poniedziałek, 9 maja 2016

Jeden producent, dwa peelingi, dwie różne nazwy. Porównanie Tutti Frutti oraz BeBeauty.

Już wiecie, że uwielbiam testować różne produkty. W moje ręce wpadł peeling BeBeauty, który kupiłam w Biedronce. Kosztuje 2,99zł,więc dodatkowo cena kusi do zakupu.
W sklepie pojawiła się nowa seria ścieraków, które zachęcają wyglądem swoich buteleczek. O ile się nie mylę, dostępne są 4 wersje zapachowe.
Nie kryłam zdziwienia, gdy odkryłam, że owy produkt wyprodukowany jest przez firmę Farmona.
Postanowiłam więc robić konfrontację i sprawdzić, który okaże się lepszy.
Opakowanie:
Buteleczki są identyczne. Posiadają nawet takie samo oznakowanie. Różnią się jedynie naklejką.
U obu design przypadły mi do gustu i ciężko wybrać faworyta.

Konsystencja:
Tutaj zachodzi pierwsza różnica. BeBeauty posiada przyjemniejszą, gęstszą masę. Nie spływa tak szybko, jak zielony przeciwnik. Oba posiadają malutkie, świetnie ścierające drobinki.

Zapach:
Mój brzoskwiniowy wariant przypomina mi aromat musu do ciała o zapachu "Brzoskwinia i mango", śmiało mogę powiedzieć, że jest wręcz identyczny.
Tutti frutti również urzekło mnie swoim zapachem, lecz plus przyznaje BeBeauty.
Dlaczego? A dlatego, że zapach jest wyczuwalny po zmyciu o wiele dłużej.

Cena:
Regularna cena TF waha się w granicy 5zł, przeciwnik zaś kosztuje zaledwie 2,99zł.

Wydajność:
Dzięki swojej konsystencji, brzoskwinia rządzi. Nie znika w ekspresowym tempie jak u zielonego ścieraka.

Działanie:
Oba produkty posiadają taki sam stopień ścierania. Nie podrażniają, pomimo swojej pokaźnej mocy.
Skóra po zabiegu jest oczyszczona, gładka i pachnąca.

Podsumowanie:
Wiecie co? Jak dla mnie wygrywa wersja kupiona w Biedronce. Zawsze kusił mnie zapach Tutti Frutti, ale te także pachną obłędnie.
BeBeauty jest godnym polecenia przeciwnikiem i mam ochotę skusić się na pozostałe wersje.
Jest o wiele tańszy i przyjemniejszy.

Koniecznie musicie sprawdzić wersję BeBeauty.
Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.