wtorek, 12 września 2017

Przepiękny i dziewczęcy róż od Lily Lolo w odcieniu Cherry Blossom.

Od dłuższego czasu przykładam uwagę do używanych kosmetyków, więc mineralny róż do policzków firmy Lily Lolo był dla mnie prawdziwą niespodzianką. Wcześniej używałam drogeryjnych produktów, które po dłuższym czasie nie spełniały moich oczekiwań.
Przeczytałam wiele informacji na temat produktów mineralnych i muszę przyznać, że byłam ich ciekawa.
O produkcie:
MINERALNY RÓŻ DO POLICZKÓW
Róż to kosmetyk, bez którego naprawdę trudno się obejść, jednak wybór konkretnego odcienia zależy od wielu czynników. Oferta róży mineralnych Lily Lolo jest na szczęście bardzo bogata. Znajdują się w niej róże satynowe i połyskujące w kolorach tj. klasyczny róż, apetyczna brzoskwinia czy też złocisty brąz. Wśród nich z pewnością znajdziesz odpowiedni odcień dla siebie. Róże są doskonale napigmentowane, niezwykle trwałe, a ich aplikacja jest bajecznie prosta.

Jasny, brzoskwiniowo-różowy róż z bardzo delikatnie mieniącymi się drobinkami, wprost stworzony dla osób o jasnej karnacji. Cherry Blossom doda Twojej twarzy zdrowego blasku. Nakładaj go na tzw. „jabłuszka”, by uzyskać efekt promiennej cery.

-nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku -bizmutu, talku, sztucznych barwinków, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów
-naturalny i delikatny
-lekka i jedwabiście gładka konsystencja
-daje subtelne wykończenie; bardziej intensywny efekt można uzyskać nakładając kilka warstw
-100% naturalny
-odpowiedni dla wegetarian i wegan

Skład: MICA [+/- CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE)]
Opakowanie: Plastikowy słoik oczywiście był zapakowany w papierowe pudełeczko. Słoiczek posiada bardzo minimalistyczną szatę graficzną, która dzięki temu wygląda elegancko i schludnie. Pod czarną, matową zakrętką skrywa się małe sitko, przez które możemy wydobyć produktu. Przezroczysty materiał opakowania pozwala nam monitorować ilość pozostałego kosmetyku. Pojemniczek praktycznie wcale nie brudzi się podczas używania, jednak od czasu do czasu przecieram go chusteczką do demakijażu.

Odcień: Posiadam róż o uroczej nazwie Cherry Blossom. Jest to róż o brzoskwiniowym odcieniu, który posiada w sobie masę rozświetlających drobinek, które sprawiają, że skóra wygląda zdrowo, dziewczęco i promiennie. Jest to idealny produkt dla osób, które jak ja mają jasną karnację.
Firma Lily Lolo w swojej ofercie ma aż 13 odcieni, każda z nas spokojnie znajdzie odpowiedni kolor.

Konsystencja: W swoich zbiorach mam pełno sypkich pudrów, ale róż był dla mnie prawdziwym zaskoczeniem. Drobno zmielony pył świetnie osadza się na pędzelku i rozciera na skórze.

Pigmentacja: Odcień jest naprawdę delikatny, lecz ma swoją przyjemną moc. Już po pierwszym muśnięciu skóry można zauważyć przepiękny odcień Cherry Blossom. Efekt ten oczywiście można stopniować.

Trwałość: Używałam go głównie latem i muszę przyznać, że produkt jest nie do zdarcia. Jeszcze nigdy nie miałam tak trwałego kosmetyku, który nie traci swojego nasycenia przez cały dzień. Przetrwał gorącą temperaturę oraz fakt, że podkład L'oreal zniknął z mojej twarzy, a na policzkach w dalszym ciągu miałam dziewczęcy i przepiękny róż Cherry Blossom.

Wydajność: W 20 ml opakowaniu znajduje się 3g różu, który przez swoją konsystencję jest niezwykle wydajny. Oczywiście na ten fakt wpływa również trwałość, ponieważ makijaż w ciągu dnia nie wymaga poprawek.

Cena i dostępność: Produkty Lily Lolo można kupić w Showroomie Costasy Natural Beauty.
Mój róż pochodzi ze sklepu on-line, gdzie cena opakowania sięga 51,20 zł.

Podsumowanie: Sądzę, że trafiłam na jeden z piękniejszych róży, który sprawia, że moja skóra wygląda zdrowo i lekko. Produkt nie miał negatywnego wypływu na stan mojej skóry, jestem nim zauroczona.

Miałyście styczność z kosmetykami mineralnymi?
Co o nich sądzicie?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka