sobota, 15 listopada 2014

Pierwsze opinie na temat paletki Del Mar Volume 1 od Sleek


Jak już wiecie kupiłam parę paletek firmy Sleek.

Dziewczyny na photoblogu były ciekawe paletki z pastelowymi, matowymi cieniami. 
Tak więc od wczoraj ją testuje i testuje zmieniam kolory na powiekach i mogę coś powiedzieć :)
Bardzo sposobały mi się pastelowe kolory, pomarańcze przypominają mi zachód słońca, zaś niebieskie morze. Taki zamysł miał też Sleek.

 Co Sleek pisze o swojej paletce?
Del Mar Volume 1 paleta cieni do powiek od firmy Sleek MakeUp utrzymana w tonacji letnich barw malowniczych plaż Ibizy.
Paleta świetnie sprawdzi się w wiosenno letnich makijażach zarówno tych na dzień jak i na wieczorne wyjścia. W zestawie znajdziemy cztery błyszczące cienie i aż osiem matowych. 
Znajdziemy tu takie cienie jak: Lounge Lovers, Poolside, Sunset Strip, Ambience, Chilled Out, Blue Marlin, Opening Party, On The Rocks, Talamanca, Fell Euphoric, Balearic Beat, Paradise.


Nazwy cieni podane zostały od pierwszego po pewej stronie na górze :)

 Hmm... zaraz zaraz skoro Volume 1, to znaczy że Sleek na wiosne wydaje Volume 2?
Może taki jest zamiar :)



 Opiszę kolory zaczynając od lewego górnego:

LOUNGE LOVERS-bardzo ładny błyszczący cień w kolorzejasnego brązu wpadającego w szarość. Cień ładnie połyskuje,jest dobrze napigmentowany
POOLSIDE- cień koloru niebieskiego, pastelowego. Należy do grupy matów, bardzo dobrze napigmentowany. Kolor jest żywy i napewno przyciąga uwage.
SUNSET STRIP- nazwałabym  kolorem brzoskwiniowym. Matowy pastelowy pomarańcz napewno podkreśli zieloną tęczówkę. Cień jest dobrze napigmentowany.

AMBIENCE- mój ulubiony kolor, na pierwszy rzut oka wygląda na szary, na powiece jest grafitowo fioletowy :) Delikatny kolor do dziennego spokojnego makijażu. Nie należy do super napigmentowanego, lecz całkiem dobrze daje rade.

CHILLES OUT-chyba znalazłam słaby punkt tej paletki. Bialy cień jest trudny do współpracy, praktycznie nie napigmentowany. Przy bazie jednak coś można wykrzesać z niego :) Kolor należy do matowych.
BLUE MARLIN-piękny ciemny matowy turkus. Cień bardzo dobrze napigmentowany. Powiem Wam,że jest to ciekawy niespotykany odcień.

Zaczynamy dolny rząd od lewej:

OPENING PARTY-cień połyskujący, bardzo przyjemny niebieski odcień. Chłodny kolor pięknie prezentuje się nie tylko w wiosennych makijażach. Mam wrażenie, że będzie często używany w czasie zimy :)


ON THE ROCKS-ciemny koral połyskujący, należy do matów. Typowo letni odcień. Cień jest dobrze napigmentowany, wygląda elegancko.
TALAMANCA-pastelowy matowy brąz. Jasny kolor pięknie stapia się z skórą, na pierwszy rzut oka może wydawać się, że nie widać go jednak powieka jest matowa, cień idealny do szybkiego makijażu (cień+kredka)
FEEL EUPHORIC-jasny koralowy połyskujący cień. Jest dobrze napigmantowany, idealny do słodkich cukierkowych make-up'ów. 
BALEARIC BEAT- kolor matowy pastelowy wpadający w pistaje. Delikatny kolor, bardzo fajny do wiosennych makijaży szczególnie gdy trawa się zieleni, a na drzewie pierwsze listki.
PARADISE-pastelowy matowy jasny fiolet. Cień nie grzeszy pigmentacją lecz jest okej. Fiolet zawsze w modzie szczególnie do zielonej tęczówki.


 Mały podgląd kolorów na skórze.
Mocno nakremowanej masłem kakaowym, cienie bez bazy. Wg mnie bardzo przyjemne wiosenne kolorki.

 


Teraz ogólnie o paletce:

Opakowanie:
Opakowanie jak u każdej paletki. Mała czarna o wymiarach 14x7cm. Plusem dla mnie jest to, że na paletce w dolnym prawym rogu znajduje się nazwa paletki. Plastik jest twardy, solidny.
Opakownie wygląda elegancko. Na matowej czerni widać połyskujący napis Sleek. 
Lubię gdy w paletkach są lusterka. Do opakowania dodana jest pacynka, nie najgorszej jakości jednak ja wybieram pędzelki.

Pigmentacja/konsystencja/nabieranie:
Jak na matowe cienie pigmentacja Sleek'ów jest bardzo przyjemna. Nawet bez bazy są widoczne na powiece. Konsystencja kremowa, Bez problemu można nabrać je na pędzelek. Cienie jak każde delikatnie się osypują. Nie rolują się jednak ani nie osadzają w załamaniach. Nie ma problemu z usunięciem pyłku spod oczu. Jeśli chcemy bardziej intensywny odcień musimy użyć bazy.

Trwałość:
Cienie nałożyłam na korektor bez bazy. W stanie idealnym trzymały się ponad 6godzin następnie je zmylam. Wytrzymały pare wodną oraz prace w kuchnii. Nie mogę przyczepić się do trwałości bo cienie są bardzo fajne, nie znikają z powieki.

Dostępność:
Cienie kupiłam na stronie www.cocolita.pl 

Cena:
Cena regularna wynosi 37,49zł, ja dzięki rabatowi zapłaciłam 36zł za paletkę :)

Moja opinia:
Makijaż na szybko robiony telefonem :( Nie mam sprawnego aparatu .
Cienie Talamanca i Ambience.
Pozornie cienie nie pasują do siebie i nie wyglądają zbyt zachęcająco. Jednak gdy wykonujemy makijaż cienie współgrają z sobą idealnie. Możemy wykonać wiele makijaży z róznymi kombinacjami kolorystyczymi. Moimi ulubionymi odcieniami stały się :Lounge Lovers oraz Feel Euphory. Cień Talamance będzie gościl w każdym dziennym makijażu.
Cienie są ciut delikatniejsze na skórze, niż wyglądają w paletce.
Będzie idealna na wiosenne makijaże, chociaż napewno kolory będą gościć także jesienią i zimą, aby poczuć nadchodzące ciepło :)
Jestem pod wrażeniem niebieskich cienii których pigmentacja jest genialna. 
Cień idealnie przylega do powieki tworząc jednolitą tafle kolorów.
Nie żałuje zakupu :)


Macie może tą paletke??
Macie może inne? 
Jakie jest wasze zdanie ?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka