wtorek, 25 października 2016

👧Tangle Teezer czy podróbka? Który okazał się lepszy? 👧

Chwilę zeszło, nim porównałam plusy i minusy tej dwójki. TT używam już blisko 2lata i świetnie radzi sobie z moimi długimi włosami. Gdy w Chińczyku zobaczyłam pudełko pełne szczotek, postanowiłam ją kupić i zobaczyć jak się sprawdzi.
Jak myślicie, która wygrała?

Tangle Teezer
Szczotka została wymyślona przez fryzjera z Anglii. Jest to prawdziwy hit, ponieważ jest starannie wykonana, a czesanie jest prawdziwą przyjemnością. Wyprofilowany kształt sprawia, że czesadło dobrze leży w dłoni. Doceni to każda posiadaczka długich i gęstych pasm. Igiełki posiadają różną długość, dlatego są w stanie rozczesać najbardziej splątane włosy. Zauważyłam, że przez ich rozłożenie, włosy nie są wyrywana, tym samym wypadanie jest ograniczone do minimum.
Słyszałam, że produkt może zniszczyć końcówki, ja tego nie zauważyłam, bo używam jej delikatnie i często zmieniam ją na grzebień.
Minusem może być cena, bo ta sięga 30-50zł. Jednak w internecie często pojawiają się promocje, więc ja swoją dorwałam za 25!
Niestety moja szczotka jest już wysłużona, ale i tak uważam, że świetnie wygląda jak na 2lata.

Podróbka
Kosztuje tylko 9zł i o dziwo jest naprawdę dobrze wykonana! Jest ciut większa od oryginału, a igiełki są zdecydowanie dłuższe, przez co lepiej rozczesuje gęste pasma. Niestety nie są już tak elastyczne, dlatego nieprzyjemnie drapie podczas czesania. Podejrzewam, że z czasem przyczyniłyby się do podrażnienia skalpu, a nawet połamania włosów. Chociaż dobrze czesze, obawiam się o zniszczenia, więc podaruję ją moim psom, które uwielbiają drapanie.

Zdecydowanie wygrywa TT, który nie jest do końca idealny, ale w mniejszym stopniu przyczynia się do ubytków w naszych włosach.

Jakich szczotek używacie i jakie polecacie?
Chętnie przeczytam o waszych propozycjach.




Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka