piątek, 5 sierpnia 2016

Piękna dzięki śluzowi ślimaka?

Śluz ślimaka ostatnimi czasy stał się bardzo popularny. Wcale się nie dziwię, ponieważ zawiera wiele dobroczynnych składników. Śluz jest odpowiedzialny między innymi za prawidłowy poziom nawilżenia. Jest to bardzo ważne, ponieważ wtedy cera wygląda zdrowo i promiennie. Maź pomoże również każdemu, kto ma problem z trądzikiem. Alantoina łagodzi podrażnienia, przyspiesza proces gojenia ran oraz usuwa blizny. Kolagen jest odpowiedzialny za jędrność skóry oraz likwidację zmarszczek.
Maskę zakupiłam w Biedronce i kosztowała mnie 6-7złotych. Przez długi czas leżała w szafce i czekała na otwarcie. Zauważyłam, że moja cera jest przesuszona i przyszedł czas na wielki test nowego produktu.
O produkcie:
Maska przeznaczona jest do skóry odwodnionej, przesuszonej, z przebarwieniami, bliznami i zmarszczkami.

Aktywne składniki maski:
-ekstrakt ze śluzu ślimaka
-kolagen
-alantoina
Bardzo podoba mi się opakowanie i wygląd maski. Przyciąga wzrok i zachęca do zakupu. Żelowy, brokatowy płat zapakowany jest w przeźroczystą saszetkę. Jestem zadowolona, ponieważ produkt możemy wykorzystać podwójnie. W środku znajdziemy dużą ilość wodnistego płynu, w którym zanurzona jest żelowa maska. Na samym początku nakładam połyskujący płat, a później wcieram pozostałości. Dzięki temu moja skóra zyskuje dodatkowych dobroci, które rozpieszczają moją skórę.
Po 20minutowym relaksie widzę ogromną zmianę, moja cera nabrała zdrowego blasku. Stała się promienna i przyjemnie gładka. Skóra pozostaje sprężysta i naprężona.
Mam wrażenie, że pory są mniej widoczne, a przebarwienia zniwelowane.
Po jednym użyciu widzę wiele efektów, które zachęcają mnie do następnego użycia.
Maseczki ze śluzem ślimaka można dostać w każdej drogerii, więc zachęcam do wypróbowania.
Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.