sobota, 9 kwietnia 2016

Wielka pomyłka ze strony Bourjois


Lubię przeglądać sklep Kosmetykizameryki. Wcześniej wspomniałam Wam o cudownym, złotym eyelinerze od NYC, lecz przed nim kupiłam jeszcze jeden produkt marki Bourjois.
Liczyłam na coś innego, ale o tym przeczytacie za chwilę.

O produkcie:
Eyeliner w pędzelku, umożliwiającym precyzyjną aplikację. Wydajny i trwały. Utrzymuje się długo na powiece i rozmazuje się. Nie podrażnia oczu.
Bardzo podoba mi się proste, lecz gustowne opakowanie. Jasnozłota buteleczka posiada otwór o odpowiedniej wielkości. Wydobywa się z niej wystarczająca ilość płynu.
Niestety pędzelek zupełnie nie przypadł mi do gustu. Jest długi, posiada dużo włosia, przez co z cudem uda nam się namalować cienką linię.

Musimy się nieźle nagimnastykować, aby namalować cokolwiek! Eyeliner posiada tak wodnistą i słabo napigmentowaną konsystencję. Mam wrażenie, że sunę po powiece wodą z delikatnym brokatem.
Kolor na pędzlu przypadł mi do gustu. Jasne złoto, niemal białe. Myślałam, że będzie pięknie prezentować się na powiekach, a tu jedna wielka porażka.
Nie mam pojęcia, ile razy musiałabym malować kreskę, aby była widoczna. Mam wrażenie, że najjaśniejszy cień do powiek jest bardziej widoczny.
Trwałość również słaba, bo kreska po paru godzinach przestaje być widoczna. Ściera się, pęka i znika. Nie ma mowy o jaskółce, która znika w ciągu kilku minut.

Cieszę się, że kupiłam go za około 5zł, a nie za 45zł (cena regularna). Jak widać u mnie się nie spisał, pewnie poleci do kosza.
Jestem troszkę zawiedziona, bo liczyłam na coś lepszego.
Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.