poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Algowe błoto Spa z Morza Martwego od BingoSpa.

Dość często sięgam po produkty marki BingoSpa, lecz nigdy wcześniej nie spotkałam się z algowym błotem. Zaciekawiło mnie do tego stopnia, że wypróbowałam je z prawdziwą przyjemnością, ponieważ mam słabość do nietypowych produktów, które zawierają substancje z Morza Martwego. Latem mam problem z przesuszoną skórą, więc liczyłam na wiele ze strony mazidła.
O produkcie:
Błoto algowe BingoSpa
- zawiera aż 5% ekstraktu z alg Laminaria Digitata i 20% błota z Morza Martwego.

Czarne Błoto BingoSpa z Morza Martwego to silnie zmineralizowany muł pochodzenia roślinnego (np. algi), odkładający się przy brzegach akwenu w warunkach intensywnego parowania wody. Tworzy się głównie w okolicach ujść rzecznych i na brzegach morskich. Muł ten można znaleźć wzdłuż całego wybrzeża Morza Martwego w wolnych od zanieczyszczeń spokojnych zatokach. Naturalne Czarne Błoto BingoSpa zawiera unikalny kompleks składników mineralnych: potas, wapń, magnez, sód, żelazo, bromki, dwuwęglany, siarczany, chlorki, fluor, jod i inne oraz kaolin rodzaj glinki o wysokich właściwościach absorbowania nadmiaru tłuszczu i regulowania łojotoku skóry.

Laminaria digitata L. - roślina należąca do rodziny alg brunatnych. Dorasta do 3-4 metrów długości a jej plecha zbudowana jest z cylindrycznego pnia i szerokich, długich i w zależności od gatunku rozczepionych lub rozdwojonych liści. Laminaria w postaci wysuszonej zawiera 12% wody, 15% soli mineralnych (chlorki, siarczany i jod). Jod jest szczególnie obficie występującym pierwiastkiem w tej grupie alg, które mogą zawierać go w ilości 0,5% suchej masy. Sucha alga zawiera mniej niż 1% lipidów, ok. 5% protein i 65% lub mniej cukrów, reprezentowanych przez: - mannitol (12-158%) - rozpuszczalne skondensowane glucydy (15-40%) a w szczególności fukoidynę i laminaran. Laminaran jest glukanem występującym w dwóch postaciach: nierozpuszczalnej i rozpuszczalnej. Obydwie formy są zbudowane z D-glukozy z wiązaniami 1-3, a także z kilkoma wiązaniami 1-6 i resztami mannitolu. Ilość laminaranu będzie się różnić w zależności od pory roku, kiedy następuje zbiór alg.

Dzięki połączeniu aktywnych właściwości Błota z Morza Martwego oraz alg Laminaria stworzyliśmy Błoto Algowe BingoSpa , kremowe serum na:
trądzik,
wypryski,
łojotok,
rozstępy,
cellulit.

W przypadku stosowania na trądzik, wypryski, łojotok w preparacie wykorzystano okluzyjne działanie Czarnego błota BingoSpa oraz jego właściwości oczyszczające.
Składniki mineralne zawarte w Czarnym Błocie BingoSpa z Morza Martwego pobudzają krążenie krwi, przyspieszają metabolizm, wnikają głęboko w skórę i oczyszczają pory oraz złuszczają martwy naskórek. Wspomagają również terapie trądziku, wyprysków, łojotoku.

Na rozstępy i cellulit wykorzystujemy nawilżające i odżywcze właściwości alg laminaria .
Bogactwo aminokwasów, cukrów i soli mineralnych zawartych w algach pomaga zachować właściwy poziom nawilżenia powierzchniowego, dostarcza substancji koniecznych dla przywrócenia równowagi wodnej tworząc na skórze ochronny film. Stymulując ogólny metabolizm przyczynia się do wyeliminowania nadmiaru płynów i złogów tłuszczu.
Sposób użycia:

Trądzik, wypryski, grzybica-na wybrane miejsca skóry, delikatnie nakładać cienkie warstwy preparatu. Pozostawić do wchłonięcia. Stosować raz dziennie do czasu uzyskania zadowalających efektów.

Cellulit-nanieść preparat na miejsca występowania cellulitu, masować przez ok. 5 min. Zabieg wykonywać codziennie do czasu uzyskania pożądanych efektów.
Opakowanie: Słoiczek wykonany z przeźroczystego plastiku, który mieści w sobie 250 g produktu. Mazidło posiada prostą szatę graficzną, mnie jednak bardzo przypadła do gustu ze względu na minimalizm.

Konsystencja: Szara maź swoją konsystencją przypomina mi śliski slime (jest to kleista substancja, która jest obecnie popularna wśród dzieci).
Błoto o szarym zabarwieniu podczas wcierania w skórę staję się przeźroczyste.
Wnika w głąb skóry w ekspresowym tempie i nie pozostawia po sobie lepkiej warstwy.
Zapach: Aromat kojarzy mi się z innymi produktami, które w swoim składzie zawierają substancje w Morza Martwego. Jest on całkiem przyjemny, nie przeszkadza mi, chociaż jestem bardzo wybredna.

Wydajność: Produkt cechuje się dużą wydajnością, wystarczy mała ilość mazidła, aby nasmarować skórę. Stosuje się go jedynie raz dziennie.

Działanie: Na zajęciach w szkole uczyłyśmy się o manualnym oczyszczaniu skóry, a także wykonywałyśmy ten zabieg na sobie. Ja wybrałam ramiona, ponieważ latem pojawiają się na nich niedoskonałości. Algowe błoto wykorzystałam właśnie w celu ich zniwelowania, ponieważ dużo o nim słyszałam. Produkt podczas regularnego stosowania faktycznie zniwelował pojawianie się wyprysków, które były problematyczne ze względu na wysokie temperatury i koszulki na ramiączkach. Polubiłam je za fakt, że niedoskonałości zniknęły w bardzo krótkim czasie, a dodatkowo nie pozostawiły przebarwień.
Mazidło pozytywnie zaskoczyło mnie, ponieważ ładnie wygładziło, ujędrniło i nawilżyło skórę w okolicy ud.
Nie używałam go w okolicy twarzy, ponieważ nie miałam takiej potrzeby.

Cena i dostępność: Moje błoto pochodzi ze sklepu Naturica, ale naturalnie można zakupić je w sklepie producenta BingoSpa za około 25 zł.

Podsumowanie: Podchodziłam do niego sceptycznie, lecz zmieniłam zdanie po kilku użyciach. Produkt nie wysuszył skóry oraz nie miał na nią negatywnego wpływu.
Jego działanie przypadło mi do gustu, nie mam zastrzeżeń.

Używacie błotnych kosmetyków? Jeśli tak, to jakich?

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka