niedziela, 14 września 2014

Postanowiłam napisać recenzje cieni do powiek :)
Podzielę je na 3 recenzje:
-paletki
-cienie pojedyńcze
-pigmenty(które niedawno pokochałam)

Dziś zabieram się za paletki :)
Mam nadzieję że notka będzie ciekawa :)
Dużo z Was pyta mnie na photoblogu o daną paletkę :
www.photoblog.pl/xfokax

Mam Wam do pokazania aż 9 paletek :)


Pierwsza paletka (nazwa Midie)
Kupiłam ją w sklepie Wszystko po 2,90zł.
Paletka składa się z 12 cieni. Podzielone są kolorystycznie.
Cienie należą do błyszczących
Pierwszy rząd (w dół) jest w odcieniach niebieskich
Drugi składa się z fioletów
Trzeci z brązów a ostatni z kolorów podstawowych czarnego,białego i delikatnego różu.
Cienie nie odypują się i mają bardzo dobrą pigmentacje i trwałość.
Można je blendować bez problemu
Bez bazy cienie trzymają się około 5 6 godzin w stanie idealnym.
Mimo plastikowego opakowania paletka trzyma się bardzo dobrze, nie otwiera się sama z siebie.
Do paletki dołączona była pacynka.


Druga paletka (Qianyu)
Kupiłam ją u Chińczyka za 5zł.
Paletka składa się z 8 cieni.
Cienie są bardzo dobrze napigmentowane. Należą do cieni błyszczących.
Gdy się je nakłada delikatnie się osypują ale to nie problem ponieważ osypują się w minimalnym stopniu.
Są bardzo dobrze napigmentowane.
Blendowanie to nie problem dla tych cieni :)
Maluję nimi kreski zamiast kredką i nawet bez bazy w stanie idealnym wytrzymują około 5godzin.
Paletka wykonana z plastiku, jednak nie widać uszkodzeń mimo że mi spadła :)
Dołączona była także pacynka,jednak ja ich nie używam.


Trzecia paletka (no name)
Kupiłam ją na Allegro za 25zł.
Wiele z Was pyta o nią najczęściej :)
Paletka jest duża zamknięta w płaskim czarnym pudełeczku. Każdą część możemy wyjąć z paletki.
Wybrałam bardzo kolorowe odcienie :) Można wybrać je spośród 4palet.
W mojej znajduje się aż 120cieni.
W paletce znajdziemy matowe i błyszczące.
Niestety nie każdy odcień dobrze się blenduje.
Dla mnie cienie błyszczące są zdecydowanie lepiej napigmentowane niż matowe.
Bez bazy cienie nie są tak dobrze widoczne. By odcień był bardziej widoczny polecam bazę pod makijaż lub białą kredkę.
Co do trwałości, powiem że jest dość przyzwoita.
Paletka dostaje 7/10p :)


Czwarta paletka(Midie)
Moja pierwsza paletka kupiona w Chińczyku za 3zł :)
Jestem z niej mega zadowolona.
W palecie znajdziemy tylko 9 malutkich cieni, ale bardzo trwałych i bardzo dobrze napigmentowanych.
Odcienie od brązów i szarości po fiolety.
Nie osypują się i dobrze blenują :)
Opakowanie wykonane z plastiku,jednak dość grubego i wygląda elegancko :) 
Uwielbiam je także za duże lusterko.


Piąta paletka (USHAS)
Cienie kupione w Chińczyku za 5zł.
Wybrałam je dlatego że uwielbiam różowo niebieskio fioletowe cienie.
Mimo że są dobrze napigmentowane niestety są nie trwałe.
Nie osypują się ale bez bazy znikają po 2 3godzinach.
Najczęściej używam różu i niebieskiego :)
Znajduje się w niej 10cieni


Szósta paletka (Gianni Rotti)
Następna paletka od Chińczyka za 5zł :)
Składają się z cudnych cieni.
Są bardzo dobrze napigmentowane i błyszczące,czyli coś co kocham :)
Składa się z złotych,różowych i szarych kolorów :)
Zawiera aż 15cieni :)
Należą do bardzo trwałych cieni,które piękne prezentują się na oczach.
Do tego cienie pięknie pachną.
Możemy kupić paletką także w bardziej żywych kolorach.
Dołączona jest pacynka.


Siódma paletka (USHAS)
Paletka kupiona w Chińczyku za 14zł.
W przeciwieństwie do poprzedniej paletki USHAS, ta jest cudowna (należy do moich ulubionych)
Cienie mimo że nie używam na codzień są trwałe nawet w ekstremalnych warunkach.
Pigmentacja jest godna pogratulowania.
Znajduje się w niej aż 24cienie :)
Podzielone na odcienie:
-róże i fiolety
-zielenie i żółcie
-złoto
-granat,szarość,czerń
Cienie należą do błyszczących.


Ósma paletka(Lovely)
Bardzo marzyła mi się paletka NAKED ale wiadomo cena.
Tą kupiłam w Rossmanie za mniej niż 13zł.
Znajdują się w niej cienie matowe i błyszczące.
Po użyciu bazy cienie są trwałe i może matowe nie są super napigmentowane to dają radę :)
Makijaż wychodzi naturalnie.
W skład paletki wchodzą odcienie od kremowych,po brązy i czerń.
Znajdziemy aż 12 cieni
Do paletki dołączona jest pacynka (szkoda że nie dołączyli lusterka)


Dziewiąca paletka(no name)
Najcudowniejsze brązy jakie mam.
Paletkę kupiłam w Chińczyku za 7,50zł.
Marzyła mi się paletka Revolution Ironic 3.
Bardzo cieszę się że trafiłam na tą.
Kolory są błyszczące.
Należą do bardzo dobrze napigmentowanych cieni,są napewdę godne uwagi.
Trwałość cudowna,9godzin w stanie idealnym (bez bazy, następnie go zmyłam)
W paletce znajdziemy lusterko, 10 cieni oraz pacynke.



Zapraszam na 
www.photoblog.pl/xfokax

Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.