery, pomadki i błyszczyki czy stracić wszystkie palety cieni?
Tylko nie moje palety cieni! Są dla mnie tak cenne, jak złoty pierścień dla Goluma :D Oczywiście na palety wydałam o wiele więcej pieniążków,ale jednak bez nich da się żyć. Nie poradziłabym sobie bez tuszu czy eyelinera. Uwielbiam także malować usta. Także wolałabym nie używać cieni niż reszty kosmetyków.

2.Czy wolałabyś zgolić głowę na łyso czy nigdy nie móc obciąć włosów?
Nie obcinać włosów <3 Niech rosną i będą długie :) Bałabym się ogolić niczym Britney, wyglądałabym jak cztery litery za krzaka. 
Mam nadzieję,że podcinanie końcówek jest dozwolone,bo nie chciałabym szukać peruki :)

3.Czy wolałabyś mieć koralowe czy różowe policzki?
Do mojego typu urody pasuje zarówno koral jak i róż. Ale jednak róż jest ciut subtelniejszy.

4.Gdybyś miała 1000$ do wydania to wolałabyś kupić ubrania czy kosmetyki do makijażu?
Ubrania <3 Zawsze gdy byłam mała chciałam mieć całą szafę ciuchów ciuchów. Chyba bym zwariowała gdybym wydała aż tyle kasy na kosmetyki. Musiałabym nosić make up 24/7 aby kosmetyki nie zmarnowały się z przeterminowania :D

5.Czy wolałabyś nałożyć pomadkę jako eyeliner czy eyeliner jako pomadkę?
O jeju jeju. Chyba pomadkę jako eyeliner. Pewnie po chwili kolor by zszedł z powiek. 

6.Czy wolałabyś kupować tylko w MAC czy tylko w Perfumerii Sephora?
Gdybym mogła wybrałabym Perfumerię Sephora. Mac ma świetne kosmetyki o których marzę,ale w sklepie dorwę o wiele więcej firm i produktów.

7.Czy wolałabyś do końca życia używać jednego cienia do powiek czy jednej pomadki?
Jednej pomadki. Dobrze dobrana pomadka pasuje do każdego makijażu :)

8.Czy wolałabyś nosić zimowe ubrania latem czy letnie zimą?
Nie wiem czasem czy tej zimy nie będę nosiła letniej odzieży, patrząc na pogodę. U mnie do słońca jest ponad 40-45 stopni.

9.Czy wolałabyś nosić jasny czy ciemny lakier na paznokciach przez cały rok?
Jasny. Nie rzucałby się w oczy.

10.Czy wolałabyś przestać używać swojego ulubionego produktu do oczu czy do ust?
Do ust. Uwielbiam mieć pomalowane oczy.

11.Czy wolałabyś nosić włosy związane w kucyk czy koczek?
O wiele wygodniej jest mi w koczku. Podczas gorąca włosy z kucyka przyklejają mi się do karku,co jest okropne.

12.Czy wolałabyś nigdy nie móc pomalować paznokci czy nigdy nie nałożyć błyszczyku?
Nie ma szans,że przestanę malować paznokcie. Poradzę sobie bez błyszczyków :)

13.Czy wolałabyś zgolić brwi i nie mieć ich w ogóle czy malować je markerem?
Wolałabym już z dwojga złego malować markerem i zafundować sobie grzywkę :D

14.Czy wolałabyś żyć bez makijażu czy bez lakieru do paznokci?
Dłonie są wizytówką kobiety, więc odpowiedz jest prosta :)
Nie mam problemów z cerą, mam ciemną oprawę oczu więc nie było by problemu,abym nosiła się bez makijażu.

Moja makijażowa historia

W tym poście opowiem jak zaczęłam swoją przygodę z makijażem. Nigdy nie myślałam,że będę w tym miejscu (jeśli chodzi o umiejętności).
Bardzo lubię testować nowe kosmetyki i uczyć się nowych technik. Pamiętam każdy etap mojej makijażowej historii.
Dawniej nie zwracałam uwagi na pozytywne strony produktów. 
Teraz jest to dla mnie bardzo ważne. Nie wyobrażam sobie pomalować rzęs tuszem z Chińczyka itd.

