niedziela, 19 lipca 2015

Klasyka zawsze na czasie. Recenzja paletki Makeup Revolution Iconic 3 :3

Muszę się przyznać,że gdy paletka Iconic 3 pojawiła się w sklepach, totalnie ją olałam. Nie zwracałam uwagi na jej piękne odcienie i cenę. Wcześniej zakupiłam paletę Flawless i na tym skończyłam zakup brązowych cieni. Nie tak dawno, postanowiłam zerknąć na nią i przepadłam. Paleta zawiera przepiękne odcienie,których nie znajdziemy w większości paletek. 
Moje serce podbiła kolorystyka Iconic 3,ale jak będzie z resztą?


Od producenta:

Zestaw Makeup Revolution Redemption Palette Iconic 3 zawiera 12 mocno napigmentowanych cieni do powiek, przy pomocy których wyczarujesz niepowtarzalny makijaż. Paleta zawiera cienie matowe, satynowe oraz perłowe.
Do zestawu Makeup Revolution Redemption Palette Iconic 3 dołączona została wygodna pacynka do nakładania cieni.


Moja opinia:

Cienie zamknięte są w plastikowej palecie. Sam plastik jest dość gruby i bardzo dobrze chroni malowidła. Mimo wielu upadków, żaden cień nie ucierpiał. W środku znajdziemy pacynkę,która sama w sobie jest bardzo dobra i trwała. Nakładam nią miękkie cienie,które nie zawsze wyglądają korzystnie na oku przy użyciu pędzla. Minusem jest brak lusterka,ale wybaczam bo i tak większość Nas maluje się w dużym lustrze. Bardzo się cieszę,że pokrywka jest przeźroczysta i każdy odcień mamy na widoku. Nie musimy grzebać w paletach i szukać idealnego koloru. Wystarczy popatrzeć z góry :)
Póki nie mam męża milionera, nie mogę pozwolić sobie na paletkę Urban Decay 3. Paleta Iconic 3 jest sygnowana na jej drogiego kosmetycznego znajomego.
Zarówno maty jak i satyna czy perła są genialnie napigmentowane. Za 20zł możemy kupić kosmetyk godny polecenia. Cienie nie są za twarde ani za miękkie. Bardzo dobrze nabierają się na pędzelek czy pacynkę. Trzymają się powieki lecz lekko się osypują jak większość malowideł.
Możemy je rozcierać bez problemu. Nie tworzą brzydkich plam,ale piękne przejścia.
Podoba mi się to,że możemy odszukać tu brązy wpadające w róż. Moim zdaniem pięknie podkreślają zielone oczy.
Jestem zabieganą osobą i cienie muszą być trwałe. Tak jest właśnie w tym przypadku. Przez cały dzień "noszenia" na powiekach, nie tracą koloru. Nie wchodzą w załamania powieki.
Minusem jest dostępność. Musimy ich szukać w drogeriach internetowych. Teraz gdy "szał" na palety Iconic opadł, są dostępne niemal w każdym sklepie. Wcześniej było je jeszcze trudniej dostać,ponieważ były wiecznie niedostępne.
Zdecydowanie nie żałuje zakupu, jestem zadowolona. Polecam każdej osobie uwielbiającej makijaż :*

Lubicie cienie MUR? :) 


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka