wtorek, 26 lutego 2019

LE CAFE DE BEAUTE ODŻYWCZY PEELING POD PRYSZNIC Z SOKIEM Z WIŚNI

Opowiem Wam o produkcie, na który polowałam od wielu miesięcy i zawsze był wykupiony. Gdy nadarzyła się okazja, nie zastanawiałam się długo nad zakupem wiśniowego peelingu mojej ulubionej firmy Kafe Krasoty.


O produkcie:
Odżywczy peeling pod prysznic z sokiem z wiśni to preparat przeznaczony do pielęgnacji skóry ciała pod prysznicem.
Produkt oparty na bazie naturalnych składnikach - sok z limonki, ekstrakt pomelo, olej z pomarańczy. Peeling delikatnie oczyszcza, wzmacnia procesy regeneracji komórek naskórka, odmładza skórę, czyniąc ja miękką i gładką. Odżywcza formuła czyni skórę delikatną, nadaje jej zdrowy blask, a soczysty wiśniowy aromat poprawia nastrój i przypomina o słonecznych letnich dniach.

Składniki aktywne :
sok z wiśni – bogaty w witaminy i minerały, aktywizuje procesy regeneracji w komórkach skóry, odżywia i nasyca witaminami. Dzięki swoim regeneracyjnym właściwościom znakomicie pielęgnuje skórę, powodując jej regenerację,

ekstrakt z jagód acai – znakomity naturalny antyoksydant, aktywnie usuwa toksyny i oczyszcza skórę, opóźnia procesy starzenia, przywraca skórze młody wygląd i blask,

olej z orzechów brazylijskich – nasyca cennymi składnikami, przywraca skórze jedwabisty wygląd, chroni ją przed przedwczesnym starzeniem, zmiękcza.

Skład: Aqua, Euterpe Oleracea Fruit Extract (ekstrakt z jagód acai), Sorbitol, Prunus Cerasus juice concentrate (sok wiśni), Sodium Сoco-sulfate (z oleju kokosowego), Prunus Armeniaca (Apricot) Seed (zmielone pestki moreli), Bertholletia Excelsa Seed Oil (olej z orzesznicy wyniosłej (orzech brazylijski), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Cocamide DEA (z kokosowego oleju), Perfume, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, CI 77015

Opakowanie: Tubka wykonana z miękkiego materiału nie utrudnia wyciskania produktu, pomimo swojej konsystencji otwór opakowanie się nie zatyka. Zamknięcie porządnie przylega, zatrzask uniemożliwia wylanie produktu, nie podpuszcza również do kontaktu z wodą, więc trzymanie tuby pod prysznicem nie będzie problemem. Barwna szata graficzna jest przyjemna dla oka, moim zdaniem rysunek przypomina babcine etykiety na słoikach z przetworami.

Zapach: Jestem zauroczona słodkim, owocowym aromatem. Zapach soczystego soku wiśniowego bez dwóch zdań jest moim ulubieńcem. Podczas kąpieli nuty zapachowe roznoszą się po całej łazience, są również wyczuwalne na skórze. Mam spory sentyment do tego aromatu, zamykając oczy podczas kąpieli przenoszę się na drzewo pełne czerwonych, dojrzałych owoców, które zrywałam dla babci, która robiła z nich kompot.

Konsystencja: Całkiem gęsta pianka w różowym odcieniu ma sporo drobinek złuszczających. W kontakcie z wodą wytwarza sporo piany. Połyskujące mazidło przyjemnie myje, szkoda, że nie pozostawia rozświetlających drobinek na ciele.

Działanie: Scrub dzięki cząsteczkom pestki moreli skutecznie usuwa stary naskórek i wszelkie zanieczyszczenia, peeling o średniej mocy złuszczania nie podrażnia mojej wrażliwej skóry. Wiśniowy cudak również nie przesuszył, nie czułam ściągnięcia. Ciało było nawilżone, pojawiła się na nim odżywcza warstewka, po domowym spa było cudownie gładkie i miękkie. Produkt sam w sobie jest naprawdę przyjemny, po kąpieli czuję się zrelaksowana i wypoczęta.

Cena i dostępność: Za tubkę o pojemności 200 ml zapłaciłam ok. 12 zł. Produkty Kafe Krasoty można dostać w wielu drogeriach internetowych, a niekiedy i stacjonarnych.

Podsumowanie: Czy powrócę do piankowego peelingu? Zapewne będę chciała wypróbować wersję limonkową i gruszkową, wtedy zadecyduję, która opcja jest najlepsza. Cieszę się, że drobinki złuszczające nie były ostre, nie znoszę mocnego złuszczania.

Znacie kosmetyki marki Kafe Krasoty?

*wpis niesponsorowany.

poniedziałek, 25 lutego 2019

NATURALNA MASECZKA DO TWARZY OWSIANA ”OCZYSZCZAJĄCA” PŁATKI OWSIANE Z JOGURTEM I SOKIEM CYTRYNOWYM - DO WSZYSTKICH TYPÓW SKÓRY od Fitokosmetik

Na początku stycznia zamówiłam mojej siostrze zestaw pięciu masek od Fitokosmetik, gdy zaczęła ich używać, pozazdrościłam jej i sama zamówiłam kilka sztuk dla siebie. Na samym początku zdecydowałam się na wypróbowanie wersji oczyszczającej z dodatkiem jogurtu i cytryny. Potrzebowałam natychmiastowego oczyszczenia i odświeżenia skóry, czy produkt był wart zakupu?


O produkcie:
Naturalna, delikatna formuła maseczki odświeża, koi skórę, zmniejsza pory, zapobiega powstawaniu zaskórników, pozostawia skórę matową bez tłustego połysku.
Jogurt doskonale odżywia, nawilż i odmładza, a sok z cytryny eliminuje niedoskonałości i przebarwienia, działa antybakteryjnie i odświeżająco.
Efekt stosowania maski to czysta, świeża, matowa skóra bez tłustego połysku i zaskórników.

Skład: Aqua, Melissa Water (wywar z melisy), Oat Oil (olej z owsa), Sesamum Indicum Oil (olej sezamowy), Caprylic/Capric Triglycerides, Glycerin, Glyceryl Monostearate, Citrus Limon Fruit Extract (ekstrakt z cytryny), Yogurt Powder (jogurt w proszku), Hydrolyzed Wheat Protein (hydrolizat protein pszenicy), Glyceryl Stearate, Xanthan Gum, Acrylates/Vinyl Isodecanoate, Crosspolymer, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.

Opakowanie: Saszetka o pojemności 25 ml ma przyjemną, kolorową szatę graficzną. Już nie raz powtarzałam, że barwne opakowania przyciągają mój wzrok i po części zachęcają do zakupu. Z racji tego, że na opakowaniu znajdziemy napisy w języku angielskim, z tyłu została umieszczona naklejka z polskimi objaśnieniami.

Zapach: Ogromnym plusem produktów Fitokosmetik jest ich aromat. Piękny, słodkawy, a zarazem świeży zapach maski pieści zmysły, pozwala się zrelaksować. Kwiatowe nuty zapachowe zdecydowanie przypadły mi do gustu.

Konsystencja: Po otwarciu saszetki ujrzałam jasną maseczkę, która kolorem i konsystencją przypomina cytrynowy jogurt naturalny. Konsystencja jest bardzo leciutka, bezproblemowo rozprowadza się na twarzy, a do tego nie sprawia kłopotów podczas zmywania. Produkt jest niesamowicie wydajny, ponieważ jedna saszetka starcza mi aż na 4 użycia, sądzę, że jest to rewelacyjny wynik.

Działanie: Przyjemna, delikatnie schłodzona maseczka cudownie koi (szczególnie naczynka oraz niedoskonałości) i odpręża, skóra po usunięciu mazidła była widocznie odprężona i odświeżona. Kosmetyk poza skutecznym odżywieniem ładnie oczyścił cerę, a do tego rozjaśnił przebarwienia. Napięta i jędrniejsza skóra jest pełna blasku, dla mnie efekt jest satysfakcjonujący. Myślę, że maseczkę pokochają osoby, która jak zmagające się z błyszczeniem w strefie T, ponieważ produkt matuje skórę, ale jej nie przesusza i nie podrażnia.

Cena i dostępność: Produkt jest tani, za saszetkę zapłacimy 4-5 zł, czyli jeden zabieg domowego spa kosztuje nas lekko ponad 1 zł. Mazidła można dostać w wielu drogeriach internetowych i niektórych sklepach stacjonarnych zaopatrzonych w rosyjskie kosmetyki.

Podsumowanie: Szczerze? Nie liczyłam na tak przyjemny efekt. Nie mogłam uwierzyć, że skóra po umyciu była tak ładnie rozjaśniona, a zarazem nawilżona. Do kolejnego zakupu zachęca mnie również zapach i wydajność, będę do niej wracała.

*wpis niesponsorowany.

niedziela, 24 lutego 2019

Maseczka w płachcie na bazie skrobi ziemniaczanej z koenzymem Q10 od Fitokosmetik.

Gdy zobaczyłam nowości Fitokosmetik, nie mogłam się powstrzymać przed zamówieniem nowości. W sklepie znalazłam aż 10 nowych, różnych masek w płachcie, które przygarnęłam w bardzo przyjemnej i niskiej cenie. Na samym początku skusiłam się na wypróbowanie wersji z ziemniakiem.


O produkcie:
Maseczka na bazie skrobi ziemniaczanej z koenzymem Q10 ma efekt "botoxu": natychmiast likwiduje zmarszczki, wzmacnia i napina skórę, symuluje kształt twarzy bez wykonywania iniekcji. Skrobia ziemniaczana wygładza i wyrównuje relief twarzy. Olej z kiełków pszenicy głęboko odżywia, nawilża i zmiękcza skórę. Sok z cytryny odświeża, tonizuje i odżywia witaminą C. Koenzym Q10 wypełnia zmarszczki i stymuluje proces odmłodzenia na poziomie komórkowym.

Skład: Aqua, Salvia Officinalis Water (настой шалфея), Zingiber Officinale Root Extract, Hippophae Rhamnoides Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Yogurt Powder, Daucus Carota Sativa Root Juice, Solanum Tuberosum Starch, UBIQUINONE (Koenzym Q10), Hyaluronic Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl alcohol.

Opakowanie: Oszalałam na punkcie pięknej, barwnej szaty graficznej, moim zdaniem przyciąga wzrok i zachęca do zakupu. Uwielbiam fakt, że producent zawsze dodaje zdjęcie składników, które zostały zawarte w składzie, dzięki temu bez znajomości języka możemy się domyślić dodatków. Saszetka została porządnie wykonana, mały rozmiar maski sprawia, że bezproblemowo możemy schować ją w kosmetyczce.

Zapach: Zapach produkt moim zdaniem jest cudowny i w żadnym wypadku nie przypomina ziemniaka. Nuty zapachowe są delikatne i niedrażniące, kwiatowy aromat koi i odpręża.

Konsystencja: Biała tkanina jest dość gruba i całkiem fajnie wycięta, ładnie przylega do kształtu twarzy. Produkt został nasączony białawą esencją, która przypomina wodę z dodatkiem skrobi ziemniaczanej. Szczodrze nasączony płat nie zsuwa się ze skóry, a ilość płynu pozostałego w saszetce wystarcza na wcieranie go przez następne dwa dni.

Działanie: Lubię na kilka minut włożyć maskę w płachcie do lodówki, chłodny płat wspaniale koi, po przebywaniu w ogrzewanym pomieszczeniu przez większość dnia, jest to dla mnie prawdziwa ulga. Kosmetyk nakładam na około 15 minut, a po usunięciu tkaniny czekam kilka chwil, aby cenny płyn wniknął w głąb skóry. Plusem jest fakt, że twarz po domowym spa się nie lepi oraz nie jest tłusta, produkt ma naprawdę leciutką konsystencję, która nie podrażnia.
Muszę przyznać, że po weekendowym maseczkowaniu moja cera nie narzeka, jest bardzo odżywiona i nawilżona. Dzięki czemu jest przyjemna w dotyku, miękka i gładka.
Maska ładnie napina i ujędrnia, nie powoduje uczucia ściągnięcia i przesuszenia. Moje naczynka były ukojone, a od skóry bił naturalny blask, bajka! Zapewne kilkukrotne użycie esencji pozwoliłoby ładnie rozjaśnić przebarwienia, muszę to koniecznie sprawdzić.

Cena i dostępność: Maska obecnie kosztuje 6,62 zł, ale ja skorzystałam z 35% zniżki w sklepie LawendowaSzafa24 i w rezultacie zapłaciłam za produkt tylko 4,30 zł! Uważam, że jest to rewelacyjna okazja, ponieważ wersja w płachcie (innych firm) w drogeriach stacjonarnych waha się w granicy +10 zł. Kosmetyki Fitokosmetik można zakupić w sieci, a te maseczki są nowością i nie są jeszcze popularne.

Podsumowanie: Jestem zachwycona, cieszę się, że efekt nie jest krótkotrwały, lecz utrzymuje się do 3 dni! Czy skuszę się na ponowny zakup? Jeśli ponownie w przyszłym miesiącu spotkam korzystną promocję, zakupię zapas maski, jest tego warta. Jeszcze żaden produkt w płachcie tak nie przypadł mi do gustu, skóra wygląda niesamowicie.

Co sądzicie o masce z ziemniakiem?
Lubicie produkty w płachcie?

*wpis niesponsorowany, produkt kupiony przeze mnie.

sobota, 23 lutego 2019

Ekspresowy poradnik. Jak w kilka sekund wyczarować nowy lakier holograficzny?

Kocham, kocham, kocham! Mowa o lakierach holograficznych, które błyszczą się niczym miliony diamencików. Ostatnio podczas malowania paznokci pomyślałam, że mogę w kilka sekund stworzyć własny "lakier", a właściwie podrasować kolorową bazę.


Co jest nam potrzebne do wyczarowania "nowego" lakieru holograficznego?
- baza pod lakier (opcjonalnie, ponieważ wiem, że nie każdy ich używa).
- kolorowy lakier do paznokci, najlepiej z mocnym pigmentem, aby nie nakładać zbyt dużo warstw. Zapewniam, że na każdym odcieniu holo będzie prezentowało się magicznie.
- lakier holograficzny w kolorze szarym/ złotym, który nie ma mocnego krycia. Chodzi o to, aby po nałożeniu pierwszej warstwy, kolor był nadal widoczny. Ja używam tego od Golden Rose, ponieważ jest najlepszy, najbardziej się mieni. 
- top, który uchroni manicure przed zniszczeniem.

Jak stworzyć nową stylizację?
Produkty holograficzne mają albo małą gamę kolorów lub ciężko znaleźć produkt, który nas satysfakcjonuje. Uwielbiam malować paznokcie, a w szczególności używać malowideł zapewniających blask. Nie odkryłam Ameryki, ale zapewne ta porada pozwoli poszerzyć mały zbiór lakierów. Aby otrzymać nowe życie zwykłego kosmetyku, wystarczy pomalować płytkę na ulubiony kolor (ja wykorzystałam 5 przypadkowych, aby pokazać Wam niesamowity rezultat), a następnie nałożyć na suchą płytkę jedną, cienką warstwę holograficznego.
Dzięki temu manicure wygląda bajkowo, a do tego nikt nie zorientuje się, że to nie jest prawdziwy holo lakier.

Co myślicie o takim efekcie?
Skorzystacie z mojej porady?

*wpis niesponsorowany.

piątek, 22 lutego 2019

Mydło z olejem brzoskwiniowym, zieloną herbatą i ekstraktem z rumianku- Fitokosmetik KOZA DEREZA.

Kilka tygodni temu w naszych drogeriach pojawiła się nowa seria mojej ulubionej firmy. Marka Fitokosmetik postanowiła wypuścić kosmetyki oparte na bazie z mleka koziego. Spośród kilkunastu słoiczków, skusiłam się na zakup mydła oraz maski do włosów, ale to nie o niej opowiem.


O produkcie:
Mydło z olejem brzoskwiniowym, zieloną herbatą i ekstraktem z rumianku.
Gęste mydło na bazie mleka koziego z dodatkiem oleju brzoskwiniowego, zielonej herbaty i ekstraktu z rumianku – najlepszy sposób na pielęgnację ciała i włosów! Naturalna formuła mydła doskonale oczyszcza, zmiękcza, tonizuje i odmładza skórę ciała. Nawilża, odżywia, wzmacnia włosy, nadaje im zdrowy połysk i objętość.

Opakowanie: Przyznaję, że do zakupu zachęciła mnie urocza szata graficzna, która moim zdaniem jest słodka i urocza. Kreskówkowa koza oraz apetycznie wyglądająca brzoskwinia- cudo!
Podejrzewam, że bez znajomości języka rosyjskiego (oraz braku naklejki z objaśnieniami), miałabym problem w sklepie, ponieważ opakowanie przypomina mi jogurt owocowy, lód lub mleczną pastę/serek na kanapki.
Plastikowy słoiczek o pojemności 175 ml jest mały i poręczny, zakręcane wieczko chroni produkt przed wilgocią i powietrzem. Nie podoba mi się jednak fakt, że muszę wkładać dłoń do pudełeczka podczas każdej kąpieli, dlatego warto zaopatrzyć się w szpatułkę, którą wydobędziemy mydełko.

Zapach: Aromat jest dość specyficzny, delikatnie mleczny, przełamany słodką brzoskwinią z nutą świeżych roślin. Zapach oczywiście jest bardzo przyjemny, pozostaje wyczuwalny na skórze po jej umyciu.

Konsystencja: Mydło jest naprawdę gęste niczym galaretowaty żel. Kosmetyk jednak w kontakcie z wodą ładnie się rozpuszcza na skórze oraz wytwarza sporo piany, która skutecznie usuwa zanieczyszczenia.

Działanie: Kosmetyk zawsze służył mi do mycia ciała, nie używałam go do włosów. Produkt sam w sobie świetnie oczyszczał skórę, w rezultacie przypominała efekt, który możemy otrzymać po użyciu peelingu enzymatycznego. Ciało po umyciu było cudownie gładkie i miękkie, niczym jedwab.
 Mazidło pozostawiało cienką, delikatną warstwę ochronną na skórze, czułam, że jest nawilżona i odżywiona, nie obawiałam się przesuszenia i podrażnienia.
Nie mam zastrzeżeń, kosmetyk działa, tak jak powinien, mogę śmiało stwierdzić, że polubiłam się z tym mydełkiem.

Cena i dostępność: Produkty Fitokosmetik można dostać w sieci lub niektórych sklepach zielarskich. Ile kosztuje słoiczek? Ceny wahają się w granicy 7-10 złotych.

Podsumowanie: Sądzę, że mydło fajnie sprawdzi się w podróży ze względu na małe, bezpieczne opakowanie oraz skuteczne działanie. Mazidło działa, myje i nie wysusza, jestem na tak.

Używacie tego typu specyfików? Czy może wolicie zwykły żel?

*wpis niesponsorowany.

wtorek, 19 lutego 2019

BANIA AGAFII – GRYCZANY SCRUB DO CIAŁA - ELASTYCZNOŚĆ I REGENERACJA – ZIELONA GRYKA, AŁTAJSKI MIÓD, TRAWA CYTRYNOWA

Kiedyś miałam pomysł, chciałam wypróbować każdy peeling do ciała marki Bania Agafia, lecz po skończeniu pierwszej saszetki zapomniałam o moim postanowieniu. Podczas wizyty w drogerii, zorientowałam się, że ta jest wypełniona mazidłami tej firmy, w ten sposób przygarnęłam gryczany scrub, o którym Wam dzisiaj opowiem.


O produkcie:
Peeling jest specjalnie zaprojektowany, aby przywrócić skórze elastyczność. Delikatnie oczyszcza, tonizuje i przygotowuje skórę do dalszych etapów pielęgnacji. Naturalne składniki przywracają elastyczność skóry i pomagają zachować jej młodość.
Zielona gryka - bogate źródło witamin E, A, F, pomaga oczyścić skórę i eliminuje toksyny.
Miód Ałtajski - zawiera w sobie bogatcwo minerałów i witamin, chroni skórę przed starzeniem się.
Trawa cytrynowa jest bogata w kwasy organiczne, tonizuje i wzmacnia funkcję ochronną skóry.
Dobroczynne działanie witaminy C i karotenu zawartych w organicznym oleju z melisy poprawiają sprężystość i elastyczność skóry.
Skład: Aqua, Carbomer, Potassium Hydroxide, Polyethylene, Polygonum Fagopyrum Seed Powder (zielona gryka), Mel (ałtajski miód), Melissa Officinalis Leaf Extract (trawa cytrynowa), Organic Melissa Officinalis Leaf Oil (organiczny olej melisy), Parfum, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil (olej lawendy), Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid, Caramel, Iron Oxydes.
Opakowanie: Uwielbiam te poręczne saszetki, które mieszczą w sobie 100 ml produktu. Wygodne opakowanie po pierwsze zajmuje mało miejsca, a po drugie świetnie sprawdzi się w podróży, ponieważ materiał jest odporny na zniszczenia, a zakrętka porządnie przylega do sporego otworu. 
Szata graficzna moim zdaniem jest estetyczna i przyjemna dla oka, zachęca klientów do zakupu.

Zapach: Jest dość ciekawy, specyficzny. Przypomina mi połączenie słodkawego miodu z dodatkiem roślinnych, ziołowych nut. Aromat mi nie przeszkadza, jest całkiem przyjemny, nie pozostaje wyczuwalny na ciele.

Konsystencja: Scrub ma żelową, galaretkową konsystencję. Maź o miodowym odcieniu posiada sporo drobinek, w tym ziarenka gryki, które zapewniają średnie ścieranie. Nie są za ostre, ani też za słabe, moim zdaniem spisują się naprawdę dobrze.

Działanie: Kosmetyk dobrze oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń oraz suchych skórek, dzięki czemu ciało jest przyjemnie gładkie i miękkie niczym jedwab. Mam wrażenie, że pozostawia także cienką, delikatną warstwę ochronną, która chroni skórę przed przesuszeniem. 
Relaksujący masaż ciała sprawia, że powierzchnia jest ładnie napięta i przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych.

Cena i dostępność: Kosmetyki Babuszki Agafii są dostępne w wielu sklepach zielarskich, drogeriach stacjonarnych i internetowych. Ceny peelingu wahają się w granicy 5-6 złotych.

Podsumowanie: Scrub o średnim stopniu ścierania spisał się naprawę przyjemnie, przypadł mi do gustu. Nie lubię mocnych produktów, zapewne dlatego ten przypadł mi do gustu.

Czy mieliście okazję poznać produkty Agafii? 

sobota, 16 lutego 2019

NATURALNA MASECZKA ODŻYWCZA DO TWARZY DO 35 LAT „ZACHOWANIE MŁODOŚCI” WHITE AGAFIA.

Myślę, że jestem już w tym wieku, w którym coraz bardziej przejmuje się odpowiednią i regularną pielęgnacją twarzy. Bardzo często sięgam po maski nawilżające, zdecydowanie te najbardziej przypadły mi do gustu. Uwielbiam zakupy w drogerii, sprawdzam ich asortyment i wyszukuję co ciekawsze okazy.


O produkcie:
White Agafia – to nowa certyfikowana linia kosmetyków do twarzy na bazie przepisów Syberyjskiej uzdrowicielki Agafii.

„Biała” linia kosmetyków wyróżnia się całkowicie bezpieczną formułą - 95% naturalnych i certyfikowanych składników.
Wszystkie oleje i olejki eteryczne są wydobywane z roślin uprawy ekologicznej.

Seria kosmetyków White Agafia nie zawiera:
- parabenów
- syntetycznych substancji zapachowych
- PEG
olejków mineralnych
sztucznych barwników

White Agafia została wyprodukowana według ściśle określonych norm europejskich, posiada jakość potwierdzające certyfikaty ICEA i VEGAN.

Unikalna receptura maseczki stworzona na bazie białej róży, wzbogacona o ekstrakt z arktycznych jagód oraz botaniczny kolagen zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry, aktywnie odżywia i intensywnie ją nawilża. Oleje i ekstrakty roślinne nasycają skórę niezbędnymi witaminami i aminokwasami.

Skład: Aqua, Cocoglycerides, Coco-Caprylate/Caprate, Cetearyl Alcohol, Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Panthenol (prowitamina B5), Glycerin, Pentaerythrityl Tetrabehenate, Amorphophallus Konjac Root Extract (dziwidło), Tocopheryl Acetate (witamina E), Sodium Carbomer, Rosa Canina Fruit Extract*(ekstrakt z owoców dzikiej róży), Rubus Chamaemorus Fruit Extract (malina moroszka), Rubus Arcticus Fruit Extract (malina tekszla), Ribes Nigrum Leaf Water*(hydrolat z porzeczki czarnej), Vaccinium Vitis-Idaea Fruit Extract(borówka brusznica), Schizandra Chinensis Fruit Extract(cytryniec chiński), Hydrolyzed Wheat Protein(hydrolat protein pszenicy), Oenothera Biennis Oil*(olej z wiesiołka), Corylus Avellana Seed Oil (olej z orzechów laskowych), Prunus Armeniaca Kernel Oil (olej z pestek moreli), Oxycoccus Palustris Seed Oil (olej z żurawiny), Ethylhexylglycerin, Sodium Cetearyl Sulfate, Benzyl Alcohol, Parfum.

Opakowanie: Niesamowicie podoba mi się szata graficzna kartonowego pudełka oraz plastikowej tubki. Srebrne, kwiatowe elementy są subtelne i bardzo estetyczne. Małe opakowanie mieści w sobie 50 ml maski, które wystarczą na kilkanaście użyć.

Zapach: Mnie aromat maski przypomina zapach dobrego gatunkowo proszku do prania. Świeże, lekko kwiatowe nuty moim zdaniem są delikatne, wręcz odprężające i kojące.

Konsystencja: Biała maska jest niesamowicie lekka i kremowa, rozprowadzanie na skórze jest prawdziwą przyjemnością. Produkt po kilku minutach zostaje wchłonięty przez skórę, resztki zaś nie sprawiają problemów podczas zmywania. Kosmetyk nie spowodował zapychania porów oraz nie przyczynił się do powstawania niedoskonałości.

Działanie: Maska cudownie odżywia i nawilża przesuszoną skórę, dzięki temu jest gładka i miękka. Przez jej właściwości, pozbyłam się kłopotliwych skórek.
Kosmetyk napina skórę, jest o wiele jędrniejsza i wygładzona. Bije od niej niesamowity blask, cera pozostaje promienna i świeża. Mazidło skutecznie łagodzi podrażnienie oraz sprzyja procesowi regeneracji, dodatkowo koi naczynka, które są zmorą posiadaczek cery naczynkowej.

Cena i dostępność: Kosmetyki z serii "White Agafia" są zapewne dostępne w wielu drogeriach stacjonarnych, ponieważ Babuszka Agafia jest dość popularna. Produkty są dostępne oczywiście w sklepach internetowych, a cena waha się w granicy 14-16 zł.

Podsumowanie: Maska jest naprawdę skuteczna. Dostarcza skórze potrzebnych substancji odżywczych, dzięki czemu ta wygląda zdrowo. Za niską cenę możemy zakupić porządny produkt, który ma pozytywny wpływ na cerę.

Czy macie swoją ulubioną maskę?

*wpis nie jest sponsorowany.
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.