czwartek, 12 kwietnia 2018

Po kilku długich tygodniach wracam do malowania rzęs! Recenzja tuszu hypoalergicznego Pablo Color.

Jeśli śledzicie mnie na Instagramie, to wiecie, że na kilka tygodni zrezygnowałam z malowania rzęs ze względu na alergię i łzawienie podczas chłodnych, wietrznych dni. Muszę przyznać, że w tym czasie wyzbyłam się mascar, dlatego ucieszyłam się, że w paczce od Pablo Color znalazłam tusz.
O produkcie:
Tusz do rzęs Pablo Color o wyjątkowej formule hypoalergicznej dla osób o wrażliwych oczach. Bezzapachowa maskara niezawierająca w swoim składzie alkoholu. Dzięki niej rzęsy są wzmocnione, elastyczne, zyskują połysk i zdrowy wygląd. Specjalna szczoteczka ułatwia aplikację tuszu i wyeksponowanie nawet krótkich rzęs. Daje trwały efekt.
Opakowanie: Muszę przyznać, że biały kolor plastikowego opakowania wyróżnia się spośród innych buteleczek. Delikatne, złote napisy wyglądają schludnie, szata graficzna przypadła mi do gustu.
Szczoteczka mascary jest klasyczka, prosta. Nabiera odpowiednią ilość mazidła, dzięki czemu nie skleja włosków.

Konsystencja: Tusz już od samego początku posiada odpowiednią konsystencję. Produkt nie jest za suchy ani też za mokry, intensywna czerń genialnie podkreśla włoski.

Trwałość: Kosmetyk nie kruszy się oraz nie pozostawia śladów na dolnej powiece podczas noszenia. Bardzo ładnie trzyma się na rzęsach oraz nie sprawia problemów podczas demakijażu. Jest to niezwykle ważne, ponieważ moje oczy są wrażliwe i często są zaczerwienione.

Efekt: Uważam, że rezultat jest niezwykle naturalny, rzęsy po pomalowaniu są elastyczne, mam wrażenie, że nie nakładałam makijażu. Jak możecie zauważyć, produkt ładnie rozdzielił oraz wydłużył rzęsy, dodatkowo są podkręcone.
Na zdjęciu możecie zobaczyć jak kosmetyk się prezentuje (1 warstwa).
Cena i dostępność: Kosmetyki Pablo Color możemy znaleźć w wielu marketach np. Kaufland, Tesco itd. Oczywiście jest także możliwość zamówienia produktów online w sklepie internetowym. Tusz kosztuje tylko 19,99 zł, uważam, że cena jest naprawdę atrakcyjna.

Podsumowanie: Mogę śmiało stwierdzić, że efekt przypadł mi do gustu. Tusz idealnie nada się do dziennego, eleganckiego makijażu.

Jestem ciekawa, czego obecnie używacie.
Na co zwracacie uwagę podczas wyboru mascary?

wtorek, 10 kwietnia 2018

Do wyboru do koloru! Mnóstwo pięknych odcieni lakierów szybkoschnących Pablo Color.

Muszę przyznać, że na początku było ciężko. Malowanie paznokci zwykłymi lakierami nie było tak łatwe, jak używanie hybryd. Z czasem przyzwyczaiłam się do ich konsystencji i czasu schnięcia, mogę śmiało stwierdzić, że je polubiłam.
O produkcie:
Formuła „long lasting” sprawia, iż lakier utrzymuje się w nienaruszonym stanie przez wiele dni. Lakier doskonale sprawdzi się w codziennych stylizacjach, a jego delikatny satynowy połysk idealnie rozświetli paznokcie. Pastelowy kolor zgodny jest z najnowszymi trendami w manicure i pedicure. Zastosowanie innowacyjnych dodatków powoduje, że lakiery Pablo Color szybko zasychają oraz posiadają niezwykły połysk. Dodatek witamin A+E chroni i poprawia stan płytki paznokcia nawilżając ją i regenerując.

Wychodząc na przeciw oczekiwaniom naszych klientek wprowadziliśmy 100% gwarancję satysfakcji klienta, polegającą na wymianie produktu, z którego jest niezadowolona lub zwrot pieniędzy za zakupiony towar.

Plusy :
+ estetyczny wygląd opakowania
+ duża pojemność
+ witaminowa ochrona
+ wydajny i trwały
+ idealnie gęsta konsystencja
+ perfekcyjne krycie
+ szybka i łatwa aplikacja
+ precyzyjny pędzelek
+ wystarczą dwie warstwy aby idealnie pokryć płytkę paznokcia
+ lakier szybkoschnący
+ atrakcyjna i przystępna cena
+ szeroka dostępność
Opakowanie: Szklana buteleczka o pojemności 9 ml posiada minimalistyczną szatę graficzną. Złote elementy wyglądają prosto, acz schludnie. Małym minusikiem może być brak oznakowania poszczególnych kolorów na butelkach, chociaż w sklepie internetowym każdy odcień ma swoją nazwę.

Pędzel: Włosie pędzelka jest długie i proste, a trzonek posiada odpowiednią długość, dlatego dobrze leży w dłoni.

Konsystencja: Lakier posiada całkiem przyjemną konsystencję, która nie jest za rzadka, ani też za gęsta. Produkt nie spływa z płytki i nie zalewa skórek oraz nie kurczy się przy końcówkach.

Pigmentacja: Plusem lakierów Pablo Color jest ich nasycenie, ponieważ większość kolorów kryje już przy nałożeniu pierwszej warstwy. Jasne odcienie oczywiście potrzebują dodatkowej warstwy, lecz produkt zastyga w ekspresowym tempie, więc nie widzę minusów.

Wykończenie: Producent zadbał o potrzeby klientów. W ofercie sklepu znajdziecie lakiery o wykończeniu perłowym, satynowym, matowym. Nie zabraknie także pasteli, neonów, brokatów i innych drobinek zatopionych w płynie. Wybór odcieni jest ogromny, ponieważ zliczyłam aż 150 różnych kolorów.

Trwałość: I tutaj jestem pod ogromnym wrażeniem, ponieważ nawet bez topu nawierzchniowego produkt w niemal idealnym stanie wytrzymuje u mnie 6-7 dni. Jestem w szoku, ponieważ nie oszczędzam paznokci. Oczywiście pod koniec mogłam zauważyć minimalne starcie końcówek, lecz było ono praktycznie niezauważalne.

Sposób usunięcia: Naturalnie lakier bezproblemowo rozpuszcza się przy użyciu zmywacza. Produkt nie barwi płytki oraz skórek.

Cena i dostępność: Sądzę, że cena jest mega atrakcyjna. Za buteleczkę lakieru zapłacimy tylko 7,99 zł. Koszt niewielki, zwłaszcza że lakier jest naprawdę trwały.
Kosmetyki PC można dostać w sklepach Auchan , Kaufland, Netto, Tesco, Polo Market, Delikatesy Centrum, Intermarche, Spar, Lewiatan, Groszek itd. Istnieje również możliwość zamawiania kosmetyków w sklepie online Pablo Color.

Podsumowanie: Cieszę się, że trafiłam na tak interesujące lakiery. Do gustu oczywiście najbardziej przypadła mi ich trwałość oraz szybki czas zastygania.

Czy znacie produkty firmy Pablo Color?
Po jakie lakiery sięgacie najczęściej?

wtorek, 3 kwietnia 2018

Czy przekonałam się do tradycyjnych lakierów? Recenzja produktów z serii Gel Effect 3D od Pablo Color.

Jak wspomniałam we wczorajszym poście, od kilku tygodni używam zwykłych lakierów do paznokci. Na samym początku zdecydowałam się na wypróbowanie serii Gel Effect 3D, która zachwyciła mnie swoimi odcieniami oraz zapewnieniami o żelowym wykończeniu.







