czwartek, 6 sierpnia 2015

Nie dałam się promocji :)

W poniedziałek wybrałam się na małe zakupy wraz z siostrą. Po obejrzeniu więkości sklepów w galerii,podeptałam do Natury. Bardzo chciałam kupić jeden produkt,ale oczywiście -40% na kolorówkę dotyczy się kupna dwóch produktów.
Bardzo nie pozdrawiam nachalnej pani pracującej w drogerii i pytającej się co szafę czy pomóc.
Już wiem,dlaczego tak nie lubię tego sklepu. Tak więc bardzo skrępowana i czująca na sobie jej wzrok wybrałam dwa produkty i nie patrząc za siebie ruszyłam do kasy.
Wreszcie kupiłam zachwalaną paletkę My Secret oraz białą kredkę do powiek z Essence. Za "zestaw" zapłaciłam ok. 11zł więc mniej niż wynosi cena paletki.
Wiele blogerek pozytywnie oceniło cienie MS,więc skusiłam się na nie. Miałam już ochotę,aby je kupić miesiąc temu,ale kolor który chciałam dostać był wyprzedany.
Wybrałam fioletową wersję i jestem bardzo zadowolona.
Następnie wybrałam się do Chińskiego marketu,chciałam kupić drewniane patyczki.
Oczywiście nie było ich,więc kupiłam gumowe radełko za 3zł, olejek o pięknym truskawkowym zapachu(wyproduktowany w Polsce) za 5zł i ulubiony pilniczek.
Kupiłam najpotrzebniejsze rzeczy i póki co wystarczy :) 



Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.