1. W jakim byłaś wieku gdy zaczęłaś się malować?
Dokładnie pamiętam dzień w którym zaczęłam się malować. Było to podczas ferii zimowych gdzieś w styczniu. Byłam wtedy w pierwszej klasie gimnazjum i mieszkałam z dwiema dziewczynami,które były starsze i chodziły do trzeciej klasy.
Nie chciałam,żeby myślały że nie umiem się malować dlatego podczas wyjścia na miasto kupiłam swój pierwszy tusz w sklepie po 2-3zł. O dziwo był produkowany w Polsce i był całkiem całkiem. Do tej pory pamiętam,że w pierwszym pomalowaniem poczułam się taka dorosła :) 
W trzeciej gimnazjum doszły kreski malowane eyelinerem. Z ukończeniem szkoły zaczęłam malować się także cieniami itd.

2. Jak to się stało, że zainteresowałaś się makijażem?
Od zawsze uwielbiałam oglądać programy w TV,a później na YT o makijażu. Chciałam nauczyć się czegoś nowego, postanowiłam nauczyć się malować i posługiwać kosmetykami tak jak moje ulubione beauty guru.
Przede mną jeszcze długa droga,ale warto.

3. Jakie są niektóre z Twoich ulubionych marek?
Hmm polubiłam produkty marki Sleek, Revlon, Makeup Revolution, Astor czy Rimmel.

4. Co znaczy dla Ciebie makijaż?
Nie jest on najważniejszy,ale z makijażem czuje się jak milion dolców. Wiem,że ludzie zwracają uwagę na perfekcyjny makijaż i podoba mi się to. Jest to dla mnie forma zabawy, uwielbiam malować siebie jak i inne osoby.
Czuje się wtedy taka zrelaksowana. Czy też tak macie? 

5. Jeśli mogłabyś nałożyć na twarz tylko i wyłącznie 4 produkty, to jakie by to były?
Podkład, puder,cień do brwi i tusz. Jak dla mnie wystarczy :) Chciałabym wyrównać koloryt i podkreślić to co należy :)

6. Co najbardziej lubisz w makijażu?
To,że można zmienić się nie do poznania. Gdy patrzę jak kobiety charakteryzują się na inne osoby myślę "WOW".
I uwielbiam to,że można kupować nowe kosmetyki.

7. Co myślisz o tanich i drogich kosmetykach?
Nie zawsze tanie jest złe,a drogie dobre.

8. Jaką radę dałabyś początkującym?
Nie poddawać się i oglądać beauty vlogerki na YT. Słuchając rad profesjonalistek można nauczyć się bardzo dużo.
Ważne jest także to,aby mieć dobre kosmetyki. Z słabych ciężko cokolwiek zmalować.

9. Jakiego makijażowego trendu nigdy nie rozumiałaś?
Rozjaśnionych brwi! Pamiętam,że swego czasu była moda na rozjaśnianie brwi aż na platynę.

10. Co myślisz o makijażowej społeczności na YT?
Dzięki nim tak naprawdę możemy uczyć się makijażu. Pokazują jak na żywo wygląda dany kosmetyk.
Bardzo lubię oglądać dziewczyny,które opowiadają o kosmetykach i makijażu.


Nominuję każdą z Was,jeśli macie ochotę do opowiedzenia swojej makijażowej historii :)
Co do ustatniego pytania. Myślałyście może o nagrywaniu filmików? :)
A może już nagrywacie? :)

piątek, 4 września 2015

Miód malina,czyli malinowa maska firmy Marion

Bitwa na saszetkowe odżywki nadal trwa. Tym razem przestawiam Wam 60 sekundową malinową maskę firmy Marion. Testowałam ją już 2x i za każdym razem działała tak samo.
Ja myśl o malinowej kuracji do głowy przychodzi mi piosenka "Miód malina" :))
Poszukuję idealnej maski,która się sprawdzi. Jakie mam o niej zdanie? 
Zapraszam do recenzji.

Od producenta:
Maseczka o świeżym zapachu malin, zawiera wysoko skoncentrowane składniki aktywne, które wnikają głęboko we włosy, zapewniając skuteczność działania już po 1 minucie od nałożenia. Nature Therapy to wyjątkowa kombinacja natury i nowoczesnej technologii dla naturalnie zdrowych włosów. Bez parabenów, SLES i SLS. Wyjątkowa formuła zawiera:
  • ocet z malin - zamyka łuski włosów, zakwaszając je, dzięki czemu włosy łatwiej się rozczesują i są bardziej odporne na łamanie. Nadaje włosom piękny połysk i przywraca miękkość.
  • koktajl owocowy - normalizuje warstwę rogową skory,uaktywnia metabolizm białek niezbędnych do budowy włosów, działa nawilżająco i wygładzająco.
Sposób użycia: rozprowadzić na umyte, wilgotne włosy, aż po same końcówki. Zmyć po 60 sekundach. Stosować 2 razy w tygodniu.

Skład INCI: aqua, cetyl alcohol, cetearyl alcolol (and) ceteareth-20, cetrimonium chloride, polyquaternium-70 (and) dipropylenie glycol, isopropyl myristate, trimethylsilylamodimethicone (and) C11-15 pareth-5 (and) C11-15 pareth-9, dicapryl carbonate, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, acetum, prunus armeniaca fruit extract, prunus persica fruit extract, pyrus malus fruit extract, polysorbate 80, propylene glycol, rubus idaeus fruit extract, cyclopenthasiloxane (and) dimethiconol, amodimethicone, guar hydroxypropyltrimonium chloride, quaternium -91 (and) cetrimonium methosulfate (and) cetearyl alcohol, hydrolyzed rice protein, parfum, steareth-21, steareth-2, phenoxyethanol (and) ethylhexylglycerin, methylisothiazolinone, citric acid, triethanolamine, CI 16255.

Produkt zamknięty jest w bardzo estetycznej saszetce. Aby wydobyć maskę należy odbezpieczyć korek,którym można później zamknąć opakowanie.
Jest to ogromnie wygodnie, nie trzeba siłować się z otwieraniem dłońmi na siłę jak to jest w przypadku innych preparatów firmy Marion.
Nie zauważyłam problemów z wyciskaniem zawartości.

Konsystencja niezwykle przyjemna, łatwo rozprowadza się na włosach. Nie spływa oraz nie zasycha.
Maseczka ma lekko różowy kolor i śliczny lekko malinowy zapach. Niestety jest lekko chemiczny,lecz przyjemny.
Niestety ładny zapach nie pozostaje długo na włosach.

Saszetkę można kupić w każdej drogerii. Ja swoją kupiłam w Wispolu za ok. 2złote. 
Myślę,że jest w miarę sensowna cena. Bardzo ubolewam nad tym,że nie ma większych pojemności. 15ml produktu starcza mi na raz. 
Dlatego też nie mogę pozwolić sobie,aby używać jej 3x w tygodniu.

Maseczkę pozostawiłam na całej długości włosów na 2minuty. Następnie spłukałam. Włosy były gładkie i nie poplątane.
Kłaczki po wyschnięciu są wygładzone,tworzą piękną błyszczącą tafle. Są dociążone,a nie obciążone.
Już po jednym zastosowaniu czułam wyraźną zmianę. 
Plusem jest brak SLS i oraz szkodliwych parabenów. Perfum umieszczony jest niemal na końcu.
Moje włosy zdecydowanie polubiły maskę. 

Do malinowego zestawu mam ochotę dokupić malinową płukankę. 
Jestem ciekawa jaki efekt osiągnę stosując oba kosmetyki.

Jak u Was spisała się maseczka?
Jaką ocenę jej dacie? :)
Ode mnie dostaje -5 za brak większych pojemności i lekko chemiczny zapach,który jest wyczuwalny gdy bardziej się "wwąchamy" 

czwartek, 3 września 2015

Kosmetyki odkryte dzięki YouTube

Swoją przygodę z makijeżem zaczęłam dzięki Red Lipstick Monster oraz Karolinie Stylizacje.
Były to pierwsze dziewczyny z YT,które zaczęłam śledzić. Z czasem polubiłam Pannę Joanne, Boogiesilver i Oleśkę.
Zaczęłam je śledzić i wzdychać do tych kosmetyków.
Wcześniej nie znałam palet Sleek'a, pędzli Hakuro czy nawet odżywek Kallosa.
Kosmetyki zawsze kupowałam w drogeriach stacjonarnych i nie zwracałam na nie większej uwagi.
Aktualnie dzięki Nim wiem jak dbać o skórę,włosy oraz jak wykonywać makijaż.

Którą Beauty vlogerkę oglądacie na YT?? :)

Jakie kosmetyki poznałam dzięki Nim?
1. Palety Sleek.
Szukałam dobrych i w miarę przystępnych cenowo cieni do powiek.
Nie chciałam kupować kolejnej paletki za 5zł,która jest tak słabo napigmentowana,że czarny cień wygląda na poszarzałą biel.
Pierwszą paletką,która przypadła mi do gustu była Oh So Special.
Nie gustowałam wtedy w mocnym makijażu i postanowiłam ją kupić. Z biegiem czasu wzbogaciłam się o Garden of Eden. Arabian Night, Vintage Romance i Rio Rio.
Poluję jeszcze na najnowszą paletę Sleek'a,którą mam nadzieję sprezentuję sobie nie długo.

2.Revlon Colorstay
Mogę wręcz żec,że uroatował moją twarz w wielu sytuacjach. Podczas minionych wakacji mimo ogromnych temperatów nie zniknął z mojej twarzy. Pozostał na niej cały dzień.
Zaliczam się do tych "szczęściar",że podkład nie zapycha mi porów.
Mogłam nosić go bez obaw,że wszystko spłynie.
Pierwszy raz podkład zobaczyłam u jednej z vlogerek i nie wiedziałam czym się tak podnieca, do chwili kiedy sama zaczęłam go używać.

3.Eyeliner Eveline Celebrities.
Ten produkt zachwala sympatyczna RLM. Uwielbiam Ewę, jest kompetentną kobietą i ma tak jak ja łzawiące oczka.
Produkt faktycznie nie spływa z powiek razem z łzami. Pozostaje na powiece cały dzień.
Miałam problem z "trwałością" jaskółki,teraz już się nie martwię,że zniknie.
Jedyny minus to konsustencja. Zmieniłabym ją na ciut gęstszą.

4.Revlon Just Bitten Kissable.
Szminkę w kredce poleciła Karolina Stylizacje. Pomadkę znalazłam w drogerii Cocolita, kosztuje tam ok. 12zł. Cena w Rossmannie była 3-4x droższa.
Posiadam odcień 020 Lovesick Passionnee. Można używać jej osobno,lub jako bazę by przedłużyć lakier na ustach czy inną pomadkę.
Uwielbiam ją za trwałość. Pozostaje na ustach w stanie idealnym do 4godzin (włącznie z jedzeniem i piciem)

5.Szczotka Tangle Teezer
Nie należy do kosmetyków,lecz znajduje się w grupie beauty. Szczotkę widziałam kilka razy w drogerii,ale nie zawracałam sobie nimi głowy. Dopiero kiedy usłyszałam o nich wiele pozytywnych rzeczy postanowiłam ją kupić.

Teraz kuszą mnie palety The Balm i Zoeva. Którą paletkę Zoeva polecacie? :) 
Czy są warte swojej ceny? Mam dylemat :)


Czy dziewczyny z YT kuszą Was do zakupu nowych kosmetyków?
Które produkty kupiłyście dzięki nim? :)

środa, 2 września 2015

TAG:Ekstremalne scenatriusze-wersja urodowa.

Dosłownie uwielbiam odpowiadać na wszelkiego rodzaju Tagi. Dzięki nim,mogę uświadomić sobie,które kosmetyki lubię,a które są mi zbędne.
Tag znalazłam na YT profilu Maxineczki. Bardzo mi się spodobał,bo każdej kobiecie zdarzył się ekstremalnie urodowy moment.

A co Wy zrobiłybyście w ekstremalnej sytuacji? :)
Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi :)

1. Musisz pozbyć się wszystkich swoich podkładów i możesz zatrzymać tylko 1 z wyższej półki i 1 z drogeryjnych - które to będą?
Hmm czy Revlon Colorstay mogę zaliczyć do wyższej półki? Patrząc na drogeryjną cenę,myślę że tak. Jeśli miałabym wybrać drogeryjny podkład,mój wybór padłby na produkt Catrice All Matte

2. Idziesz na rozmowę o pracę i pani przeprowadzająca rozmowę ma szminkę na zębach - mówisz jej o tym czy unikasz tematu? 
Przemilczałabym ten temat z miłym uśmiechem na ustach. Lepiej siedzieć cicho :D

3. Masz zły humor/ czujesz się nieswojo i chcesz sobie poprawić humor - jaką pomadkę nałożysz żeby poczuć sie piękniejszą?
Postawię na pomadkę nawilżającą,aby usta kusiły miękkością gdy powrócą dobre dni.

4. Cofasz się na 1 dzień do swoich lat nastoletnich - co zmieniłabyś w swoim makijażu i fryzurze?
Hmm na 100% nie ścięłabym włosów w podstawówce. Sięgały niemal za łopatki,a fryzjerka ścięła je po brodę... Brr koszmar! Rok chodziłam w kitce,póki włosy nie odrosły. 

5. Prosisz fryzjera o obcięcie włosów do ramion a'la Pixie Lott, ale fryzjer źle Cię zrozumiał i obciął Ci włosy na chłopaka (pixie cut) Co robisz? 
Chyba bym popadła w depresję. Sięgają niemal po pas,więc rozpłakałabym się z bezradności i nie zapłaciła. 

6. Twój przyjaciel/przyjaciółka robi Ci niespodziankę i zaprasza na 4-dniowy wyjazd za miasto. Masz 1 godzinę żeby się spakować - którą paletę 'do wszystkiego' spakujesz do kosmetyczki? 
Gdy wyruszam poza miasto odpocząć, stawiam na wygodę i pozwalam odpocząć mojej cerze. Wybiorę krem CC,tusz i puder matujący.

7. Okradziono Twój dom - nie martw się, wszyscy są bezpieczni, ale włamywacz splądrował Twoją toaletkę. O który produkt martwisz się najbardziej i masz nadzieję że nie został skradziony?
Bardziej niż o kosmetyki obawiałabym się o pędzle. Zgromadziłam ich już sporo więc byłoby mi żal gdyby stało się z nimi coś złego. 

8. Twoja koleżanka pożycza od Ciebie kosmetyki i oddaje je w okropnym stanie. Co robisz?
a) Udajesz że nie zauważyłaś/ że nic się nie stało.
b) Prosisz żeby odkupiła zniszczony produkt
c) Po kryjomu robisz to samo z jej kosmetykami

Jeśli zaszłaby taka sytuacja, koleżanka pewnie wpadłaby sama na to aby oddać mi kasę lub kupić nowy produkt.
Mam jednak zasadę,aby nie pożyczać nikomu kosmetyków :)
Mogę wymalować,lecz nie oddam moich dzieciaczków :)

wtorek, 1 września 2015

Uzupełniamy włosowe nowości :)

Dacie wiarę,że na początku sierpnia zostało mi pół litrowej maski i nic poza nią? 
Nie jeżdżę dużo po drogeriach,więc zawsze robię większe zakupy aby starczyło na dłużej. Jestem nauczona,że dużych opakowań nie ruszam gdy nie skończę poprzedniej.
Dzięki temu nie marnuję odżywek i masek do włosów. 
Dobrze się złożyło,że w Biedronce była zniżka na produkty do włosów. Postanowiłam wstąpić i wypróbować kilka nowości. 
Uzupełniłam zbiory i szykuję pewien post w związku z odżywkami. 

1. Zobaczyłam małe pudełeczko z Pantene. W środku znajduje się pakiet trzech szamponów oraz trzech odżywek. 
Zestaw kosztował 1,95zł. 
Produkt ma za zadanie odbudować ubytki w włosach.

2.Garnier Fructise Goodbye Damage. 
Kupiłam z ciekawości. Wiele osób chwali tą odżywkę więc postanowiłam zaryzykować. 

Odżywka wzmacniająca to wyjątkowe połączenie dwóch składników: Keraphyllu i olejku z owoców amli.

Jej bogata, kremowa formuła o natychmiastowo rozpływającej się konsystencji wnika bezpośrednio do wnętrza włosów uzupełniając naprawcze działanie szamponu Fructis Goodbye Damage. 

Odżywkę akurat kupiłam w Kauflandzie za 4,23zł. Wydaje mi się,że trafiła się super okazja.

3.Na koniec Biovax. Niestety tylko trzy rodzaje,brakło już maski z jedwabiem.
Saszetki kosztowały 1,53zł za sztukę.


BiovaxŸ Naturalne Oleje Argan Makadamia Kokos to swoista BioOdnowa dla włosów, dzięki którym przejdą one efektowną przemianę. Kompozycja starannie dobranych szlachetnych olejów zapewnia kompleksową rewitalizację i odmłodzenie włosów na całej ich długości.