Odcień: Chłodny, arbuzowy róż.
Ilość warstw do pełnego krycia: 2 cienkie
Wykończenie: błyszczące, żelowe, bez drobinek.
Numer: 4











Odcień: Żywy pomarańcz bez neonowych tonów.
Ilość warstw do pełnego krycia: 1
Wykończenie: błyszczące, żelowe, bez drobinek.
Numer: 1



Odcień: Jasny brąz, czekolada z mlekiem.
Ilość warstw do pełnego krycia: 2 cienkie
Wykończenie: błyszczące, żelowe, bez drobinek.
Numer: 12



Odcień: Głęboki kobalt.
Ilość warstw do pełnego krycia: 1
Wykończenie: błyszczące, żelowe, bez drobinek.
Numer: 14



Odcień: Turkus, ciemna mięta.
Ilość warstw do pełnego krycia: 1
Wykończenie: błyszczące, żelowe, bez drobinek.
Numer: 15



Odcień: Ciemny brąz, typowa godzka czekolada.
Ilość warstw do pełnego krycia: 2
Wykończenie: błyszczące, żelowe, bez drobinek.
Numer: 10
O produkcie:
Lakier żelowy do paznokci to produkt upiększający płytkę paznokci o wyjątkowo mocnej pigmentacji oraz intensywnej i trwałej formule. Bogata paleta kolorystyczna 20 modnych kolorów pozwala nadać wyjątkowy efekt 3D tworzonemu manicure’u. Nie wymaga stosowania lampy UV oraz dodatkowych utwardzaczy. Po zastosowaniu Top Coat odżywczo utwardzającego Pablo Color następuje przedłużony efekt trwałości do 14 dni.

Opakowanie: W szklanej buteleczce z minimalistyczną szatą graficzną w postaci naklejki z dodatkiem złotych elementów znajdziemy 9 ml lakieru.

Pędzel: Włosie pędzelka jest długie i proste. Trzonek posiada odpowiednią długość, dlatego też odpowiednio leży w dłoni podczas malowania.

Konsystencja: Lakier nie jest za rzadki ani za gęsty. Odpowiednia konsystencja sprawia, że nie mam do niej zastrzeżeń, ponieważ produkt nie zalewa skórek.

Pigmentacja: Uważam, że ogromnym atutem produktów z serii Gel Effect 3D jest właśnie ich nasycenie. Już przy pierwszej warstwie jesteśmy w stanie zapewnić pełne krycie. Jest to niesamowita wygoda, zwłaszcza że tradycyjnych lakierów nie można utwardzić i musimy czekać aż wyschną. Pomimo mocnej pigmentacji nie zauważyłam, aby produkt barwił płytkę.

Trwałość: Z racji tego, że często gotuję, produkt w idealnym stanie wytrzymał u mnie około 4 dni. Gdy miałam krótkie paznokcie, czas ten wydłużał się do tygodnia. Oczywiście z czasem lakier ścierał się z końcówek, ale to całkiem normalne.

Sposób usunięcia: Mogę śmiało stwierdzić, że lakier znika z płytki już po pierwszym podciągnięciu wacika namoczonego w zmywaczu. Cieszę się, że podczas usuwania starej warstwy barwnik nie koloruje skórek.

Cena i dostępność: Lakier kosztuje 11,99 zł. Można je dostać w sklepach Auchan , Kaufland, Netto, Tesco, Polo Market, Delikatesy Centrum, Intermarche, Spar, Lewiatan, Groszek itd. Istnieje również możliwość zamawiania kosmetyków w sklepie online Pablo Color.

Podsumowanie: Lakier po wyschnięciu pozostawia żelowe wykończenie, które wyróżnia się niesamowitym blaskiem. Pomalowane paznokcie wyglądają estetycznie, zdecydowanie nie żałuję porzucenie hybryd.

Jestem ciekawa, które firmy produkujące asortyment do paznokci lubicie najbardziej.

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Trzy produkty, bez których nie wyobrażam sobie tradycyjnego malowania paznokci.

Jak już wiecie, w styczniu zrezygnowałam z hybryd na rzecz tradycyjnych lakierów. Po prawie 3 latach obawiałam się, że nie będę miała cierpliwości do częstszego malowania paznokci, a najbardziej przerażał mnie czas ich schnięcia. Po paru tygodniach nie straciłam zapału, zapewne dzięki trzem produktom, które ułatwiają mi wykonanie manicure'u tradycyjnego.


Wykonanie manicure'u tradycyjnego uwzględnia także usunięcie przerośniętych skórek, które są moją zmorą. Dlatego też często sięgam po specjalny preparat, który pomaga mi o nie zadbać.

O produkcie:
Preparat do usuwania skórek zawiera naturalne olejki, dzięki którym skórki stają się miękkie oraz łatwe do usunięcia. Odpowiednia formuła stanowi ekstremalne nawilżenie, wygładza i pielęgnuje zarówno skórki, jak i płytkę paznokci. Dzięki naturalnym cząsteczkom oraz zawartym składnikom odżywczym delikatnie złuszcza, odżywia oraz odbudowuje skórki.

W szklanej, przeźroczystej buteleczce o pojemności 9 ml znajdziemy mleczny preparat o idealnej konsystencji. Produkt nie jest za rzadki ani też za gęsty, w ekspresowym tempie zmiękcza skórki, dzięki czemu ich usunięcie jest banalnie proste. Włosie pędzelka jest proste i długie. Kosmetyk nie posiada zapachu, dlatego nada się również dla wrażliwców.
Cieszę się, że paznokcie wyglądają estetycznie, a ich okolice nie są przesuszone i podrażnione.
Ogromnym plusem jest także dostępność, ponieważ produkty Pablo Color możemy zakupić online oraz w wielu sklepach (między innymi: Auchan, Kaufland, Netto, Tesco, Polo Market, Delikatesy Centrum, Intermarche, Spar, Lewiatan, Groszek itd.)
Koszt preparatu zmiękczającego skórki wynosi tylko 11,99 zł. Uważam, że jest to jedno z najlepszych mazideł, ponieważ kosztuje niewiele i działa wyśmienicie.

Do tej pory nie używałam produktów tego typu, ponieważ uważałam je za zbyteczne. Obecnie wysuszacz jest produktem numer jeden podczas malowania paznokci. Dlaczego?

O produkcie:
Top Coat lakier osuszający Pablo Color ułatwia sprawne wykończenie manicure’u. To preparat dla Pań, które cenią sobie szybki czas osuszania lakieru na paznokciach, nie wysusza skórek, dzięki czemu paznokcie wyglądają świeżo i estetycznie. Zapobiega rozmazywaniu lakieru na paznokciach oraz zabezpiecza przed zarysowaniami, smugami i skazami.

Szklane opakowanie z minimalistyczną szatą graficzną skrywa w sobie Wysuszacz. Posiada wodnistą, rzadką konsystencję (osobiście przypomina mi primer), pomimo tego produkt nie zalewa skórek. Produkt cechuje się ogromną wydajnością, pomimo wielokrotnego stosowania, zużycie jest minimalne.
Co sądzę o Wysuszaczu? Produkt faktycznie działa! Mokra warstwa lakieru niesamowicie szybko pozostaje sucha, dzięki czemu czas wykonywania manicure'u skraca się o połowę. Już po kilku minutach mogę śmiało wrócić do pracy i nie obawiać się o zmarszczony, starty kolor na płytce oraz rysy (preparat również nie powoduje kurczenia się lakieru na paznokciu).
Za 9 ml opakowanie zapłacimy tylko 11,99 zł. Już teraz mogę śmiało stwierdzić, że po skończeniu buteleczki, kupię ją ponownie.

Na samym końcu Top utwardzający, którego nie może zabraknąć w kuferku paznokciomaniaczki.

O produkcie:
Top Coat odżywczo utwardzający Pablo Color stanowi wykończenie manicure’u. Nadaje pomalowanym paznokciom dodatkową warstwę chroniącą przed odpryskiwaniem kolorowego lakieru. Wzmacnia paznokcie i zapobiega ich łamaniu, utwardza, wyrównuje oraz wydobywa wyjątkowy połysk koloru.

