piątek, 5 lutego 2016

Garnier odżywka z olejkiem arganowym i kameliowym

Długo nie mogłam znaleźć odpowiedniej odżywki z Garniera. Nie polubiłam się niestety z Avokado, a szampony powodowały u mnie łupież.
Na promocji w Biedronce zauważyłam odżywkę arganowo,kameliową i postanowiłam ją wypróbować.
Nie kosztowała dużo,bo około 5zł. Gdyby się nie sprawdziła,wykorzystałabym ją do golenia nóg.
Produkt leżał sobie w szafce ponad 2 miesiące i czekał na swoją kolej. 
Wykorzystałam już dwie maski Kallos,więc przyszedł czas na Garniera. 
Przy regularnym stosowaniu zauważyłam kilka pozytywów. Dodatkowo spisuje się genialnie gdy mieszam ją z wersją avokado.
Wyjątkowa formuła z olejkiem arganowym i kameliowym stworzona z myślą o uszkodzonych, łamliwych włosach. Starannie opracowana receptura z dodatkiem odżywczego olejku arganowego, zwanego Złotem Maroka oraz olejku kameliowego, który od stuleci jest ceniony ze względu na swoje właściwości wygładzające. Bogata formuła o egzotycznym zapachu odżywia zniszczone włosy i nadaje im wyjątkowy połysk. Natychmiastowe działanie - włosy olśniewają pięknem i blaskiem. Bez parabenów, z naturalnymi ekstraktami. 


Skład: Aqua / Water, Hydroxypropyl Starch Phosphate Quaternium-87, Stearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Amodimethicone, Cetyl Esters CI 19140 / Yellow 5 CI 14700 / Red 4, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Argania Spinosa Oil / Argania Spinosa Kernel Oil, Trideceth-6 Chlorhexidine Digluconate, Camellia Oleifera Seed Oil, Limonene, Candelilla Cera / Candelilla Wax, Linalool, Benzyl Alcohol, Propylene Glycol, Isopropyl Alcohol, 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol, Geraniol, Cetrimonium Chloride, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Parfum /Fragrance

Podoba mi się poręczna,plastikowa butelka. O dziwo nie mam problemu z wyciśnięciem produktu, jak to się działo z poprzednikami.
Zatrzask otwiera się bezproblemowo,zaś otwór ma odpowiednią wielkość.

Odżywka ma ciekawy,niespotykany zapach. Nie mogę go zidentyfikować,ponieważ nie mam pojęcia jak pachnie olejek kameliowy.
Nie wyczuwam jednak arganowego,bardzo przypomina mi perfumowany balsam do ciała.
Aromat jest na tyle przyjemny,że przypadł mi do gustu.
Cieszę się,że pozostaje na włosach przez długi czas.

Konsystencja przypadła mi do gustu. Nie jest za gęsta,ani za rzadka. Idealnie nakłada się na włosy i nie spływa nawet z mokrych pasm.
Niestety 200ml buteleczka starcza mi na około 5użyć,żałuję że nie można kupić słoiczka z większą pojemnością.
Za takie opakowanie zapłacimy od 5 do 9-10zł. Uważam,że cena jest adekwatna do efektów i pojemności.

Teraz najważniejsze,czyli działanie! Odżywkę nakładam zawsze na 5-10minut. Po tym czasie osiągam najlepsze,zadowalające efekty.
Już od pierwszego użycia zauważyłam,że do moich kłaczków wróciło życie.
Stały się sypkie,błyszczące i piękne! Końce nie były przesuszone,ani poplątane. Po wysuszeniu są gładkie,dociążone i mięciutkie. 
Bardzo dobrze sprawdza się w połączeniu z olejowaniem. 
Następnym plusem jest to,że nie powoduje szybszego przetłuszczania skalpu oraz mam wrażenie,że włosy są lekko uniesione od nasady.
Efekt jak najbardziej mnie zadowala i powrócę do niej nie raz.

Lubicie maski Garnier?
Jeśli tak, to którą najbardziej? :)

Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.