Kuracja uwalnia naturalne piękno i energię Twoich włosów, przywracając im zmysłowy wygląd oraz utrzymując je w doskonałej formie. Bogata maseczka o aksamitnej konsystencji kryje w sobie całe dobrodziejstwo drogocennych olejów, które przeniknie do włosa w trakcie zabiegu.
Receptura maseczki BiovaxŸ zawiera w swoim składzie 3 naturalne oleje obfitujące w cenne substancje odżywcze gruntownie rewitalizujące zarówno włosy, jak i skórę głowy bez efektu obciążenia:
Olej arganowy (Maroko), dzięki wyjątkowo wysokiej zawartości witaminy E (min. 550mg/l), chroni włosy przed destrukcyjnym działaniem wolnych rodników oraz promieniowaniem UV. Hamuje procesy starzenia. Dodaje włosom blasku, sprężystości, pięknie je wygładza. Olej arganowy w maseczce Biovax jest produktem w 100% organicznym, tłoczonym na zimno, niemodyfikowanym chemiczne. Posiada certyfikat Ecocert.
Olej makadamia (Hawaje) stanowi bogate źródło rzadko występującego w przyrodzie kwasu palmitooleinowego C16:1, harmonijnie funkcjonującego z naturalnymi lipidami skóry. Doskonale odżywia skórę głowy, warunkując prawidłowy wzrost zdrowych włosów.
Olej kokosowy (Indie) wnika do głębokich warstw włókna włosa, gdzie aktywnie hamuje utratę jego składników budulcowych. Wzmacnia strukturę włosów, zapobiegając ich łamliwości. Zapewnia silny i długotrwały efekt nawilżenia.
Efekt na włosach:
- włosy pełne blasku, życia i energii,
- równomierne nawilżenie, wygładzona powierzchnia włosów,
- promienne, lśniące zdrowym blaskiem włosy,
- niezwykła elastyczność i sprężystość,
- zabezpieczona przed promieniowaniem UV struktura włókien.



Wyjątkowa receptura maseczki Biovax oparta została na naturalnym ekstrakcie z Henny (Lawsonia), który ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnętrza włosa i jego cebulki. Proces ten pozwala na pełną regenerację struktury włosa, dzięki czemu stają się one zdrowsze, bardziej sprężyste i pełne blasku.

Receptura produktu opracowana została w szczególnej trosce o bardzo zniszczone i przesuszone włosy. Woskowa masa produktu została wzbogacona oryginalną kompozycją olejku ze słodkich migdałów, miodu i cynamonu.
Zawarte w olejku ze słodkich migdałów glicerydy kwasu oleinowego i linolowego zmiękczają i wygładzają włosy, łagodząc jednocześnie podrażnienia skóry.
Ekstrakt z miodu silnie nawilża i odżywia przesuszone włosy nadając im piękny połysk.
Ekstrakt z cynamonu w naturalny sposób chroni włosy przed promieniowaniem UV oraz działaniem wolnych rodników.
Produkt zalecany jest do włosów:
- suchych i trudnych do ułożenia,
- zniszczonych intensywnymi zabiegami fryzjerskimi, klimatyzacją, chlorowaną lub słoną wodą,
- łamliwych i pozbawionych blasku.



Intensywnie regenerująca maseczka Biovax opracowana została przez specjalistów w celu zagwarantowania Twoim słabym i skłonnym do wypadania włosom jak najlepszej kondycji. Maseczka Biovax dba nie tylko o zdrowie i kondycję włosów, ale również zapewnia im gruntowną ochronę i bezpieczeństwo. 

Składniki aktywne:
- 100% sok z aloesu intensywnie odżywia cebulki, chroniąc włosy przed nadmiernym wypadaniem. Wpływa korzystnie na rozdwojone końcówki i skutecznie zmniejsza łamliwość włosów.
- Kompozycja olejku ze słodkich migdałów oraz miodu silnie nawilża, zmiękcza i odżywia włosy, nadając im piękny połysk.
- 100% ekstrakt z henny ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnętrza włosa i jego cebulki.


Jestem bardzo ciekawa jak spisze się pakiet Pantene i odżywka Garniera :)
Chcecie może recenzje Biovax'ów? :)
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.