środa, 17 maja 2017

💄Szminka upiększająca usta Avon. Czy pomadka może powiększyć wargi?💄

Avon jakiś czas temu prowodził serię "Mark", a wraz z nią kilka kosmetyków o zdecydowanych, odważnych odcieniach. Najbardziej zainteresowały mnie pomadki, które mają powiększyć usta. Bardzo spodobała mi się kolorystyka, która zawiera 15 odcieni zaczynając od nudziaków, przez róże, czerwienie i brązy.
Nie chciałam jednak kupić w ciemno pełnowymiarowej wersji, dlatego zdecydowałam się na 4 próbki "Upiększającej szminki", a przy okazji w moim zamówieniu znalazła się również mała pomadka "Kolor i odżywienie".
O produkcie:
Baw się kolorami i ciesz się fantastycznym wyglądem pełnych, jędrnych ust dzięki szmince powiększającej Avon. Jaki kolor dziś wybierzesz?
-szminka z kompleksem powiększającym 3D
-wzbogacona kolagenem, retinolem i kofeiną
-optycznie powiększa usta i wygładza je
-nawilża i ujędrnia skórę warg
-satynowe wykończenie, poziom krycia: od lekkiego do pełnego

Formuła:
Zawarty w formule szminki kolagen stymuluje mikrokrążenie, optycznie powiększając usta i nadając im pełny kształt. Retinol wypełni linię ust, nadając im młodzieńczą gładkość. Zaś dzięki zawartości kofeiny, olejku jojoba i ekstraktu z granatu, Twoje usta staną się jędrne, elastyczne i intensywni nawilżone.
Szminka powiększająca usta zapewnia satynowe wykończenie.
Pierwszy swatch należy do pomadki z serii "Kolor i odżywienie".
Pomadki z serii MARK:
-MAD FOR MAUVE- mój faworyt. Chłodny róż wpadający w fiolet jest bardzo zbliżony do naturalnego koloru ust.
-PLUMPING PLUM- bardzo wyrazista, mocna fuksja.
-ROSE KISSES- zgaszony koral. Swoim odcieniem przypomina mi Matte Crayon Lipstick od Golden Rose 11.
-UPTOWN PINK- kolor zagadka. Nie jest to nudziak, nie jest to róż czy czerwień. Przypomina mi chłodną malinę.
Mad for mauve.
Każda pomadka jest dobrze napigmentowana, już po pierwszym pociągnięciu pozostawia zadowalającą warstwę na ustach. Sztyft jest miękki, przypomina mi nawilżające masełko o satynowym wykończeniu. Należy więc uważać, aby go nie złamać. Słyszałam, że kosmetyk ma negatywny wpływ na stan ust, nie zauważyłam, aby je wysuszał, nie podkreślają również suchych skórek. Pozostawia je przyjemnie gładkie, miękkie i nawilżone.
Trwałość szminek wynosi 2-3 godziny (bez jedzenia i picie). Z czasem stają się jaśniejsze i znikają. Nie wychodzą poza kontur.
Trzeba jednak uważać przy ROSE KISSES, ponieważ nie schodzi równomiernie. Pozostawia nieestetyczną obwódkę wokół ust, więc należy ją kontrolować w ciągu dnia.
Małym minusem jest fakt, że odbijają się na szklankach i sztućcach.
A co z powiększeniem? Uważam, że produkt pozostawia na nich delikatny blask, który sprawia, że są optycznie większe. Nie przypominają one oczywiście pełnych warg Angeliny Jolie.
Produkt nie podrażnia i nie mrowi, jak to jest w przypadku powiększających błyszczyków.
Zestaw 5 próbek wyniósł mnie około 3,50 zł. Duża wersja kosztuje w granicy 15-17 zł i można je oczywiście zamówić u konsultantek firmy Avon.
Osobiście jestem z nich zadowolona, nadają się do codziennego makijażu.

Poznałyście już szminki z serii Mark?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka