piątek, 2 stycznia 2015

Dlaczego kobiety się malują?

Malując się a raczej nakładając tapetę jak inni mówią zastanawiałam się dlaczego My kobiety malujemy się :)
Robimy to dla siebie czy raczej dla innych?

Osobiście maluje się sama dla siebie bo chcę się podszkolić w makijażu, próbować nowych technik i poprostu dobrze wyglądać.
Nie zawsze cera wygląda tak jak chcemy, więc chcąc nie chcąc musimy zrobić się na bóstwo.
Tak przyznaje jestem czasem próżna i chcę pięknie wyglądać, ale dziewczyny która z Nas nie chce?
Malujemy się także dla innych, chcemy aby koleżanki zazdrościły pięknej cery, długich rzęs czy nowych cieni na powiekach.
Mamy niby za zadanie "podkreślić" swoją urodę, ponieważ nie raz już słyszałam stwierdzenie, "że nie ma brzydkich kobiet, są tylko niepomalowane", no kurcze fakt może rano nie wyglądamy jak Miss Polonia ale kto jest idealny? :D Chyba tylko faceci z kaloryferkiem który rekompensuje worki pod oczami :D
Makijaż powstaje również w zależności od humoru, jeśli czujemy się zadowolone patrząc na moją osobę nakładam tylko podkład tusz na rzęsy i jazda.
Jeśli czuje się niedowartościowana robię staranny makijaż z którym schodzi tyle ile da Vinci malował Mona Lise. 
Wg. mnie makijaż jest pewnym wyznacznikiem zadbania. Jeśli kobieta jest wymalowana znaczy, że dba o siebie i zawsze potrafi wyglądać ładnie.
Jeśli jesteśmy młodsze malujemy się oczywiście abyśmy wyglądały na starsze (taa może się nie zorientują i sprzedają mi piwo? :D)
Już wiele razy gdy wyszłam do obcego sklepu gdzie nikt mnie nie znał byłam proszona o dowód, gdy jestem w pełni pomalowana nie spotkało mnie to ani razu.
Kobiety są strasznymi zazdrośnicami, nie możemy temu zaprzeczyć i jeśli idziemy na imprezę czy spotkanie chcemy wyglądać lepiej niż swoje znajome. Czujemy się wtedy pewniej i mamy większą szansę na wyhaczenie dobrej d... tzn. przystojnego faceta :)
Makijaż szczególnie w zimie chroni naszą cerę przez wiatrem i mrożnym powietrzem. 
W zimie zawsze na twarzy mam przynajmniej podkład, aby buźka nie miała bezpośredniego kontaktu z powietrzem.

Ale ale... Kochane nie popadajmy w paranoje. Jeśli czujemy się dobrze w swoim ciele każdy to zauważy. Nie warto nakładać ton makijażu który musimy ściągać potem szpachelką. 
Uśmiech na twarz i pamiętajcie! Jesteśmy piękne :) 
Jednak na wyjścia z "koleżankami" róbmy się na bóstwo :D :*
Udostępnij ten wpis
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.