Top utwardzający jest nieco gęstszy od Wysuszacza, przez co z łatwością rozprowadza się po płytce. Produkt skutecznie chroni kolor, paznokcie są utwardzone i odporne na uderzenia. Polubiłam go w parze z wszelkimi ozdobami i naklejkami, ponieważ przez długi czas pozostają nienaruszone na swoim miejscu. Oczywiście cena jest równie atrakcyjna, ponieważ tak jak pozostałe produkty kosztuje tylko 11,99 zł.

Podsumowanie: Na początku produkty marki Pablo Color były dla mnie totalną nowością, ponieważ nigdy ich nie używałam, więc miały u mnie czystą kartę. Po kilku tygodniach wyrobiłam sobie opinię, która bez dwóch zdań jest pozytywna. Uważam, że kosmetyki są dobre jakościowo, a do tego tanie.

Znacie, a może używacie produktów Pablo Color?

wtorek, 27 marca 2018

Czym tym razem zachwyciła mnie firma Fitokosmetik? Jeden z najlepszych produktów- SZAMPON Z NIEBIESKĄ GLINKĄ.

Mam nadzieję, że wiecie o mojej miłości do firmy Fitokosmetik, która tworzy niesamowite kosmetyki. Już nie raz podkreślałam, że są warte każdej złotówki, ponieważ każdy produkt sprawdza się u mnie rewelacyjnie. W listopadzie zaprzyjaźniłam się z szamponem z dodatkiem henny i miałam go zakupić ponownie, lecz zainteresowała mnie wersja z dodatkiem niebieskiej glinki.
O produkcie:
Cała seria szamponów stworzona została przez czołowych ekspertów z Instytutu Rosyjskiego, wszystkie produkty zostały wykonane wyłącznie z naturalnych składników: glinek, unikalnych olejów i ekstraktów roślinnych. Ponadto twórcy linii czerpali inspirację z pięknych zakątków świata - dziewiczych wód Bajkału, ekologicznych obszarów jeziora Wałdaj, a także unikalnych wulkanów na Kamczatce.

Niebieska glinka wydobywana jest w czystym ekologicznie regionie Rosji i posiada właściwości lecznicze, które są powszechnie doceniane we współczesnej kosmetologii. Posiada bogaty skład mineralny dzięki czemu zapewnia skórze jak i włosom intensywną pielęgnację. Poprawia elastyczność włosów, chroni je przed utratą wilgoci, przenika głęboko w strukturę włosów czyniąc je mocnymi, zdrowymi, gęstymi i błyszczącymi. Wspomaga regenerację skóry, stymuluje krążenie krwi. Likwiduje zaczerwienienie i łuszczenie skóry, odżywia ją minerałami i substancjami aktywnymi biologicznie.

Szarłat (amarantus) - stosowany do płukania włosów i spłukiwania skóry owłosionej (wypadanie włosów, rozdwajanie włosów, łamliwość, brak połysku, wypryski na skórze głowy)

Korkowiec Amurski - posiada działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne ,ma działanie tonizujące dla skóry i nadaje jej elastyczności

Bylica Pospolita - zawiera beta karoten, wapń, cynk, terpeny i taniny. Nasyca skórę głowy odżywczymi substancjami, wzmacnia cyrkulację krwi, aktywizując włosowe cebulki, chroni przed działaniem zanieczyszczonego środowiska.

Pięciornik Srebrny - pomocny w stanach zapalnych skóry owłosionej głowy, łupieżu tłustym, wypadaniu włosów na tle łojotoku i zakażeń drożdżakami.

Olej z Kiełków Pszenicy dostarcza włosom wielu substancji odżywczych i doskonale je pielęgnuje. Jest olejem bogatym w lecytynę, kwas palmitynowy, linolowy, olejowy, linolenowy i archaidowy. Regeneruje wnętrze włosa, zapobiega dalszym uszkodzeniom, odtwarza naturalną osłonkę i wygładza ich powierzchnię, chroni je przed uszkodzeniami spowodowanymi przez ciepło i promieniami UV. Odżywia skórę głowy, wspomaga wzrost włosów, nawilża je.

Morwa Biała - wyciąg z kory korzenia morwy jest wspaniałym humektantem o właściwościach przeciwzapalnych, posiada właściwości wygładzające, oczyszcza i nawilża włosy, zapobiega wypadaniu, nadaje im połysk i elastyczność.

Propolis - wykazuje działanie regenerujące , przeciwzapalne oraz antybiotyczne, które zawdzięcza wysokiemu stężeniu flawonoidów, pomocny w walce z łupieżem

Srebro koloidalne(Ag ,łac. Argentum)- preparaty zawierające srebro wpływają na pracę gruczołów łojowych oraz niszczą większość bakterii mogących wywoływać stany zapalne skóry (zapalenie mieszków włosowych, trądzik pospolity, itp.). Stymulują także proces regeneracji komórek, chronią skórę przed wpływem szkodliwych czynników zewnętrznych (wiatr, kurz, mróz). Srebro nie tylko reguluje wydzielanie łoju, utrzymując zbyt suchą lub zbyt tłustą skórę w stanie równowagi, ale zapewnia również prawidłowy poziom nawilżenia naskórka.

Skład(INCI): Aqua, Pentaphyfloides Fruticosa Flower Water (hydrolat z pięciornika krzewiastego), Helichrysum Italicum Flower Water (hydrolat z kwiatów kocanki), Amaranthus Cruentus Flower Water (hydrolat z szarłatu), Thymus Serpyllum Flower Water (hydrolat z maccierzanki), Phellodendron Amurense Flower Water (hydrolat z korkowca amurskiego), Artemisia Vulgaris Flower Water (hydrolat z bylicy pospolitej), Potentilla Argentea Flower Water (hydrolat z pięciornika srebnego), Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Coco Glucoside, Sodium Laureth-5 Carboxylate, Glycerin,Glycereth-2 Cocate, Blue Clay (niebieska glinka), Morus Alba Root Extract (ekstrakt z korzenia morwy białej), Propolis Extract (propolis), Colloidal Silver (jony srebra), Parfum, Lactic Acid, Benzoic Aad, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, CI42090.
Opakowanie: Plastikowa butelka z minimalistyczną szatą graficzną mieści w sobie 270 ml produktu. Otwór opakowania posiada odpowiednią wielkość, zatrzask zaś porządnie zabezpiecza kosmetyk przed otwarciem. 

Zapach: O mamusiu! Osobiście aromat szamponu przypomina mi zapach lodów truskawkowo- śmietankowych na patyku, które jadłam w dzieciństwie. Słodkie, a zarazem świeże nuty są niezwykle przyjemne, cieszę się, że pozostają wyczuwalne na włosach po kąpieli.

Konsystencja: Szampon nie jest za rzadki ani za gęsty, produkt w kontakcie z wodą wytwarza mnóstwo piany, dlatego mała ilość płynu pozwoli nam oczyścić skal oraz pasma.

Działanie: Za co go uwielbiam? Mogłabym wyliczać i wyliczać. Na początku oczarował mnie aromat, następnie kosmetyk nie plącze moich długich włosów. Po kąpieli mój skalp jest porządnie oczyszczony (ale nie podrażniony i przesuszony). Ogromnym atutem produkt jest fakt, że znacznie przedłuża świeżość, ponieważ nawet po 3 dniach moje włosy wyglądają wyjściowo.
Po wysuszeniu pasm mogę zauważyć, że są uniesione od nasady, ładnie dociążone i niezwykle mięciutkie. Mogę śmiało stwierdzić, że po dwóch miesiącach regularnego używania zauważyłam mnóstwo małych baby hair, które rosną jak szalone.
Cieszę się, że znalazłam produkt godny zaufania, który pokochały moje włosy.

Cena i dostępność: Ja podczas większych zakupów w sklepie Wizaż24 natknęłam się na ten szampon za mniej więcej 10-11 zł.

Podsumowanie: Produkt jest niezwykle wydajny, nadaje się do codziennego używania, a do tego działa cuda z moimi pasmami. Włosy są przyjemne w dotyku, oczyszczone, czego chcieć więcej?

Jestem ciekawa, jaki szampon obecnie jest Waszym ulubieńcem.
Znacie produkty marki Fitokosmetik?

piątek, 23 marca 2018

#2 Alieexpress haul. Mnóstwo ozdób do paznokci, które zachwycają.

Staram się ograniczać moją rozrzutność, jeśli mowa o Alieexpress. W lutym poczyniłam małe zakupy, ciężko mi uwierzyć, że zdecydowałam się wyłącznie na te produkty, ponieważ podczas przeglądania asortymentu miałam ochotę wykupić połowę zaopatrzenia.

W sklepie zamawiam jedynie dekoracje do pokoju, akcesoria z działu BEAUTY, a także ozdoby do paznokci.
Najwcześniej skusiłam się na cztery pudełeczka wypełnione pyłkami, które u nas do najtańszych nie należą. Za całość zapłaciłam około 39 zł, a produkty zamówiłam u sprzedawcy STZ Nail Art. Sądzę, że za 40 różnych efektów cena jest śmiesznie niska.
Jak możecie zauważyć, zdecydowałam się na dwie szkatułki wypełnione pyłkiem w postaci płatków. Bez dwóch zdań jestem zakochana w wersji holograficznej (ok. 15 zł), która na paznokciach wygląda bajecznie (jeśli macie ochotę, pokażę wszystko na wzornikach).
Metaliczne opiłki przypominające efekt lustra również wyglądają interesująco, zapłaciłam za nie około 13 zł.
Trzecie opakowanie wypełnia efekt syrenki oraz pixel, który kusił mnie od dłuższego czasu. Za plastikowe pudełeczko z mnóstwem połyskujących drobinek zapłaciłam ok. 4,50 zł.
Na samym końcu pyłek przypominający kolorowy piasek (5 zł). Miałam już wcześniej okazję go używać podczas wykonywania hybryd, rezultat był rewelacyjny.

Mam ogromną słabość do stempli i kwiatowych wzorów, dlatego zamówiłam dwie płytki (ok. 1 zł za sztukę). Zamówiłam je u sprzedawcy YZWLE Official Store, znajdziecie tam mnóstwo innych produktów, które przypadną Wam do gustu.

O jeju, chyba zwariowałam, ale poczyniłam ogromne zakupy, jeśli chodzi o naklejki wodne. Zamówiłam trzy zestawy, łącznie ponad 120 różnych kartoników wypełnionych wzorami. Zdecydowałam się na kwiaty, piórka oraz naklejki mieszane (słodycze, owoce, warzywa, kwiaty, ptaki itd.). Muszę przyznać, że całość jest dobrze wykonana. Obrazki są wyraźne i estetyczne, a całość kosztowała mnie ok. 18 zł. Zamawiałam u myyeahbeauty Store.
Sądzę, że tego typu produkty warto zamawiać na Alie, ponieważ u nas cena pojedynczej karteczki sięga nawet 3-5 zł.

Jestem fanką maseczek z glinki, usuwam ją przy pomocy mięciutkich i chłonnych ściereczek z mikrofibry. Z czasem ciężko je domyć, dlatego nie zamawiam drogich ręczników, ponieważ po czasie je wyrzucam. Na wypróbowanie zamówiłam trzy sztuki złożone w uroczego pieska (swoją drogą produkt świetnie nada się na prezent) za około 1,50 zł/ szt. (sprzedawca Big Sale).

Na samym końcu skusiłam się na nożyczki przeznaczone do przycinania brwi. Kosztowały niewiele, bo około 1,90 zł. Muszę przyznać, że sprawdzają się całkiem przyjemnie. Z łatwością mogę przyciąć niesforne włoski.

Co najczęściej zamawiacie na Alie?

czwartek, 22 marca 2018

Które odcienie powinny znaleźć się na paznokciach tej wiosny? 10 niesamowitych kolorów, które odmienią każdy manicure.

21 marca przybyła do nas Pani Wiosna, dlatego uważam, że przyszła pora na nowe, radosne odcienie na paznokciach. Kilka tygodniu temu skupiałam się na wzmocnieniu i odżywieniu płytki, ale przecież ta nie może pozostać niepomalowana, gdy za oknem piękne słońce.
Muszę przyznać, że pomysł na post pojawił się w mojej głowie przypadkowo podczas porządków w moim kuferku z lakierami. Postanowiłam pokazać 10 kolorów Pablo Color, które o tej porze roku będą gościć u mnie najczęściej.
Jeśli mowa o wiośnie, to nie może obyć się bez przepięknych pasteli. Na pierwszym miejscu oczywiście uroczy błękit w odcieniu baby blue, który nigdy nie wychodzi z mody.
Kolor kojarzy mi się z czystym, perfekcyjnym niebem, które ciężko zaobserwować podczas chłodnej zimy.

Mam słabość do nudziaków, które wpadają w róż. Uważam, że są to ponadczasowe odcienie. Nie rzucają się w oczy, a dodają elegancji i szyku. Lakier ten może nam posłużyć jako baza do klasycznego manicure francuskiego.
Zapamiętajcie! Nudziak nigdy nie jest nudny! :)

Zauważyłam, że jasny, chłodny róż robi furorę w obecnym sezonie. Jestem ogromną fanką tej barwy, dlatego nie może zabraknąć jej na moich paznokciach. Sądzę, że dodaje dziewczęcego uroku i świeżości, a do tego jest modny!

Jeśli już o moim ulubionym kolorze mowa, to muszę koniecznie wspomnieć o niesamowitym odcieniu. Cudowny róż z dodatkiem złotego pyłu sprawia, że zwykły manicure wygląda magicznie, szczególnie gdy dosięgną go promienie słońca.

Czy mięta kiedykolwiek wyszła z mody? Pastelowy odcień z mnóstwem złotego pyłu sprawdzi się równie dobrze co poprzednia propozycja. Lekko, wiosennie, czego chcieć więcej?

Słyszałam, że równie modnym kolorem jest fiolet. Osobiście nie mam nic do niego, ale nudzi mnie jednolita barwa. Więc idealnym rozwiązaniem będzie kameleon, który mieni się również na niebiesko dzięki drobnemu pyłkowi.

Jeśli o wiośnie mowa, to nie może zabraknąć żółtego lakieru, który przypomina mi o pierwszych promieniach słońca oraz płatkach kaczeńca. Mam nadzieję, że lubicie blichtr, ponieważ znajdziecie go w buteleczce.

Pastelowy fiolet z mnóstwem złotego pyłu? Jeśli nie lubisz ciemnych odcieni, zawsze możesz skusić się na jasny, liliowy kolor, który wygląda subtelnie i delikatnie.

Sądzę, że pastelowa brzoskwinka również przypadnie Wam do gustu. Uważam, że jest to świetna alternatywa dla przeciwników różowych, przesłodzonych stylizacji oraz dla tych, którzy nie lubią ostrej pomarańczy.

Na samym końcu mój faworyt. Mowa o żywym kobalcie. Muszę przyznać, że od wielu miesięcy mam słabość do chabrowych barw. Zimą często sięgam po ciężkie, ciemne granaty. Wiosną zaś kuszą mnie smerfne pazurki, koniecznie ze złotym dodatkiem w postaci lakieru brokatowego!

Jakie lakiery będą gościć u Was o tej porze roku? Postawicie na hybrydy/ żele, czy może skorzystacie również z dobrodziejstw tradycyjnych lakierów?
Ja obecnie chcę odetchnąć od trwalszych stylizacji, dlatego z prawdziwą radością używam zwykłych malowideł, które mogę zmieniać kilka razy w tygodniu!
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.