poniedziałek, 16 maja 2016

Mam słabość do świeżych wosków. Fluffy Towels od Yankee Candle.

Dosłownie uwielbiam świeże, czyste białe tarty od Yankee Candle. Dziś w moim kominku zagościł Fluffy Towels. Byłam ciekawa, jak pachnie mięciutki, puszysty ręcznik.
Od samego początku myślałam, że będzie identyczny jak ten o aromacie świeżego prania.
Byłam niezwykle zaskoczona, gdy okazało się coś innego.
Jest bardzo miękki i puszysty. W chwilę po zimnej kąpieli zapewnia ciepłe ukojenie, a wieczorami – sprawnie zastępujący wszystkie maskotki świata! Pachnący świeżością, chowający w sobie nuty wiatru i ciepłego słońca biały ręcznik swoim zapachem przywodzi na myśl czasy beztroskiego dzieciństwa. Opiekuje się nami troskliwie i odgania wszystkie zmartwienia. A do tego – inspiruje twórców Yankee Candle, którzy wzorując się na jego świeżości stworzyli wosk Fluffy Towels – fantastyczną kompozycję zawierającą w sobie nuty jabłka, lilii, lawendy i świeżych cytrusów.

Dla mnie Fluffy Towels pachnie jak świeżo wyprany ręcznik, który był suszony na zewnątrz w piękny słoneczny dzień. Zapach jednak różni się tym, że nie wyczuwam woni proszku.
Od samego początku w moje nozdrza zagościł zapach owoców. Odróżniłam je bez problemu, chociaż myślałam, że biała tarta zawiera również dodatek gruszki.
Odpalając kominek, przenoszę się do pięknego, zielonego sadu, w którym znajduje się masa kwitnących drzewek owocowych.
Zapach jest niezwykle miły, przyjemny i idealny na wieczór. Przyjemnie otula nasze zmysły.
Dość intensywny zapach nie drażni i można palić go przez długi czas.
Kupiłam go w sklepie Goodies za 8zł.

Polecam bez dwóch zdań.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka