czwartek, 5 listopada 2015

Niekosmetyczni ulubieńcy października.

Aż trudno uwierzyć,że już zagościł listopad. Wraz z nim na blog wkracza post o niekosmetycznych ulubieńcach.
W tym miesiącu będzie ich więcej niż dwa.
Październik był miesiącem prób i poznawania nowości.

Jestem ciekawa Waszych ulubieńców :)


1.FILM
O dwóch filmach,które niezwykle przypadły mi do gustu.

Wiek Adeline.
Cudo!!! Oglądałam go dwa razy i nie nudzi mi się. Będę oglądać go tak długo jak Kevina i Titanic.
Film opowiada o kobiecie imieniem Adeline. Na skutek doznanego wypadku przestaje się starzeć.
W wieku ponad 100lat wygląda nadal na ok. 30.
Czy w końcu wyzna swój sekret i będzie z mężczyzną?
Bardzo przyjemny melodramat,który trafił do film w czerwcu 2015roku.

Można zobaczyć go tutaj. 

Następnym filmem jest Chemia.
Film inspirowany prawdziwymi zdarzeniami. Pokazuje,że życie to nie bajka.
Chora na raka piersi Lena poznaje Benka, jak potoczy się ich życie?
Nie mogę powiedzieć,że film był przyjemny ze względu na tematykę.
Był ciekawy i uświadamia czym jest rak.
Jestem pod ogromnym wrażeniem gry aktorskiej głównych bohaterów.

2.Umilacze
Może trudno uwierzyć,ale nie piję herbaty ani kawy. Nie lubię gorących napojów.
Za to lubię pić zioła. Uwielbiam miętę z jabłkiem, melise z pomarańczą oraz pokrzywę z trawą cytynową.
Czuję się po nich znacznie lepiej niż po zwykłej herbacie.

Sims 4
W Simsy gram od miesiąca i mogę śmiało stwierdzić,że to świetna gra na czekanie.
Często gdy odwożę siostrę na zajęcia nie opłąca mi się wracać do domu.
Zabieram z sobą laptopa i godzina zleci jak 5minut.


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka