środa, 31 grudnia 2014

Produkty naturalne- jak z nimi jest?

Zauważyłam panującą modę na kosmetyki z naturalnymi składnikami. 
Każda z Nas napewno liczy na pomoc przy pomocy ziół i olejków.
Ale czy zdajecie sobie sprawę,że nie zawsze są dobre dla danej osoby?
Czy kosmetyki wykonywane z "sztucznych" składników są złe?

W skład takich kosmetyków wchodzą produkty naturalne, czyli oleje, olejki, wyciągi oraz inne składniki.
Zaś do kosmetyków powstałych z "chemikaliów" używane są syntentyczne składniki.

Używając naturalnych jak i syntetycznych musimy pamiętać,że możemy narazić się alergi czy podrażnieniu.
Nie unikniemy tego, jeśli jesteśmy uczulone na dany składnik.
Jednak...
Kosmetyki naturalne zawierają "magiczne zielsko" w mniej oczyszczonej postaci. Dlatego istnieje ryzyko większej alergi przy właśnie takich kosmetykach.
W systetycznych produkty są oczyszczone, dodawane są wyciągi które nie są aż tak groźne.
Warto zapoznać się wcześniej z składem i sprawdzić czy napewno nie jesteśmy uczulone na żadne składniki które dodane są np. w kremie.
Nie chcemy chodzić chyba z poparzoną cerą.

Mały apel z mojej strony :) 
Nie zawsze to co naturalne jest dla Nas dobre. 
Jedne składniki mogą Nas uczulić inne nie. 

Osobiście lubię różne oleje i olejki lecz co do naturalnych smarowideł jestem nastawiona sceptycznie ponieważ boje się reakcji z moją cerą, która jest poddatna na róźne alergie przy użyciu niewłaściwych substancji. 
Tak więc póki nie zrobie testów alergicznych nie jestem w stanie używać kosmetyków naturalnych :(

A Wy co myślicie o tych "dobrodziejstwach"?
Używacie może kosmetyków prosto od Matki Natury?
Czy wolicie sprawdzone zwykłe :)

wtorek, 30 grudnia 2014

Dlaczego łatwo stać się zakupoholiczką?

Dziewczyny napewno nie jedna z Was złapała się na tym, że chce kupić coś czego zupełnie nie potrzebuje. 

Masz już 10 tuszy do rzęs ale Twoja ulubiona firma wydała nowy cudny boski  i oH aH?
No właśnie i tu zaczynają się schody.
Co miesiąc staram się odłożyć pewną sumę pieniędzy, po wcześniej uzgodnionej liście czego brakuje.
Niestety nie zawsze się to sprawdza ponieważ przypływają nowe pieniążki.
Nowe kosmetyki są rodzajem pocieszenia po złym dniu, złamanym paznokciu czy nawet zerwaniu, które przychodzi łatwiej dzięki nowej szmince :D

Zakupy internetowe niestety Nam tego nie ułatwiają wręcz przeciwnie.
Powstało wiele sklepów internetowych oferujących kosmetyki w bardzo niskich cenach i z dobrze wyposażonym asortymentem. 
Ceny są często niższe o połowe i dodatkowo nie musimy spędzać czasu na chodzeniu po sklepach, wystarczy kliknąć i następnego dnia lub dłużej mamy nowe cuda u siebie.
Jest to genialnym wyjściem dla zabieganych osób, możemy tym sposobem wysłać także prezent niespodzianke dla ważnej dla Nas osoby.

Dostaniemy także wiele zagranicznych kosmetyków, niedostępnych u Nas stacjonarnie np. Sleek czy MUR, MUA. 
Skoro są niedostępne trzeba je wypróbować prawda??

Sklepy internetowe są o wiele pewniejsze niż allegro, ponieważ widzimy całą transakcje, od wpłacenia pieniędzy przez przekazywanie wysyłki kurierowi itd.

Dodatkowe promocje także kuszą. Gdy widzimy napis WYPRZEDAŻ lub SALE łapiemy szybko za portfele i biegniemy do komputera niczym Usain Bold biegnący po kolejny medal. 

Rada ode mnie,  nie warto kupować kosmetyków na zaś ponieważ nie wykorzystamy ich, stracą datę ważności lub na żywo nie będziemy czuły tych emocji jak podczas zakupów. 
Dlatego czasem warto dobrze przemyśleć zakupy nawet jeśli widzimy nową piękną fuksjową szminkę których mamy już dziesiątki. 

Miłego dnia! :*

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Jak nawiązać współprace z firmą Born Pretty store?

Jakiś czas temu czemu nawiązałam współprace z sklepem internetowym Born Pretty Store.
Współprace podjęłam już w listopadzie lecz niemal do świąt czekałam na paczuszkę.
Można było wysłać formularz zgłoszeniowy i jeśli Twój blog się spodoba firma podejmie współprace, więc czemu nie spróbować?
Firma zmieniła teraz "profesje" i zamiast przyborów do makijażu i paznokci wysyłają biżuterię, z czego się bardzo cieszę ponieważ mam ponad 30 naszyjników.
Teraz można wybrać produkty do włosów lub biżuterie.


Born Pretty Store jest sklepem internetowym (zagranicznym) gdzie możemy dostać naprawdę ciekawe kosmetyki, lakiery, akcesoria, piękną biżuterię i inne cuda.

Możemy wybrać 2-3rzeczy za ok. 10$.
Ja wybrałam 3 piękne naszyjniki za około 9$, uwierzcie mi jest naprawdę ciężko wybrać z tylu cudów :)
Pani Jenny (bardzo miła i profesjonalna) wyjaśniła mi wszystko.

Paczuszka szła z aż z Szanghaju ponad miesiąc.
Wszystko było dobrze zabezpieczone w folie bombelkową, nic nie zostało zniszczone.




O tym jak podjąć współprace.
Kochane jeśli chcecie podjąć współpracę z firmą wchodzimy na ich stronę


Klikamy na Free Samples i pojawia się nam strona formularz, aby podjąć współprace.

Wygląda tak :



Wpisujemy swoje imie i nazwisko, mail, ile mamy obserwatorów, nazwę bloga oraz piszemy krótką informacje ile mamy wejść o czym piszemy.
Oczywiście wszystko piszemy w języku angielskim. 
Pani odpisuje prosto, podstawowo więc nie będziemy mieć problemu z zrozumieniem.

Warto spróbować może Wam też dopisze szczęście?


Co wybrałam?

1.Piękny naszyjnik, który zobaczyłam kiedyś u PannyJoanny.
Liście które wyglądają na ciężkie, wykonane z starego ciemnego złota.
Jednak naszyjnik jest lekki i prezentuje się dobrze przy sukience jak i zwykłym podkoszulku i jeansach. Jest dość któtki więc znajduje się niemal pod szyją. Nosi się go wygodnie, nie zaczepia. Stał się moim ulubionym :)

2.Drugi złoty naszyjnik z biało czarnymi paskami . Tak samo można nosić go do eleganckiego i luźnego zestawu.

Można wybrać także wersje z turkusowymi i różowtmi paskami. 
Na dole widzimy kolce/ćwieki.
Także nie zaczepia się o ubrania.
Zobaczymy jak z ciemnieniem łańcuszka.



3.Ostatni wisiorek który noszę do bluzki i jeansów. Długi łańcuszek o ciemnym grafitowym kolorze.
Widzimy pare łańcuszków różnej grubości i długości oraz pas ażurowych liści.
Bałam się że będzie haczyć o ubrania lecz nic takiego się nie dzieje. 

Listki są ciut twardze więc nie "łamią" się i nie zniekształcaja.









Przy zamówieniu możecie wpisać "FORT10" oraz otrzymać 10% zniżki na zakupy.

Przyjemna kąpiel

Od x czasów uwielbiam dużo piany w kąpieli, pięknie pachnące żele i kule musujące.

Używam tych z sklepu, lecz czasem gdy miałam więcej czasu robiłam swoje :)
Nie wychodziły może tak pięknie jak kupne lecz też były fajne.
Można je zrobić w bardzo szybko sposób i kosztują grosze. 

Jesteście ciekawe jak je zrobić?

200g sody oczyszczonej
100g kwasku cytrynowego (jest po to aby zneutralizować Ph wody i aby lepiej się pieniło)
30g oliwy (lub wybranego przez was olejku)
dodatki lub olejki zapachowe zapachowe, barwniki (każdy wybiera jaki sam chce)

1.Mieszamy sode z kwaskiem, gdy połączymy już dodajemy oliwe
2.Następnie mieszamy całość i jeśli chcemy dodajemy dodatki zapachowe.
3.Konsystencją musi przypominać mokry piasek
4.Następnie szykujemy foremki (można użyć tych na lód, muffiny, po lodach kubeczki lub kupić specjalne foremki w kształcie kuli)
5.Gotowy już "piasek" przekładamy do foremki i mocno dociskamy
6.Odstawiamy na pare godzin, póki nie wyschną.

Jeśli chodzi o barwnik
Dodajemy go bardzo mało ponieważ nie chcemy aby zafarbował wanny. Jeśli dodacie go do proszku musicie bardzo szybko zamieszać bo zacznie się pienić.
Można użyć tego spożywczego lecz z umiarem.

Zachęciłam Was do używania kul do kąpieli? :)
Z podanego przepisu wychodzi pare kul oczywiście w zależności wielkości formy.

niedziela, 28 grudnia 2014

Czy wiesz jak rozpoznać typ cery?

Zastanawiałam się dlaczego tak wiele dziewczyn nie jest zadowolone z działania kosmetyków, chociaż dla mnie są genialne.
Wszystko zależy od stanu skóry i typu cery.
Ja mam cere normalną z tendencją do suchej w czasie zimy, lecz nawilżam ją cały rok.
Wybieram kosmetyki odpowiednie dla mojej cery i generalnie to jest klucz do dobrego stanu skóry.

Czy wiecie jakie są rodzaje cery i jak ją rozpoznać?

Cera normalna
Najczęściej występuje u dzieci, rzadziej u dorosłych.
Charakteryzuje się tym że jest gładka, miękka, nie widać pryszczy naczynek i innych niedoskonałości.
Pory są małe, nie widoczne. 
Nie reaguje źle na środki do mycia twarzy.
Nawet o taką cerę trzeba dbać. Powinno się używać kosmetyków z filtrami oraz nawilżających aby cera nie traciła nawilżenia.

Cera sucha
Skóra jest cienka jasna i są widoczne pory. Pojawiają się przebarwienia oraz są widoczne naczynka.
Cera ta bardzo szybko się starzeje, wcześnie widoczne są zmarszczki wokół oczu.
Skóra źle reaguje na czynniki atmosferyczne.
Unikamy mydła które wysusza dodatkowo skórę, nie opalamy się często i nie złuszczamy skóry.
Wybieramy kosmetyki nawilżające i podtrzymujące wode.

Cera mieszana
Twarz jest tłusta w strefie T. Czoło nos i broda są tłuste zaś policzki suche.
Cera ta jest bardzo trudna w pielęgnacji ponieważ mamy aż 2 typu. Suchą i tłustą.
Powinnyśmy używać kosmetyków dla skóry wrażliwej. Musimy zaopatrzyć się w 2 kremy (jeden do suchych części jeden do tłustych)

Cera tłusta
Skóra jest tłusta, widnieją na niej pory, zaskórniki i inne niedoskonałości. Ma szaro-zółty odcień, wolno się starzeje i czynniki atmosferyczne jej nie przeszkadzają.
Mimo że cera jest tłusta należy ją nawilżyć raz na jakiś czas.
Przy takim typie wybieramy kosmetyki oczyszczające by pozbyć się nadmiaru łoju i aby poprawić jej ukrwienie.

Czy wiecie jaką macie cere?


środa, 24 grudnia 2014

Boże Narodzenie

Kochane z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzę każdej z Was:
Zdrowia, bo to najważniejsze
Spełniania marzeń, napewno każda z Nas ma
Pieniążków - na nowe kosmetyki :P
Super faceta, który zawsze będzie przy Nas nawet gdy będziemy rozpaczać że nie wystarczy Nam na dwa lakiery w Rossmanie
Szczęścia, by nigdy go nie brakło
Świąt spełnionych w ciszy i spokoju, aby odpocząć od rzeczywistości
Śniegu! Nie ma Świąt bez śniegu
Nowych współpracy i osiągnięć na blogu,
Czasu spędzonego z rodziną, którego na codzień jest za mało...

I czego tylko pragniecie.

Aby nowy nadchodzący rok był lepszy od teraźniejszego, aby spełniły się każde życzenia i ukryte marzenia.
Spełnienia w życiu życzy ...
Magda :)


Kochane Wesołych Świąt i Nowego Roku!!!


Ps. Powracam po świętach <3

wtorek, 23 grudnia 2014

Co z tymi paznokciami??

Ciężko uwieżyć ale ja też namiętnie ogryzałam paznokcie niemal do krwi
włącznie z skórkami.
Cierpiałam po tym pare dni, lecz nawyk był silniejszy.
Teraz nie wyobrażam sobie że mogłabym mieć krótkie obgryzione szpony.
Jak byłam mała mama kupiła specjalny lakier, lecz nie przeszkadzał mi gorzki smak i tak paznokcie obgryzałam niczym najlepsze cukierki na świecie.
Obgryzałam z przyzwyczajenia, stresu w szkole.
Od 5lat już tego nie robię, może czasem skubne skórke jeśli odstaje :)

Mam nadzieje że mój post pomoże Wam jeśli macie ten problem.

1.Poszukaj zastępstwa.
Jeśli lubicie dłubać i koniecznie chcecie coś obgryzać polecam słonecznik, orzeszki, ziarna dynii, suszone owoce itd.
Niektóre z nas odstresowuje ruch szczęki i dlatego musimy ogryzać. Aby w ruch nie szły paznokcie polecam znaleźc przekąske która pomoże nam w ciężkiej chwili.
Zajmiemy nią myśli i nasze paznokcie będą rosły długie :)

2.Specjalny lakier.
Jeśli jesteście wrażliwe na gorzki smak polecam kupic lakier do paznokci, specjalnie dla osób które mają problem z obgryzaniem.

3.Lakier hybrydowy, żele.
Napewno gdy zrobimy hybrydy czy paznokcie żelowe, wydamy sporo kasy nie będziemy chciały obgryzać paznokci by nie zniszczyć efektu.
Zresztą będzie to nie możliwe bo płytka będzie twarda.
Możemy przy tym zniszczyć swój paznokieć.

4.Silna wola.
Możemy także przetestować swoją silną wole. Staraj się nie obgryzać paznokci.
Pomyśl, że dłonie są wizytówką kobiety i obgryzione paznokcie nie wyglądają ładnie.

5.Nagrody.
Pomyśl że w ciągu miesiąca możesz zapuścić śliczne paznokcie, które będziesz mogła pomalować.
Zaznacz w kalendarzu kiedy obgryzałaś paznokcie, kiedy nie. 
Jeśli okaże się że nie obgryzałaś kup sobie nagrodę pod koniec miesiąca, np. sliczny lakier którym pomalujesz paznokcie.

6.Inspiracje
Oglądaj blogi z paznokciowymi inspiracjami. Pomyśl że też możesz to osiągnąć. 

Macie może inne sposoby??
Walczyłyście kiedyś z obgryzaniem paznokci?
Jak sobie poradziłyście? :)

Nie ma kompromisów że będziecie je obgryzać np. 1x w tygodniu bo zapuszczanie na nic.


poniedziałek, 22 grudnia 2014

Stópki jak marzenie

O stopy warto dbać nie tylko latem gdy je pokazujemy. 
Jeśli nie zadbamy o nie zimą wiosną i latem będą suche, popękane i będziemy wstydziły się je pokazać w odsłoniętych butach.
Co tydzień w sobotę robie mini spa dla ciała włosów i stóp.
Napiszę Wam w jaki sposób wykonać profesjonalny pedicure bez wyjścia z domu.
Nie każdą stać na drogie wizyty u specjalistek więc możecie same wykonać zabieg.



1.Zmywamy stary lakier z paznokci jeśli go mamy.

2.Przygotuj miske z wodą możesz dodać do niej specjalnej soli do stóp, soku z cytryny, mydła czy ziół.
Mocz stopy ok. 15minut aż naskórek zmięknie.
Używamy także pumeksu do starcia starego naskórka oraz by stopy były gładkie.
Następnie peelingujemy je specjalnym peelingiem.

3.Obcinamy paznokcie lecz na prosto, delikatnie łagodzimy kant. Nie obcinamy na zaokrąglony kształt ponieważ paznokcie mogą wrastać

4.Drewnianym patyczkiem usuwamy skórki, odsuwamy je i jeśli chcemy możemy je wyciąć specjalnymi cążkami

5.Jeśli paznokcie nie mają porządanego kształu możemy je delikatnie spiłować.
Gdy mamy specjalną trezarke do usuwania zrogowaciałej twardej skóry możemy jej użyć szczególnie do twardej skórki koło paznokci.

6.Na stopy i pięty nakładamy krem, balsam nawilżający, owijamy folią i możemy włożyć do skarpetek. 

7.Gdy krem już wchłonie odtłuszczamy płytkę paznokcia

8.Nakładamy bazę, aby lakier nie zafarbował paznokci na żółto. Gdy wyschnie malujemy lakierem i utrwalamy topem.

9.Możemy cieszyć się pięknymi stopami nie ważne jaka pora roku właśnie panuje.


Wolicie manicure czy pedicure? :)
Zadbane paznokcie u nóg latem są ważne :) Kombinuje z wieloma kolorami (unikam żółtych i zielonych) dekoruje je diamencikami itd :)
Najczęściej gości czerwień lub klasyczny french.

A jakie pazurki Wy wolicie?



Największe wpadki makijażowe

Podsumowanie wpadek makijażowych wg. mnie.


Niestety razi mnie troszkę to jak nieumiejętnie niektóre osoby są pomalowane.
Podzielę "rejony" twarzy i każdy opiszę oddzielnie.

1.Twarz
-Za ciemny/jasny podkład/puder
Nie wiem czy dziewczyny nie widzą tego, że podkład jest źle dobrany? Przecież dokładnie widać linie oddzielającą skóre pomalowaną od czystej.
-Za dużo podkładu!
Ohh zrobie sobie maskę, wtedy podkład będzie kryjący :D WTF? :D
-Podkład używany w za dużej ilości zamiast korektora
Niestety podkład jest za ciężki pod oczy by kłaść go w tak dużej ilości.
Wygląda to strasznie szczególnie gdy wchodzi w malutkie zmarszczki
-Sucha skóra
Suche skórki nie zachęcają co? Gdy ktoś ma problem z suchą skórą nie powinien nakładać za dużo podkładu i przynajmniej 1x w tygodniu zrobić peeling
-Konturowania twarzy
Chyba plamy z bronzera nie są fajne? 
Rozświetlacz także nie powinien być aplikowany w za dużej ilości ponieważ będziemy swiecić jak lampki na Boże Narodzenie

2.Oczy/brwi
-Cienie w kolorach papugi
Kolorowe cienie w makijażu dziennym należy używać w małej ilości. 
-Kreski
Zrobię za grube kreki na powiekach (dolna, górna) będę emo
-Posklejane rzęsy
Zamiast wachlarza rzęs w ten sposób powstają pajęcze łapki
-Odbity tusz
Jeśli tusz odbije się na powiece po pomalowaniu rzęs należy raczej to wytrzeć
-Brokat
Wieś tańczy i śpiewa gdy w dziennym makijażu widnieją ślady brokatu
-Wygolone brwi
Nie rozumiem mody na zgolenie brwi i namalowane kredka
-Za cienkie/grube brwi
Nie warto eksperymentować z brwiami. Są oprawą oczu
-Za ciemne brwi
Czarne brwi dla blondynki? 

3.Usta
-Za ciemna kredka
Nie ma to jak za ciemna konturówka co do koloru szminki
-Suche skórki i czerwone usta
Nie ma jak suche skórki i usta pomalowane krwisto czerwoną szminką
-Zły odcień
Niestety zły odcień szminki także widnieje na ustach wielu kobiet
-Szminka na ustach
Przed wyjściem proponuje sprawdzić ząbki gdy pomalowałyśmy usta ciemną szminką


Dziewczyny,które błędy was wkurzają? 
Może macie swoje typy?

niedziela, 21 grudnia 2014

Najlepszy olej?

Z ciekawości zamówiłam olej bawełniany.
Mam fioła na punkcie olejów, olejków i różnych wcierek. Mam bardzo delikatną skórę więc postanowiłam spróbować oleju bawełnianego jako

balsamu do ciała.

Można użyć go także do olejowania włosów. Wypróbowałam oba sposoby.
Testowałam ponad 2tygodnie i jestem zadowolona z pierwszych efektów.



OLEJ BAWEŁNIANY

DOSKONAŁY BALSAM DO CIAŁA
ORAZ MASKA DO WŁOSÓW

O znakomitej przydatności oleju z nasion bawełny w kosmetyce decyduje jego skład czyli ogromna zawartość niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), a szczególnie kwasu olejowego i linolowego
oraz naturalnej witaminy E znanej jako witamina młodości.
Ten skład ma ogromny wpływ na zdolność eliminowania wolnych rodników. Kwasy NNKT nie są produkowane przez organizm człowieka i muszą być dostarczane z zewnątrz.
Olej ten charakteryzuje się szczególnie korzystnym oddziaływaniem na skórę, wspaniale się wchłania.
Działa przeciwalergicznie, przeciwzapalnie,
Podnosi odporność na zakażenia, pobudza regenerację tkanki łącznej.
Wygładza zmarszczki, nadaje skórze i włosom miękki aksamitny dotyk.

Balsam do ciała
Nanieść odrobinę na skórę, lekko wmasować, Twoja skóra nabierze gładkości i blasku
Aby przyciemnić opaleniznę lub nadac skórze kolor słońca dodaj kilka kropli karotenu - oleju z marchwi.

Kąpiel do włosów
Olejek wcierać w skórę i we włosy, potem zmyć łagodnym szamponem,
można pozostawić na dłużej jako maseczkę regenacyjną.
Stosuje się przy rozdwajaniu końcówek i łamliwość włosów, uszkodzeniu włosów zabiegami fryzjerskimi.
Skuteczny przy łuszczycy skóry głowy, łupieżu suchym, pstrym.
Olej z nasion bawełny działa zmiękczająco na włosy doskonały w mieszaninach z innymi olejami.

Duże opakowanie 150 ml




Olej zamknięty jest w takim samym opakowaniu jak odżywka do włosów. Prosta biała nieprzeźroczysta butelka z naklejką. 
Zapach delikatny niemal nie wyczuwalny. 
Jeśli chodzi o skórę używam go po kąpieli. Bardzo szybko wnika w skóre, chłonie go niczym gąbka.
Skóra dotychczas sucha stala się nawilżona, miękka i gładka. 
Można używać go do twarzy. Nie zapycha jej nie uczula. Nie wyskakują po niej pryszcze i inny nieprzyjaciele. 
Jeśli chodzi o włosy używam go do olejowania. Ma konsystencje oliwki więc troszkę można się oblać gdy próbujemy olejować włosy.
Po zmyciu (ok. 4-5godz w czepku) włosy stają się bardzo gladkie i przyjemne w dotyku. 
Oczywiście są blyszczące i zdrowe. 
Jeśli jesteście ciekawe wielofunkcyjnego oleju polecam go wypróbować.

Kosztuje 25zł i można dostać go tutaj 

sobota, 20 grudnia 2014

Shine like a diamond!

O co chodzi z diamentami?


A o to że znalazłam cudowną odżywkę do włosów po której wyglądają jak milion dolców i naszyjnik z diamentów
!Używam jej od 2tygodni i za każdym razem są mega błyszczące gładkie i mięciutkie.
 Mowa o odżywce do włosów firmy Estien.

Tutaj link gdybyście były ciekawe tego cuda.




Co obiecuje producent?
Doskonały balsam do włosów 7 olejów wzmacniający cebulki włosowe. z naturalnymi olejami tłoczonymi na zimno i wyciągami roślinnymi
zawiera min oliwę z oliwek, olej laurowy, olej kukurydziany, z czarnuszki, olej migdałowy, sezamowy, olej z kwiatów pomarańczy oraz wyciąg z henny i rumianku.


Olej laurowy jest środkiem pobudzającym wzrost włosów, oraz pomagającym w walce z łupieżem, działa przeciwgrzybiczo .Przeciwdziała wypadaniu włosów.

Olej kukurydziany zawiera aż 60% kwasu linolowego oraz dużą ilość naturalnej wit. E odmładza włosy zapobiega siwieniu.
Olej migdałowy zawiera proteiny, sole mineralne, witaminy z grupy B, a także A i E, kwas oleinowy, linolowy, wykorzystywany w celu zmiękczenia włosa, odżywienia i ochrony skóry głowy.

Olej z czarnuszki zawiera duże ilości witaminy E i nienasyconych kwasów tłuszczowych, głownie: kwas linolowy i oleinowy. Skutecznie zwalcza łupież jednocześnie pielęgnując skórę głowy. Wygładza włos i nadaje mu blasku i zdrowego wyglądu.

Olej sezamowy znany jest z działania wzmacniającego cebulki i wykorzystywany jest w kuracjach przeciw wypadaniu włosów, Nawilża i odżywia skórę głowy, zapobiegając łupieżowi i stanom zapalnym.

Olej z kwiatu pomarańczy działa antybakteryjnie i lekko ściągająco, reguluje pracę gruczołów łojowych i wydzielanie sebum.
Olej z oliwek znany jest ze swoich właściwości nawilżających i ochronnych

Lanolina naturalny środek wygładzający i natłuszczający.
Dobrze przenika w głąb włosów , zmniejsza ich szorstkość przeciwdziałając rozdwajaniu.
Po umyciu nałożyc na włosy, wmasować zostawic na 2-3 minuty spłukać
koncentrat pojemność 150 ml




Opakowanie:
Plastikowa biała butelka z nieprzeźroczystego plastiku. Pod słońce jednak widać ile odżywki pozostało. Z przodu naklejona jest etykieta z nazwą produktu, składem. 
Zamykana na klik, z małym otwórem dzięki któremu nie wyciśniemy za dużo odżywki

Konsystencja:
Konsystencją przypomina inne odżywki. Jest średnio gęsta, łatwo nakłada się ją na włosy, nie spływa.
Zmywa się ją z łatwościa. Koloru jasno fioletowego.

Zapach:
Nie pachnie jak typowe odżywki. pachnie lekko jak liść laurowy, ponieważ znajduje się w niej właśnie ten olej. Nie przeszkadza mi jednak, szybko znika z włosów.


Działanie:
Nawet nie wiecie jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłam moje włosy po umyciu.
Nie trzeba było ich suszyć aby zobaczyć ten blask.
Błyszczały niczym diamenty już od pierwszego użycia. Należy trzymać ją na włosach 2-3min. ja  trzymam ok 5-10minut. Daje wtedy najlepszy efekt. 
Nie obciąża włosów, nie powoduje ich szybszego przetłuszczania.
Włosy są przyjemnie gładkie i miękkie. 

Cena:
Odżywka dość droga bo aż 25zł. Lecz warto bo skład jest genialny. Od początku do końca znajdują się w nim same oleje. 

Dostępność:
Można ją kupić w sklepie internetowym http://www.estien.pl

Podsumowanie:
Szczerze? Nigdy nie miałam tak świetnej odzywki do włosów. Rzuciła mnie na kolana!
Efekt który osiągniemy gdy włosy wyschną przechodzi wszelkie oczekiwania.
Włosy są jedną wielką gładką błyszczącą taflą. Pięknie odbijają światło.
Efekt ten można porównać z długotrwałym olejowaniem. 
Jestem naprawdę bardzo zadowolona i żałuję że mam tylko jedną buteleczkę o pojemności 150ml :(
Skład jest bardzo bogaty w oleje, przez co efekt jest pionurujący. 
Jeśli macie możliwość serdecznie polecam, napewno się w niej zakochacie <3




Włosy gładkie niczym jedwab

Do testów dostałam bardzo przyjemne kapsułki. Nigdy nie miałam doczynienia z kosmetykami tego typu.
Uwielbiam wszelkie produkty do włosów. Do testów poszły kapsułki firmy Safira. Otrzymałam aż 3 rodzaje w tym jedno opakowanie pełnowymiarowe. 

Przedstawie pierw każdą z kapsułek i opiszę je :)
1.Łatwe w użyciu kapsułki zawierają odżywiające i regenerujące włosy witaminy i aminoproteiny jedwabiu. Zawarty w nich skwalen ma właściwości przeciwgrzybicze i antybakteryjne, przyśpiesza przenikanie substancji pielęgnacyjnych do środka włosa. Cząsteczki keratyny wbudowywują się w uszkodzone miejsca łusek włosów, uzupełniając niedobór składników budujących. Kapsułki regenerują i wzmacniają zniszczone i osłabione cebulki i łuski włosów. Eliminują efekt nadmiernie skręconych i przesuszonych włosów, przywracają im zdrowy wygląd. 


2 oraz 3.
Wysokiej jakości serum do odbudowy i regeneracji włosów zawarte w wygodnych w użyciu kapsułkach. Preparat zawiera niezbędne do regeneracji i pielęgnacji włosów składniki:
Prowitaminę B5,
Skwalen
Wyciągi z morskich wodorostów,
oraz w zależności od wersji olejek herbaciany, różany lub z lilli wodnej.
Regularnie stosowane kaspułki dżywiają i regenerują nawet mocno zniszczone i osłabione zabiegami chemicznymi włosy, odbudowywując ich strukturę. Skwalen ma właściwości przeciwgrzybicze i antybakteryjne oraz ułatwia i przyśpiesza przenikanie substancji pielęgnacyjnych do środka włosa.
Wyciągi z alg morskich zapewniają włosom bogaty zastrzyk minerałów i witamin, odżywiają i nawilżają włosy. Kapsułki uzupełniają niedobór składników odzywczych, odbudowują i wzmacniają nawet cienkie i delikatne włosy. Eliminują efekt nadmiernie skręconych i przesuszonych włosów, przywracają im zdrowy wygląd. Regularne stosowanie w sposób trwały poprawia kondycję włosów i nadają im zdrowy wygląd!



TYLKO DO UŻYTKU ZEWNĘTRZNEGO. NIE POŁYKAĆ!
Sposób użycia:
Przekręcić końcówkę kapsułki, zawartość wycisnąć na dłoń i równomiernie rozprowadzić na umyte i osuszone ręcznikiem (lekko wilgotne) włosy. NIE SPŁUKIWAĆ. W zależności od gęstości i długości włosów stosować jedną lub dwie kaspułki jednorazowo. Rozprowadzać na miejsca zniszczone i osłabione, np. tylko na zniszczone końcówki włosów lub dla włosów cienkich i delikatnych na całej długości. W zależności od potrzeb stosować po każdym umyciu lub co kilka-kilkanascie dni aby nie przeciążać fryzury.


Najbardziej do gustu przypadły mi różane mimo że nie lubie tego zapachu.
Działaniem się wcale nie rożnią jedynie zapachem i kolorem opakowania.
Kapsułki a raczej "kijanki" z miękkiego gumowego materiału zawierają w sobie 1,5ml olejku.
Odrywamy główkę i na dłoń wylewamy olejek. 
Jedna kapsułka w zupełności wystarczy na pokrycie włosów (moje mają ok. 60cm i 12cm grubości w kucyku) więc są wydajne. 
Olejek przypomina konsystencją jedwab czy arganowy. 
Używamy ich jako serum zabezpieczającego włosy. Nie trzeba go zmywać z włosów co jest dla mnie plusem.
Używam ich 2x w tygodniu opakowanie starczy na ok. 2 miesiące.


Jakie są włosy po użyciu?
Zdecydowanie bardziej gładkie, widać że są zadbane jak po wyjściu od drogiego fryzjera.
Dodatkowo potęgują blask włosów i cudownie się układają. Nie odwijają mi się końce jak zawsze.
Nie bójcie się że włosy będą tłuste czy obciążone po użyciu. Wręcz przeciwnie. Są gładkie i miękkie.
Używam ich do zabezpieczania końcówek, włosy nie są przesuszone czy zniszczone.


Podsumowanie:
Kapsułki kosztują ok. 30zł za 18sztuk i możemy dostać je w sklepie
Zdecydowanie są warte tych pieniędzy, włosy lepiej się układają i nabrały życia w te brzydkie zimowe dni. 

Polecam <3


Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka